Gran Turismo po bawarsku – BMW 5 GT

BMW5GT_001.jpgBMW znów zmienia styl. Zamiast kolejnej klasycznej limuzyny proponuje model 5 GT, który ma wypełnić jakąś rynkową niszę. Wygląd nowego BMW z pewnością przyniesie mu tylu zwolenników co przeciwników.
 
Mimo, że samochód jest kolejną wersją serii 5, trudno doszukać się w jego wyglądzie jakichkolwiek podobieństw do piątki w sedanie. Pojazd łączy w sobie koncepcję kilku różnych klas. Z zewnątrz auto przypomina obniżone X6. Z kolei w środku to po prostu elegancka limuzyna. Cechą charakterystyczną nowego GT jest długi przód oraz potężna bryła dalszej części nadwozia, kryjąca przedział pasażerski i bagażnik. Przednie i tylne lampy przypominają te ze zmienionej ostatnio siódemki. Atrakcyjnym smaczkiem są bezramowe szyby.
 

BMW5GT_002.jpgBMW5GT_003.jpgBMW5GT_010.jpg

 
Wnętrze tradycyjnie dla BMW łączy w sobie niemiecki porządek i elegancję. Do jego wykończenia użyto materiałów bardzo dobrej jakości. Ponadto deskę rozdzielczą wyposażono w zestaw tradycyjnych okrągłych zegarów oraz 10,2 calowy ekran, przekazujący informacje ze zmodyfikowanego systemu iDrive. Nad głowami pasażerów zamontowano rozjaśniający wnętrze panoramiczny dach.
 

BMW5GT_005.jpgBMW5GT_008.jpgBMW5GT_009.jpg

 
Przedział pasażerski modelu GT zapewnia możliwość konfiguracji wedle upodobań jadących. Tylne fotele mają funkcję wzdłużnego przesuwania, co umożliwia wybór pomiędzy pokaźnym bagażnikiem, a większą przestrzenią dla siedzących z tyłu pasażerów. W efekcie w zależności od ustawienia foteli, pojemność bagażnika wynosi od 440 do 590 litrów, a po ich całkowitym złożeniu – 1 700. Auto posiada dwuczęściową pokrywę bagażnika. Można ją otworzyć tradycyjnie razem z szybą albo bez, jeśli chcemy wrzucić do kufra niewielkie przedmioty. Rozwiązanie podobne do tego z nowej Skody Superb.
 

BMW5GT_006.jpgBMW5GT_007.jpgBMW5GT_004.jpg

 
Na początek w ofercie znajdą się trzy silniki. Wersja oznaczona 530d zaopatrzona będzie w diesla o pojemności 2 993 cm³, mocy 245 KM i momencie obrotowym wynoszącym 540 Nm. Taki motor zapewni przyspieszenie do setki na poziomie 6,9 s i prędkość maksymalną wynoszącą 240 km/h. Wszystko to przy średnim spalaniu rzędu 6,5 l/100 km. Kolejną wersją w ofercie będzie model 535i. Takie auto zaopatrzono w benzynowy silnik o pojemności 2 979 cm³ i mocy 306 KM. Dzięki temu sprint do pierwszej setki zajmie 6,3 s , a elektronicznie ograniczona prędkość wyniesie 250 km/h. Podobnie zresztą jak w topowej odmianie oznaczonej 550i. Ta opcja będzie miała między kołami zasilany benzyną silnik o pojemności 4 395 cm³ i mocy 407 KM. Czas potrzebny tej odmianie do osiągnięcia 100 km/h to 5,5s. Do przeniesienia napędu w każdej wersji, posłuży ośmiobiegowy automat.
 
W standardzie znalazło się pneumatyczne zawieszenie tylnej osi oraz system dynamicznej kontroli jazdy (DDC). Steruje on charakterystyką zmiany biegów, czułością gazu i sposobem pracy wspomagania kierownicy. Ponadto kierowca może wybrać spośród komfortowego i dwóch sportowych trybów pracy.
 
Lista wyposażenia opcjonalnego jest długa. Znajdują się na niej między innymi takie dodatki jak: reflektory z funkcją doświetlania zakrętów, urządzenie rozpoznające pas ruchu, wskaźnik ograniczenia prędkości, a także aktywny tempomat i system wzywania pomocy z informacją o lokalizacji pojazdu. Seryjnie każda wersja będzie posiadać automatyczną klimatyzację, system audio oraz biksenonowe reflektory wyposażone w światła do jazdy dziennej, wykonane w technologii diodowej. W zakresie bezpieczeństwa nowe BMW oferuje opony typu Run Flat umożliwiające jazdę po ich przebiciu oraz komplet poduszek powietrznych.
 
Pozostaje tylko pytanie, czy kolejne modele bawarskiego producenta nadal będą szły w wyznaczonym przez X6 stylu, czy też BMW powróci do koncepcji bardziej zachowawczych pojazdów? Niedawny lifting siódemki pokazuję, że rezygnacja z nietuzinkowych rozwiązań na korzyść tych bardziej tradycyjnych nie jest tej firmie obca.
 
Michał Karczewski, fot. BMW

Tags