Dla młodych nie tylko duchem – Ford Fiesta 1.4

fiesta000.JPGFiesta to wyjątkowo popularne auto. Ostatnia generacja tego modelu jest już na rynku od jakiegoś czasu, ale ciągle budzi zainteresowanie młodzieżowym wyglądem oraz własnościami jezdnymi.

 

Fiesta jest jednym z najlepiej rozpoznawalnych modeli Forda. Auto debiutowało w połowie lat 70-tych ubiegłego stulecia i bez zmiany nazwy wytwarzane jest do dziś. Obecnie w salonach można nabyć siódmą generację tego miejskiego auta. Wygląd aktualnej Fiesty utrzymany jest w charakterystycznym dla nowych Fordów stylu. Są kanty i ostre linie, a w efekcie duża wyrazistość. Auto z pewnością może się podobać. Patrząc na nie trudno oprzeć się wrażeniu, że jego potencjalnym i głównym odbiorca są ludzie młodzi, najlepiej płci pięknej.

 

fiesta002.JPGfiesta001.JPGfiesta005.JPG

 

fiesta008.JPGfiesta004.JPGfiesta009.JPG

 

Z przodu wnętrze małego Forda jest przestronne. Ergonomia kokpitu stoi na wysokim poziomie, a wygląd deski rozdzielczej należy do najoryginalniejszych w klasie. W dodatku w testowanej wersji Titanium zastosowano ciekawą kolorystykę. Połączenie fioletu, ciemnej zieleni oraz srebrnych wstawek z pewnością będzie kolejnym elementem, który przypadnie do gustu płci pięknej. Cieszy również dobra ergonomia. Finezyjne kształty nie pociągnęły za sobą problemów z obsługą urządzeń pokładowych.

 

fiesta015.JPGfiesta016.JPGfiesta017.JPG

 

Na uwagę zasługuje też precyzja z jaką zmontowane zostały elementy wnętrza. Nie ma tu żadnych stuków ani trzasków, a materiały użyte do jego budowy zasługują na uznanie. Fotele są wygodne, podobnie jak pozycja za kierownicą. Spory zakres ich regulacji sprawia, że można usiąść naprawdę nisko, a to spodoba się osobom chcącym lepiej czuć auto. Z tyłu jest dość ciasno, zwłaszcza na wysokości kolan. Wiadomo, że auta klasy B zwykle nie rozpieszczają pasażerów tej części kabiny, ale konkurencja potrafi być bardziej przestronna. Bagażnik ma przeciętną w tej klasie pojemność wynoszącą 281 litrów przy standardowym położeniu tylnej kanapy oraz 965 po jej złożeniu, kiedy to nie powstaje równa podłoga.

 

fiesta026.JPGfiesta024.JPGfiesta025.JPG

 

Silnik jaki znalazł się pod maską naszej testówki to benzynowy 1.4 o mocy 96 koni. Jest on dobrym wyborem do tego auta. Pozytywnie zaskakuje dynamiką i sprawia, że Fiesta nabiera charakteru. Ma w dodatku basowe, przyjemne dla ucha brzmienie. Trzeba się jednak pogodzić ze spalaniem, które w mieście kształtuje się na poziomie 9-10 litrów. Do przeniesienia napędu użyto manualnej skrzyni, która pracuje lekko i precyzyjnie. Szkoda, że producent nie zdecydował się zastosować wariantu sześciobiegowego. W efekcie silnik szybko „łapie” wysokie obroty, a w środku robi się głośno. Może to przeszkadzać podczas długich podróży.

 

fiesta028.JPGfiesta022.JPGfiesta021.JPG

 

Zawieszenie i układ kierowniczy Fiesty to z pewnością ścisła klasowa czołówka. Auto prowadzi się pewnie. Zawieszenie jest sprężyste, nie za twarde i nie za miękkie, choć jego charakterystyka nie jest nastawiona na przesadny komfort, a raczej na lepsze własności jezdne. W każdym razie auto pozwala szybko jeździć po zakrętach w czym z pewnością pomaga bardzo delikatnie pracujący układ ESP, który musi sobie radzić z lekką nadsterownością Fiesty.

 

fiesta018.JPGfiesta012.JPGfiesta011.JPG

 

Ciekawostką jest fakt, że po dokupieniu będącego w opcji ESP nie ma możliwości wyłączenia lub nawet częściowego znieczulenia tego systemu. Jeśli się na niego zdecydujemy musimy się liczyć ze wszystkimi plusami i minusami tego rozwiązania. Układ kierowniczy Fiesty jest bardzo przewidywalny. Nie brakuje mu szybkości działania dzięki czemu frajda z jazdy tym autem jest jeszcze większa. W kategorii radości z prowadzenia ten model wypada naprawdę dobrze. Z pewnością warto się przejechać i sprawdzić to na własnej skórze.

 

fiesta003.JPGfiesta006.JPGfiesta014.JPG

 

Do testu dostaliśmy najbogatszą wersję Titanium. Na jej pokładzie znaleźć można przednie i boczne poduszki oraz airbag chroniący kolana kierowcy, manualna klimatyzację, komputer oraz chromowane elementy wykończenia nadwozia. Kwota jaką należy zostawić w salonie za tak wyposażone auto z benzynowym silnikiem 1.4 to niemal równe 50 000 zł. Testowy egzemplarz doposażony został w między innymi automatyczna klimę, przyciemniane szyby i alufelgi oraz sporo innych dodatków, przez co jego cena była o ponad dziesięć tysięcy wyższa. Trzeba jednak przyznać, że za tę kwotę dostaniemy efektowny miejski samochód o ponadprzeciętnych własnościach jednych i porządnym wyposażeniu.

 
Michał Karczewski, fot. Maciek Medyj i autor, sierpień 2010

Tags

Napisz Komentarz

Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w klikalne odnośniki.
  • Allowed HTML tags: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • You may use [inline:xx] tags to display uploaded files or images inline.

Więcej informacji na temat formatowania

szukaj