Bułka z masłem

Nissan X-Trail Columbia 2.2 dCi

Michał Nejbauer, fot. Maciek Medyj

Nissan to firma o bardzo bogatym doświadczeniu w dziedzinie samochodów terenowych, użytkowych też, bo dostarcza jeden z czterech na naszym rynku pickupów, o nazwie Pickup zresztą. Kilka lat temu Nissan uległ modzie na "oswojone" terenówki i wprowadził do obiegu model o nazwie X-Trail, który jest czymś pośrednim między crossoverem a SUV-em. Z reguły nie lubię rozwiązań zbyt kompromisowych, jednak X-Trail zmusił mnie do weryfikacji poglądów. Ale od początku.

X-Trail wygląda jak skrzyżowanie rodzinnego kombi z amfibią. Zapewne wielu zdziwiło to ostatnie słowo, ale na skojarzenie ze zdolnością wodowania naprowadziły mnie wysoko umieszczone reflektory przednie, w samym górnym narożniku oraz lampy tylne zamontowane w słupkach. Poza tym jest klasycznie w dobrym tego słowa znaczeniu i X-Trail może się podobać, na pewno też jego sylwetka nie zestarzeje się tak szybko, a ma już niemal 4 lata. Uroku dodają masywne relingi dachowe z zamontowanymi halogenami pomocniczymi, które według producenta dają wiązkę światła o szerokości 15 metrów i długości 180 metrów. Nie mierzyliśmy tego, ale istotnie, świecą mocno i daleko, a każdy, kto jeździł nocą poza drogami utwardzonymi, doceni ich przydatność nie tylko jako ozdobę.

Wnętrze X-Traila wyróżnia się na tle konkurencji, przede wszystkim za sprawą oryginalnego rozplanowania deski rozdzielczej. Zestaw całkiem ładnych i czytelnych zegarów postawiono na samym środku pod szybą, poniżej tradycyjnie audio i klima. Choć jestem zagorzałym zwolennikiem zegarów na osi kierownicy, to jeśli producent zagospodaruje przestrzeń po zegarach nie czepiam się - tak właśnie jest w X-Trailu, w tradycyjnym miejscu zegarów znajduje się całkiem pojemny schowek. Symetryczna deska rozdzielcza pełna jest zresztą praktycznych schowków i uchwytów na napoje, śmiało można stawiać ją za wzór dla tej klasy. I wrażenia nie psuje nawet schowek w środkowej konsoli, nazwany przez nas kredensem, bo zamykany jest parą żaluzjowych drzwiczek, na dodatek nie zawiera kolumbijskiej specjalności, co może sugerować nazwa ;). Czego więc się tu czepić? Chyba niczego, ergonomia na wysokim poziomie, widoczność we wszystkich kierunkach też... jest ok., nawet bardzo ok.

Ale trzeba jeszcze na czymś siedzieć. Fotele są bardzo wygodne, do tego stopnia, że ich nie zauważamy, tzn. nie myślimy o nich w czasie jazdy, żaden ich aspekt nie przypomina o sobie w jakikolwiek nieprzyjemny sposób. Tylna kanapa jest równie wygodna i pozwala na długie podróże trzem osobom, bo miejsca jest tu dosyć w każdym wymiarze. Uroku podróżowania dodaje potężne szklane okno, zajmujące połowę dachu, na dodatek otwierane prawie do końca, więc prawie jak cabrio, ale prawie robi ponoć dużą różnicę. Ale pasażerowie tylnej kanapy również mają  do dyspozycji praktyczne schowki: podłokietnik w oparciu ma nie tylko wysuwany uchwyt na dwa napoje, ale ruchome skrzydełka, które po rozłożeniu tworzą całkiem spory stolik. Na środkowym tunelu można jednym ruchem zamontować i zdemontować pojemnik zamykany żaluzją, a oparcia przednich foteli wyposażone są w bardzo pojemne kieszenie. Ciekawe są również skrajne zagłówki tylne, z opuszczanymi podparciami bocznymi.

Bagażnik X-Traila nie należy do rekordowych w klasie, ale jest wystarczająco pojemny. Drobiazgów, jak np. klucz do kół, nie upchnięto w bocznych ścianach bagażnika, ale w podłodze, obok głównej komory na koło zapasowe. Bagażnik można oczywiście powiększyć, oparcie tylnej kanapy ma nie tylko regulowany kąt pochylenia, ale jest też składane do poziomu, co pozwala na zupełnie płaską powierzchnię ładunkową. Cała podłoga bagażnika wraz z tylną częścią oparcia kanapy jest wyłożona łatwo zmywalnym tworzywem i wyposażona w plastikowe listwy, ułatwiające przesuwanie cięższych przedmiotów.

