Po ośmiu latach na rynek wraca model Safrane. Poprzednik był ciekawą alternatywą dla niemieckich limuzyn klasy średniej. Oferował typowy, francuski komfort, a po liftingu z 1996 roku także oryginalny styl. Niestety, pomimo tych zalet, auto i tak sprzedawało się gorzej od niemieckiej wielkiej trójki.
Safrane zastąpił niezbyt udany Vel Satis, którego produkcja rozpoczyna przed rozpoczęciem festiwalu w Cannes, a kończy - po jego zakończeniu. I tak jest już od 2001 roku. To z tej przyczyny, nowe Safrane będzie oferowane tylko w krajach rejonu Zatoki Perskiej, a szkoda, bo ten samochód naprawdę ma się czym pochwalić.
Poprzednik słynął z bardzo przestronnego wnętrza, więc w następcy nie może byc gorzej. Także nadwozie ma swój spokojny i opanowany styl, chociaż taki sam design spotkamy także w Samsungu SM7 oraz w Nissanie Teanie - nic dziwnego, bowiem Safrane jego bliźniakiem tych aut. Jedno jest pewne - nowe Renault jest z pewnością ładniejsze od VW Passata.
Auto napędzane jest sześciocylindrowym silnikiem o mocy 184 KM, zblokowanym z czterobiegowym "automatem". Auto udane i mogłoby spokojnie wejśc na europejskie rynki, gdyby Francuzi wiedzieli, że ryzyko czasem się opłaca. Jednak silnik i skrzynia biegów - do wymiany !