Szybowiec czy ponton? Citroën C3

c3-001.jpgInspiracją dla projektantów modelu C3 pierwszej generacji była spotykana na ulicach do dziś kaczka - 2CV. Do klasycznego auta nawiązywała linia dachu, grill, błotniki, a nawet fotele.

 

Druga generacja francuskiego sub-kompakta przypomina z zewnątrz większego C4 Berline, choć ma jeszcze bardziej modne kształty. Nowoczesnego wyglądu przydaje cetrójce wielki wizualnie wlot powietrza do silnika, boczne, zdecydowane przetłoczenia, czarne środkowe słupki dachowe i, w testowanej wersji, mocno przedłużona do tyłu przednia szyba Visiodrive.

 

c3-005.jpgc3-007.jpgc3-006.jpg

 

Wnętrze auta sporo różni się od tego, do którego przyzwyczaił nas jego poprzednik. Nie ma tu już mięsistej deski rozdzielczej ze sferycznymi kratkami nawiewów, cyfrowego wyświetlacza i prostych z wyglądu foteli. Miast zabawkowego stylu mamy bardziej sportowy. Deska ma wyodrębniony środkowy pas przebiegający na wysokości potrójnych zegarów. Zawiera on kratki nawiewów utrzymane w dość zachowawczym stylu i w testowanej wersji (bez nawigacji) zintegrowany wyświetlacz radia mp3 i komputera pokładowego. Nie ma problemu, żeby się tu odnaleźć - ergonomia stoi na najwyższym poziomie. Dzięki jasnej tapicerce wnętrze jest bardziej przytulne, a dodatkowych wrażeń dostarcza szyba do połowy dachu. Praktyczną jej funkcją jest lepsza widoczność, szczególnie w mieście, ale jeśli zacznie na przykład dekoncentrować, można ją szybkim ruchem zasłonić.

 

c3-016.jpgc3-017.jpgc3-020.jpg

 

Miejsca zarówno z przodu, jak i na tylnej kanapie jest sporo, jak na tę klasę. Fotel kierowcy ma pełną regulację i choć oparcie pochyla się skokowo, to płynnie można zmieniać kąt nachylenia całego siedzenia. Spłaszczona u dołu kierownica ma możliwość dostosowania zarówno kąta nachylenia, jak i odległości od deski rozdzielczej. Przed pasażerem jest zamykany schowek z zewnątrz ukształtowany tak, że pozwala siedzieć bliżej, co znów uwalnia więcej miejsca z tyłu, a przy tym wyjątkowo pojemny. W kabinie są też inne miejsca do przewozu różnych drobiazgów, w tym półeczki w kokpicie i podłokietniku oraz kieszenie we wszystkich drzwiach. W opcji znajduje się szuflada pod siedzeniem pasażera. Trzystulitrowy - wielkość, jak na tę klasę auta imponująca - bagażnik można powiększyć przez złożenie niesymetrycznie dzielonego oparcia kanapy, lecz bez nadziei na płaską podłogę.

 

c3-013.jpgc3-018.jpgc3-010.jpg

 

Pod maską testowanej wersji nowego C3 znalazł się silnik 1.4 VTI dysponujący mocą 95 KM, czyli aż o 20 koni większą, niż podstawowy 1.4. Moc ta osiągana jest przy 6000 obrotów, a maksymalny moment obrotowy wynoszący 136 Nm przy 4000. Jednak podczas jazdy okazuje się, że w połączeniu z dobrze zestopniowaną pięciobiegową przekładnią jest on bardzo elastyczny i zapewnia przyzwoite osiągi bez potrzeby kręcenia do wysokich obrotów. Zużywa nie więcej, niż 8 litrów benzyny w mieście i 5 w trasie, oczywiście pod warunkiem spokojnej jazdy – 50 do 90 km/h, bez gwałtownych ruchów. Silnik robi więc bardzo dobre wrażenie, ale francuska marka kojarzona jest głównie z innowacyjnym zawieszeniem. Okazuje się, że i na to C3 jest dobrym przykładem. Stoi on na kolumnach typu pseudo McPherson z przodu i belce odkształcalnej z tyłu. Niby standard, ale Citroën uzyskał z niego nową jakość.

 

c3-003.jpgc3-002.jpgc3-014.jpg

 

Podczas normalnej jazdy auto zachowuje się jak ponton na wodzie. Przyjemnie kołysząc łagodzi ewentualne nierówności drogi. Ruszając odczuć można wyraźnie pochylenie do tyłu, przy hamowaniu przód łagodnie nurkuje w dół. Można by sądzić, że taka kanapowa charakterystyka może być zgubna w ekstremalnych sytuacjach, do których zresztą sami chętnie doprowadzamy, kiedy tylko warunki na drodze pozwalają. Ale wcale tak nie jest. Zawieszenie małego Citroëna staje się prawdziwym rajdowym twardzielem i nie dopuszcza ani do zbytnich przechyłów nadwozia, ani niekontrolowanych uślizgów podwozia. Pozostaje neutralne i współpracując z progresywnie wspomaganym, precyzyjnym układem kierowniczym pozwala cieszyć się szybką jazdą w zakrętach. Ale też pod jednym warunkiem. Równych zakrętach. Jakiekolwiek drobne, acz zdecydowane uszczerbki w nawierzchni potrafią wytrącić cetrójkę z jamajskiego, wyluzowanego rytmu. Polskie dziury kontra Citroën C3 – 1:0. Na szczęście Systemy Wspierania Poczynań Kierowcy – ABS, ESP, ASR, EBD, BAS – dają sobie świetnie radę ze wszelkimi stanami nieustalonymi.

 

c3-008.jpgc3-004.jpgc3-015.jpg

 

Warto wziąć pod uwagę Citroëna C3 jako kandydata na komfortowe, bezpieczne i oszczędne auto miejskie. Singiel może się w nim wylansować i zrobić wrażenie na swojej randce widokiem przez panoramiczną szybę. Nada się na codzienny środek transportu dla niewielkiej, młodej rodziny. Ukołysze dziecko do snu, a rodzicom pozwoli spokojnie dowieźć je do babci na przechowanie albo do parku na spacer. Cena wersji podstawowej Attraction to 40200 złotych, a w niej między innymi wspomaganie kierownicy, elektryczne szyby z przodu, centralny zamek, 4 poduszki powietrzne, pełna regulacja położenia kierownicy, dzielona kanapa, komputer pokładowy. Wersje Seduction i Exclusive wyposażone w radio, klimę, czy szybę Zenith, która w standardzie występuje tylko w tej najdroższej, zaczynają się odpowiednio od 46300 i 55500, w zależności od silnika i skrzyni biegów. Napęd z testowanego egzemplarza wydaje się szczególnie godny polecenia.

 
Maciek Medyj, fot. autora, wrzesień 2010

Tags