 |

Kaszka z mleczkiem
Nissan
Qashqai 1.5 dCi
Tekst i zdjęcia
Maciek Medyj
Nissan Qashqai to kolejny reprezentant rodzącej się w bólach klasy crossover, czyli pomieszania mającego na celu wyewoluowanie auta uniwersalnego. Dlaczego w bólach? Bo teraz segmentów marketingowych zrobiło się prawie tyle, ilu jest mieszkańców Ziemi, więc siłą rzeczy zadowolić wszystkich się nie da. Co za tym idzie speców od dopadnięcia klienta boli głowa a projektanci wymyślają na zlecenie tych pierwszych coraz to nowe potworki. W przypadku Qashqaia na szczęście eksperyment się udał, gdyż nie krzyżowano zbyt wielu gatunków na raz. Bryła nadwozia jest kształtu pasującego do ostatnich skutecznych konfiguracji DNA, choć koligacje rodzinne można zaobserwować właściwie tylko w emblematach.
Muskuły cały czas w modzie - kształty Nissana są najlepszym na to dowodem - spora maska z przetłoczeniami ciągnącymi się od logo na atrapie w kierunku przednich słupków, oraz przy błotnikach wystających poza obrys nadwozia. Zwinność podkreśla lekko opadająca linia dachu i w opozycji wznosząca się dolna linia okien, co skutkuje popularnym trójkątnym okienkiem w słupku tylnym, w którym o dziwo nie wstawiono lamp - są w zwykłym miejscu, na wysokości rejestracji, dobrze zgrane z błotnikami i klapą bagażnika. Dookoła całego samochodu w dolnej części nadwozia biegną szerokie elementy plastikowe, które w przypadku drobnego uszkodzenia, często zdarzającego w mieście czy w terenie, łatwo będzie wymienić. Większość dachu, czyli cały obszar nad głowami pasażerów, jest ze szkła. W czasie podróży przez ciekawe tereny to wielka frajda dla wszystkich, może oprócz kierowcy, chyba że się zatrzyma, na przykład w górach albo obok lotniska, żeby popatrzeć na samoloty.

Wnętrze Qashqaia jest raczej minimalistyczne, bez zbędnych wstawek z „materiałów udających inne materiały”, ogólnie może nieco zbyt ekologiczne, czyli z plastiku sprawiającego wrażenie jeśli nie ponownie przetwarzanego to tanio wytwarzanego. Deska rozdzielcza i otoczenie kierowcy jest bardzo dobrze rozplanowane, wszystkie elementy sterowania są duże, wręcz mięsiste, dobrze leżące na opuszku palca, czy też między nimi. Dominującym kształtem jest okrąg, w różnych rozmiarach, często srebrny, otaczający zegary, nawiewy, gałki. Ten sam kształt posiada ukryty między prędkościomierzem a obrotomierzem wyświetlacz komputera pokładowego, a obok niego kontrolki kierunkowskazów - dobrze widoczne, schowane każda w mały tunelik. Przed pasażerem znajduje się wyjątkowo pojemny standardowy schowek, kolejny w centralnym, regulowanym podłokietniku, do tego mnóstwo uchwytów na napoje o różnych średnicach.

Fotele nie wyglądają na pierwszy rzut oka specjalnie komfortowo, odczucie to zmienia się diametralnie po wrzuceniu w nie własnego ciała, okazuje się, że obejmują jak idealnie dopasowana rękawiczka. Materiał z którego utkane są obicia jest trójwymiarowy, co sprzyja odprowadzaniu nadmiaru ciepła i wilgoci od człowieka, oraz zapewnia jeszcze lepsze trzymanie poprzeczne, a także wzdłużne. Miejsce kierowcy posiada, oprócz standardowych, regulację wysokości siedziska. Słowem wzorowa ergonomia i komfort. Nieco poszkodowany może być tylko ewentualny, piąty pasażer na środkowym miejscu tylnej kanapy, które łatwo można przetransformować w podłokietnik napojotrzymacz. Miejsca na nogi jest dużo, tak jak i miejsca nad głowami. Łatwo dostępny, duży, choć nie za głęboki bagażnik, można powiększyć składając dzielone oparcie kanapy (bez konieczności odchylania siedzisk), uzyskując przestrzeń mogącą pomieścić sporo sprzętu do uprawiania aktywnego wypoczynku. Sztywna półka, dziś już rzadkość, to także zaleta.