Niewątpliwym atutem naszego testowego X-Traila jest silnik. Wysokoprężna jednostka o "renaultowo" brzmiącym oznaczeniu dCi ma 2,2 litra pojemności, 136 KM mocy i aż 314 Nm momentu obrotowego. Jedyną jej wadę wymienię na samym początku: otóż uruchamiając X-Traila na zimno po dłuższym, np. nocnym postoju, czujemy się jak samochodzie klasy dostawczej, albo w traktorze nawet, dźwięk zimnego silnika jest bowiem donośny i mało przyjemny. Na szczęście owo klekotanie szybko zanika i wracamy do pojazdu klasy turystycznej, bo ciepły silnik pracuje przyjemnie cicho, a co ważniejsze jego moc i moment pozwalają na bardzo dynamiczną jazdę. X-Trail 2.2 dCi rozpędza się do 100 km/h w 11,5 sekundy, co w zupełności wystarcza do wygrywania sprintów z większością samochodów osobowych. Potem jest jeszcze lepiej, wyprzedzanie przy prędkościach rzędu 90-120 km/h to dla niego bułka z masłem, wystarczy wybrać odpowiedni bieg z bogatej palety sześciu przełożeń manualnej skrzyni, która pracuje poprawnie i nie sprawia żadnych problemów. A wszystko to przy umiarkowanym apetycie na paliwo, który nie powinien przekraczać 10 litrów na 100 km w dynamicznej jeździe miejskiej.

Niezależne zawieszenie wszystkich kół trochę zaskakuje, w tej klasie pojazdów spodziewałem się raczej komfortowego bujania jak w samochodzie osobowym, jednak X-Trail jest bardzo sztywny i większe nierówności twardych nawierzchni wybiera jak klasyczny samochód terenowy na ramie i sztywnych mostach. Na mniejszych nierównościach, czy przy spokojnym pokonywaniu przeszkód terenowych, zawieszenie zachowuje się bardziej miękko, ale szybka jazda polną drogą przypomni natychmiast o dużej sztywności podwozia.

Bardzo pozytywnym zaskoczeniem jest natomiast układ napędowy, który w trybie 4x4 optymalnie rozkłada moment obrotowy na poszczególne koła, więc X-Trail bez problemu radzi sobie na błotnistej nawierzchni nawet z oponami typowo szosowymi. Dopóki samochód nie zawiesi się tak, by koła straciły przyczepność, nie mamy się czego obawiać, każda śliska nawierzchnia nie jest dla niego żadnym wyzwaniem, bułka z masłem. Własności terenowe X-Traila oceniamy więc jako bardzo dobre jak na klasę samochodu, choć nie zalecamy nim oczywiście off-roadowych szaleństw, to nie ta klasa samochodu.

Choć design nie jest rewolucyjny ani efekciarski, brakuje mu też trochę pancernego wzornictwa Pathfindera, X-Trail wychodzi obronną ręką z porównania z konkurencją i jest godny polecenia, szczególnie wersja ze świetnym silnikiem wysokoprężnym. Zastosowana aranżacja wnętrza wyraźnie wskazuje na to, że nie jest to tylko powiększone kombi z napędem 4x4, ale pełnowartościowy samochód wyprawowy (nie mylić z przeprawowym), choć te wyprawy radzimy ograniczyć do wypadów na piknik na łące lub nad jeziorem. Cena jest do zaakceptowania, taka "średnia krajowa" w tej klasie pojazdów.

design nadwozia 43   silnik - moc / osiągi 49
design wnętrza 45   skrzynia biegów - przełożenia 47
ergonomia 46   skrzynia biegów - praca lewarka 45
wykończenie 44   zużycie paliwa 43
fotel kierowcy 47   zawieszenie - komfort 39
ilość miejsca z przodu 45   zawieszenie - prowadzenie 44
ilość miejsca z tyłu 47   hamulce 42
bagażnik standardowo 42   bezpieczeństwo bierne 44
bagażnik po rozłożeniu siedzeń 47   bezpieczeństwo aktywne 47
silnik - kultura pracy 46   cena 40
Suma punktów

892

0-299 - omijać z daleka

300-499 - kupować tylko w akcie desperacji

500-699 - znośnie, ale do ideału bardzo daleko

700-799 - nieźle, jednak producent mógłby lepiej się postarać

800-899 - dobry, choć warto rozważyć oferty konkurencji

900-1000 - bardzo dobry, polecamy bez zastrzeżeń

Wyniki testów

Nissan X-Trail

Ochrona kierowcy i pasażera:

Ochrona pieszych:

Ochrona dzieci:

Euro NCAP

model 2003

niesklasyfikowany

 Podstawowe dane techniczne:
 
 Silnik
wysokoprężny
 układ / liczba zaworów
R4 / 16
 pojemność
2184 cm3
 moc maksymalna / obr/min
100 kW (136 KM) / 4000
 moment obrotowy / obr/min

314 Nm / 2000

 położenie poprzecznie z przodu
 napęd na koła przednie dołączany na tylne z funkcją AUTO
 Skrzynia biegów

6-manualna

 Osiągi (fabryczne)  
 prędkość maksymalna (km/h)
180
 przyspieszenie 0-100 km/h (s)
11,5
 Zużycie paliwa (fabryczne)  
 miasto / trasa / średnie (l/100 km) 9,2 / 6,8 / 7,6
 Wymiary i masy  
 dług. / szer. / wys. (mm) 4455 / 1765 / 1750
 rozstaw osi (mm)
2625
 masa własna / dopuszczalna (kg) 1525 / 2050
 pojemność bagażnika - VDA (l) 410 / 1841
 pojemność zbiornika paliwa (l) 60
 Cena (wersja Sport / Elegance) 118.900,00 zł / 128.900,00 zł