Powtórka z klasyki
Honda Civic 4D
tekst i zdjęcia Maciek Medyj
Szok jaki wywołał nowy Civic, szczególnie w wersji hatchback, już za nami, pora więc na małe podsumowanie. Jak już widać na ulicach, kompaktowa Honda cieszy się dużym uznaniem
polskich kierowców. Więcej jest wersji krótkiej, tej bardziej awangardowej, wybieranej na pewno przez chcących wyróżnić się indywidualistów, ludzi młodych ciałem, ale także duchem, z żyłką do sportowej jazdy. A my wracamy do sedana, pozostającego nieco w cieniu krótszego brata. Badania różnych instytucji mniej lub bardziej związanych z motoryzacją wykazują, że w
Europie Centralnej powinny dobrze sprzedawać się samochody z wyraźnie zaznaczonym w bryle pojazdu, dużym bagażnikiem, zamykanym mniejszą klapą, nie sięgającą po dach i nie zawierającą w sobie tylnej szyby. Być może tak jest, ale z drugiej strony coraz większą popularność zdobywają SUVy, także na naszym podwórku. Tymczasem ludzie młodzi, których na duże auto jeszcze nie stać, bo kupili na przykład mieszkanie, albo wyprawili huczne wesele, wybierają pojazdy małe, krótkie, ale dysponujące jednocześnie sporymi możliwościami przebudowy wnętrza, takie jak na przykład Honda Jazz.

Co takiego więc może przesądzić o nabyciu Civica w wersji sedan? Niewątpliwą jego zaletą, podobnie jak innych tego typu aut jest duża podstawowa przestrzeń bagażowa, choć dostępna przez stosunkowo mały otwór i z niewielkimi możliwościami powiększenia - dzielone oparcie tylnych miejsc jest wprawdzie składane, co umożliwia przewiezienie podłużnych przedmiotów, na przykład nart, ale o zmieszczeniu wewnątrz pudła z pralką możemy zapomnieć. Kolejnym argumentem "za" jest bardziej klasyczny wygląd, co tutaj nie oznacza staroświecki, wręcz przeciwnie, Civic wygląda bardzo nowocześnie, ale jest przy tym bardziej reprezentacyjny, więc nadaje się zarówno na auto rodzinne, jak i na małą limuzynę dla biznesmena. Także wnętrze sedana jest spokojniejsze, ale dzięki temu jeszcze bardziej ergonomiczne. Nie ma panoramicznej szybki przykrywającej zegary jak w hatchbacku, natomiast sam układ wskaźników pozostał niezmieniony, wszystkie przyciski i pokrętła oraz wyświetlacze znajdują się powyżej linii kolan kierowcy, co znacznie podnosi komfort jego pracy.

W wygodnym rozparciu się w bardzo dobrze ukształtowanych fotelach przeszkadza tylko dźwignia hamulca ręcznego, która wierci dziurę z boku kolana. Kąt pochylenia oparcia zmieniać można skokowo, a nie płynnie, jak to ma miejsce w przypadku wysokości siedziska, za to regulacja kierownicy odbywa się w dwóch płaszczyznach. Pasażerowie tylnej kanapy nie mogą narzekać na brak miejsca na nogi, do ich dyspozycji pozostaje także rozkładany podłokietnik z uchwytami na napoje. Cała kabina zawiera sporo praktycznych uchwytów i schowków, w tym aż cztery zamykane.

Silnik benzynowy 1.8 o mocy 103 kW, znany między innymi z hatchbacka, zapewnia bardzo dobre osiągi, szczególnie, że współpracuje z sześciobiegową skrzynią. Wcale nie trzeba go kręcić do tych 7000
obrotów, które osiąga, żeby poczuć wprasowywanie w fotel. Dynamicznie można też
jeździć momentem, silnik jest bardzo elastyczny. Spalanie wskazywane przez komputer pokładowy pod koniec naszego testu wynosiło 8,3 litra na 100 kilometrów, co jest wynikiem bardzo dobrym, ponieważ większość jazdy realizowana była w mieście. Tylko że bez stania w korkach. Za to z wieloma wyścigami z pod świateł.
Zawieszenie w sedana w stosunku do wersji pięciodrzwiowej zostało ucywilizowane, to znaczy zmiękczone, co przy zachowaniu tego samego skoku, poskutkowało zwiększeniem komfortu i płynnością jazdy, nie zmniejszając wrażliwości na nierówności w zakrętach - auto zachowuje się wtedy nieco nerwowo. Dużo mniej trzęsie na w miarę równej nawierzchni, a w szybko pokonywanych zakrętach nie wykazuje żadnych niepożądanych cech, czyli nie jest już
tak bezkompromisowe jak w hatchbacku.

Honda Civic 4D jest jednym z najładniejszych sedanów na rynku, a w klasie compact praktycznie nie ma, pod tym i innymi względami,
konkurencji. A gdyby przyszło mi wybierać między wersją 4D a 5D, wybrałbym sedana. Agresywna sylwetka hatchbacka jest nowatorska i cieszy oko, ale nie pasuje na wszystkie okazje. Sedan jako stateczna limuzyna sprawdzi się w każdej sytuacji. Ma równie
dynamiczny silnik, bardziej komfortowe zawieszenie, co można docenić szczególnie w dalszej trasie. Uspokojone nieco, ale także bardzo nowoczesne i starannie wykonane wnętrze, zadowoli każdego członka rodziny albo kontrahenta.
Nasza ocena:
omijać z daleka
kupować tylko w akcie desperacji
znośnie, ale do ideału bardzo daleko
nieźle, jednak producent mógłby
lepiej się postarać
dobry, choć warto rozważyć oferty
konkurencji
bardzo dobry, polecamy bez zastrzeżeń