Z radością do życia

    Choć debiut tego auta miał miejsce w nieco niefortunnym dla firmy czasie, to widać, że konstruktorzy przygotowali się do niego dość dokładnie. Nie chcąc pozostawać w tyle za konkurencją, Daewoo postanowiło zaistnieć, modelem Tacuma, na modnym rynku minivanów.

    Polska premiera tego modelu miała miejsce w grudniu roku 2000. Zaangażowanie wielu znanych firm w proces konstruowania dawało poczucie solidności. Jednak nie wiedzieć czemu, spośród całej gamy modelowej Daewoo w Polsce, właśnie ten model jest najmniej zauważany. Spróbujmy więc odpowiedzieć na pytanie - dlaczego?

    Zewnętrznie Tacuma nawiązuje do podobnych konstrukcji konkurencyjnych. Łatwo się można doszukać podobieństw do Nissana Almery Tino (nasz ubiegłoroczny test). Podobnie została przeprowadzona boczna linia okien oraz wysoko umieszczone tylne światła. Jednak patrząc z przodu z pewnością nie pomylimy Tacumy z innym samochodem ze względu na charakterystyczną atrapę chłodnicy.

    Wnętrze jest bardzo przestronne i obszerne. Centralna część kokpitu została zaprojektowana trochę na styl amerykański, jednak sprawia wrażenie bardzo topornej. Deska rozdzielcza jest czytelna, ale brakuje komputera pokładowego. Nie brakuje natomiast miejsca na drobiazgi i na napoje. Pod przednimi fotelami są ponadto dwie szuflady. Dla pasażerów tylnych foteli również jest wystarczająco dużo miejsca. Ciekawostką są natomiast podłokietniki na zewnętrznej części foteli. Bagażnik o pojemności 347 litrów ustępuje pod tym względem konkurencji. Można go jednak łatwo powiększyć do wartości 1425 litrów składając tylne siedzenie. Jeżeli wyjmiemy je całkowicie, uzyskamy co prawda 1847 litrów, ale podłoga niestety nie będzie płaska. Jeśli bagaż jednak się nam nie mieści, do dyspozycji są jeszcze relingi dachowe, do których możemy przymocować bagażnik.

    Łatwo przychodzi zająć miejsce we wnętrzu. Wszystkie niezbędne przełączniki i dźwignie są w zasięgu ręki. Nieco gorzej ma się sprawa z widocznością. Jednak wbrew pozorom nie chodzi o widoczność do tyłu, tylko do... przodu. Przednie słupki po prostu są za grube. Wkomponowane w nie dodatkowe małe okienka w niczym nie pomagają. Efekt tego jest taki, że gdy dojedziemy do przejścia dla pieszych, ze względu na grubość słupków możemy nie dostrzec osoby, która wejdzie na pasy.

    Samochód prowadzi się dość lekko, zawieszenie jest dobrze przygotowane. Podobno pewne zasługi mają tutaj inżynierowie z firmy Porsche. Mimo wszystko nie ryzykowałem ostrzejszego wchodzenia w zakręty. Silnik o pojemności 1.8 i mocy 98 KM niestety, ale dynamiczny nie jest. W dzisiejszej dobie więcej mocy uzyskuje się z silników 1.6, a nawet 1.4. Zaletą jego jest akceptowalny apetyt na paliwo (9,3 l/100 km) oraz bardzo dobre wyciszenie, czasem brzmi jak potężny silnik amerykana. Nieporozumieniem jest na pewno skrzynia biegów Tacumy. Biegi przełącza się z trudem, dźwignia nie pozwala wyczuć, czy żądany bieg został wrzucony do końca. Największy problem sprawia przełączanie na bieg drugi, jest to pozostałość po starych oplowskich skrzyniach, które cierpiały na taką właśnie przypadłość.

    Tacuma została zaopatrzona w 10-calowe tarcze hamulcowe z przodu a bębny z tyłu. System ABS jest wspomagany także w EDB (elektroniczna kontrola rozdziału siły hamowania). Poziom bezpieczeństwa podnoszą także wzmocnienia zarówno w przedniej części nadwozia, jak i tylnej. Dzięki temu energia jest skutecznie pochłaniana przez te elementy, a część pasażerska auta może ulec niewielkiej deformacji w chwili wypadku.

    W podstawowej wersji (SX) w standardzie otrzymujemy wspomaganie układu kierowniczego, ABS, poduszki powietrzne z przodu - także dla pasażera (boczne niedostępne w ogóle), centralny zamek, radio, elektrycznie regulowane lusterka i przednie szyby.

    Na pewno dużym zaskoczeniem zarówno dla producenta, jak i konkurencji było docenienie Tacumy w brytyjskim tygodniku "Auto Express". Wygrało ono m.in. z Citroenem Xsarą Picasso, Fiatem Multiplą, Oplem Zafirą czy intrygującym PT Cruiserem.

    Jak to jest z tą "życiową radością", ciężko jednoznacznie stwierdzić. Twórcy auta próbują nam ją wmówić, ponieważ Tacuma w jednym z afrykańskich języków znaczy właśnie "radość życia". Na pewno przydałaby się nieco większa paleta silników - mocniejszy benzynowy i choć jeden nowoczesny wysokoprężny. Póki co Tacuma kusi konkurencyjną ceną - 55.900 zł (model 1.8 SX) i gwarancją na trzy lata lub 100.000 km, co nie jest przecież bez znaczenia. W sumie mógłby to być bardzo ciekawy samochód za nieduże pieniądze, niestety właśnie te nieduże pieniądze wyraźnie się czuje w prawie każdym jego elemencie, a szkoda.

Norbert Szwarc
fot. Rafał Nowak

    Samochód udostępniła do testu firma AUTOPARTS DAEWOO-FSO, fabryczny dealer samochodów Daewoo, sprzedaje również samochody używane wszystkich marek za pomocą systemu AUTO-GWARANT. Firma AUTOPARTS zajmuje się również sprzedażą części zamiennych oraz serwisem.
    Placówki w Warszawie:
    ul. Kotsisa 2/4
tel. salon 676 33 07, 676 32 00
bezpłatna infolinia 0 800 500 400
tel. serwis 811 22 10
tel. sklep 676 26 20
    ul. Waszyngtona
tel. salon 672 63 63
tel. serwis 617 90 32
tel. sklep 672 64 38
    ul. Toruńska 31
tel. salon 811 00 57

    Dane techniczne:

Silnik 
typ / liczba zaworów
R4 / 16
pojemność
1.761 cm3
moc maksymalna / obr/min
72 kW (98 KM) / 5200 obr/min
moment obrotowy
148 Nm / 3600 obr/min
Osiągi (fabryczne) 
prędkość maksymalna
170 km/h
przyspieszenie 0-100 km/h
12,0 s
Zużycie paliwa (fabryczne) 
średnie
9,3 l
Wymiary 
długość / szerokość / wysokość
4350 / 1755 / 1630 mm
rozstaw osi
2600 mm
Masa własna / dopuszczalna
1272 / 1828 kg
Pojemność bagażnika
347 /1847 l
Pojemność zbiornika paliwa
60 l
Cena
55.900,00 zł
 
Powrót na stronę główną