Po wielu perypetiach, związanymi z protestami rolników, wczoraj Tata Nano w końcu pojawił się w oficjalnej sprzedaży. Zgodnie z przypuszczeniami, popyt na najmniejszy model koncernu jest w rodzimym kraju naprawdę ogromny.
Z tego powodu, klienci muszą zapisywać się na liście oczekujących. Nabywca ma do wyboru trzy wersje wyposażeniowe: ascetyczną BS, pośrednią CX i luksusową LX. Co wchodzi w skład luksusowego modelu ? Centralny zamek, klimatyzacja, gniazdko 12v czy blokada drzwi po stronie pasażera. Co ciekawe, ilość kolorów do wyboru jest uzależniona od wybranej wersji - nabywcy najtańszych i najdroższych wersji mogą wybrać spośród trzech kolorów, natomiast nabywca pośredniego przebiera między aż sześcioma barwami. Nano jest nieco droższe niż zakładano - podstawowy model kosztuje ok. 120 000 tys. rupii indyjskich.
W porównaniu do modelu prezentowanego na początku 2008 roku, seryjne Nano poddano lekkiemu, kosmetycznemu retuszowi. Pod przednim zderzakiem pojawił się spoiler, ale będzie on dostępny jedynie w bogatszych wersjach. Zmieniono także nieco tylny zderzak. Technicznie nie wprowadzono żadnych zmian. Auto napędzane jest dwucylindrowym, benzynowym silnikiem o poj. 623 ccm i mocy 33 KM. Motor ten jest zdolny rozpędzić ten samochód do 105 km/h.
Cokolwiek złego można by powiedzieć na ten samochód, Nano jest już legendą motoryzacji. Do Europy samochodzik trafi najwcześniej za rok. Będzie on znacznie droższy niż indyjska wersja. Ma kosztować ok. 5 000 euro.