Po motor na Marsa - Wystawa Motocykli

wys_moto093.JPGPierwsza ogólnopolska Wystawa Motocykli odwiedziła na początku Warszawę. Stało się to w dniach 13-15 lutego w hali MT Polska przy ulicy Marsa 56. Nowe miejsce okazało się wprawdzie lepsze od wcześniejszych lokalizacji, bo zawierało parking, także podziemny, płatny 5 zł za godzinę, ale dojazd do niego w porze około południowej był prawie niemożliwy. Między innymi przez zwężenie ulicy Marsa do jednego pasa w stronę Rembertowa spowodowany przygotowaniami do budowy brakującego węzła trasy siekierkowskiej.
 
Bilet normalny w cenie 20 zł nie odstraszył chętnych do obejrzenia, dotknięcia czy nawet zajęcia miejsca za kierownicą jakiejś mniej lub bardziej wymarzonej maszyny. Z ligi tych najmniej osiągalnych dla przeciętnego Polaka na imprezie pojawiły się BMW, Suzuki, Kawasaki i Yamaha oraz mniejsze acz równie kultowe firmy jak Husqvarna czy Triumph.
 

wys_moto027.JPGwys_moto046.JPG

 
Atrakcją stoiska Suzuki, oprócz znanych maszyn i nowości 2009 typu Gladius SFV 650, był rozdający autografy Loris Caprirossi wraz ze swoją maszyną. Pozostałe tegoroczne wznowienia to: sportowy GSX-R1000, miejski Bandit 650A i SA, krążownik Intruder M1500, megaskuter Burgman 400 i z rodziny ATV popularny QuadSport Z400. No i super toster.
 

wys_moto013.JPGwys_moto079.JPGwys_moto022.JPG

 

wys_moto064.JPGwys_moto017.JPGwys_moto067.JPG

 
U Yamahy nastrój walentynkowy i wyjątkowo bogata oferta ATV, w tym nowe YFZ 450 R dla zawodowców i YFM 90 dla przyszłych zawodników. Jeśli chodzi o motocykle, to objawiły się następujące nowości (pod tym pojęciem kryje się zazwyczaj nowa wersja): sportowa R1, muskularny Vmax, XJ6 dla miejskich fajterów, WR125R dla młodszych zawodników i majestatyczny cruiser XVS950A Midnight Star.
 

wys_moto003.jpgwys_moto005.jpgwys_moto037.JPG

 
Kawasaki było jak zwykle widoczne z daleka dzięki żarówiastozielonemu umaszczeniu sportowych maszyn, w tym kultowego ZX-6R Ninja w nowej odsłonie oblepionego młodymi fanami. Pozostałe nowości to rodzina harleyopodobnych cruiserów VN1700, dirtowe KX250F, KX450F i bardziej cywilizowany KLX250 oraz sportowo-turystyczny ER-6f. Hondę reprezentował jedynie warszawski dealer.
 

wys_moto065.JPGwys_moto066.JPGwys_moto009.jpg

 
Dla wielu osób najbardziej liczą się jednak trzy litery mówiące wszystko - BMW. Każdy model koncernu z Bawarii pokazany na targach był wart uwagi, ale ja oczami wyobraźni widziałem siebie na F 800 GS. Mniejsza 650-tka była długo numerem jeden moich marzeń, ale teraz przegrała ze swoim młodszym i nieco większym bratem. Pozostał ten sam nowoczesny styl, lekkość (powiedzmy, 207 kg gotowy do jazdy) i wyważenie, a między koła trafiła V-ka o mocy 85 koni! To musi sobie dawać radę! Tylko skąd tu wziąć 37 tysięcy...
 

wys_moto035.JPGwys_moto033.JPGwys_moto053.JPG

 

wys_moto049.JPGwys_moto052.JPGwys_moto051.JPG

 
Mnogość chińszczyzny odzwierciedla zapotrzebowanie rynku na tanie skutety o pojemności umożliwiającej, zgodnie z kodeksem drogowym, jazdę na kartę motorowerową dla niepełnoletnich już od 13. roku życia lub na dowód osobisty dla dorosłych. Dalekowschodnia budżetowa oferta przewiduje także quasi-choppery i prawie cruisery o konstrukcji już z samego wyglądu nie budzącej zaufania, choć o pojemności silnika nawet 125 czy 250 centymetrów sześciennych.
 

wys_moto007.jpgwys_moto023.JPGwys_moto083.JPG

 
Dużych skuterów brak niemal całkowity - nie licząc SYM'a. Po podziwianym przeze mnie dużym Benzerze nie ma śladu. Widać nie znalazła amatora 250-tka rozpędzająca się do żenujących 85 km/h. W ofercie Zipp'a pojawił się ciekawy ATV - z sekwencyjną skrzynią biegów sterowaną przyciskami na kierownicy. Zapewne wpływać to będzie na dłuższą bezawaryjną pracę zespołu napędowego. Tylko gdzie się podział reduktor?
 

wys_moto001.jpgwys_moto043.JPGwys_moto044.JPG

 
Ale mimo wszystko swoją nową miłość znalazłem wśród propozycji azjatyckich. U Kingwaya, którego jest oferta jest coraz bardziej różnorodna. Lander 250, bo to o nim mowa, ma wszystko, o czym zawsze marzyłem przeszukując oferty importerów (opłakując swoją Hondę NX250 rocznik 91, skradzioną kiedyś spod bloku). Kosztuje 6400, czyli tyle, ile włożyłem już w swój rower. Moc 11,3 kW z tego, co pamiętam, powinna wystarczyć do poruszania się w niezbyt ciężkim terenie (moja Honda miała 13 kW). Drżyjcie bezdroża!
 

wys_moto085.JPG

 
Tradycyjnie zaprezentowano bogatą ofertę odzieży i akcesoriów, w cenach średnio atrakcyjnych niestety, ale to wina słabej kondycji złotego.
 

wys_moto029.JPGwys_moto030.JPG wys_moto084.JPG

 
A na koniec wynalazki i ciekawostki:
 

wys_moto018.JPGwys_moto058.JPGwys_moto006.jpg

 

wys_moto004.jpgwys_moto039.JPGwys_moto038.JPG

 

wys_moto041.JPGwys_moto026.JPGwys_moto002.jpg

 
Byle do wiosny.

Tags