Świetny silnik
wysokoprężny Renault 1,5
dci 106 KM, radzi sobie bez problemu z rozpędzaniem Qashqaia żwawo do setki i równie sprawnie powyżej. Sześciobiegowa skrzynia jest idealnie zgrana z silnikiem. Wprawdzie czasami przy wyprzedzaniu trzeba pamiętać o zredukowaniu biegu, ale nie schodząc poniżej 1500 obrotów zawsze można liczyć na sprawną reakcję na wciśnięcie pedału gazu. Średnie zużycie paliwa w czasie testu wyniosło jedynie 6.4 litra na 100 kilometrów. Większość jazd miała miejsce w trasie, z maksymalnymi... dopuszczalnymi prędkościami, oraz w trudnych warunkach w górach Beskidu Żywieckiego i na słowackiej Oravie.

Zawieszenie jest dość twarde i sprężyste. Na dobrej jakości drogach nie doskwiera, gdyż ma spory skok i dobrze niweluje rozległe nierówności, pofałdowania, uskoki, natomiast czasami stuka i podskakuje na mniejszych dziurkach, tarkach i tym podobnych paproszkach drogowych, a w zakręcie o zniszczonej nawierzchni potrafi przestawić lekko tył. W tak zwanym terenie, przy tempie jazdy odpowiednim do jego skomplikowania, Qashqai zachowuje się neutralnie i bez nerwowych ruchów,
jego prowadzenie to
kaszka z mleczkiem, pamiętać trzeba tylko o stosunkowo niewielkim prześwicie i w przypadku wersji takiej jak testowana - braku napędu na 4 koła.

Qashqai to nazwa nomadycznego narodu pochodzącego z okolic dawnej Persji. Crossover Nissana do przymiotnika nomadyczny świetnie pasuje, jest wszędobylski, wszechstronny i samowystarczalny, oczywiście w stopniu takim, na jaki pozwoli mu jego właściciel. Jedyną bolączką Qashqaia jest kulejąca gdzieniegdzie jakość wykonania - cóż, roboty nie poprawią na przykład krzywo założonej uszczelki. Ale to drobiazgi, które zdarzają się znakomitej większości produkowanych obecnie samochodów. Nie jest bezczelnie tani - w końcu łączy cechy kilku samochodów, ale nie jest też specjalnie drogi w porównaniu do swoich zalet i do konkurencji. Tak akurat na kieszeń przeciętnego, a uważającego się za nadprzeciętnego, Europejczyka. Albo zupełnie nieprzeciętnego Polaka. 
Nasza ocena:
omijać z daleka
kupować tylko w akcie desperacji
znośnie, ale do ideału bardzo daleko
nieźle, jednak producent mógłby lepiej się postarać
dobry, choć warto rozważyć oferty konkurencji
bardzo dobry, polecamy bez zastrzeżeń
|
|
Podstawowe dane
techniczne: |
|
|
Silnik |
wysokoprężny
|
|
układ / liczba zaworów |
R4 / 8
|
|
pojemność |
1461 cm3
|
|
moc maksymalna / obr/min |
78 kW (106 KM) / 4000
|
|
maksymalny moment obrotowy / obr/min |
240 Nm / 2000
|
|
położenie |
poprzecznie z przodu |
|
napęd |
na przednie koła |
|
Skrzynia biegów |
6-manualna
|
|
Osiągi (fabryczne) |
|
|
prędkość maksymalna
(km/h) |
174
|
|
przyspieszenie
0-100 km/h (s) |
12,2
|
|
Zużycie paliwa (fabryczne) |
|
|
miasto / trasa / średnie (l/100 km) |
6,2 /
5,0 / 5,4 |
|
Wymiary i masy |
|
|
dług. / szer. /
wys. (mm) |
4315
/ 1783 / 1606 |
|
rozstaw osi (mm) |
2630
|
|
masa własna /
dopuszczalna (kg) |
1471 /
1930 |
|
pojemność
bagażnika
- VDA (l) |
410 |
|
pojemność
zbiornika paliwa (l) |
65 |
|
Cena wersji podstawowej
Visia
/ testowanej Tecna |
76,500.00 /
82,500.00 zł |
| |
|
|
|
|