Ostatnia taka okazja

Skoda Octavia Tour 1.8 T

Grzegorz Rochna, fot. Maciek Medyj

Skoda Octavia II już od ponad roku cieszy nasze oko na ulicach, tymczasem jej pierwsza generacja nazywana teraz "Tour" jest cały czas produkowana i chlubi się sporym powodzeniem. To bardzo dobra alternatywa jeżeli przymierzamy się do zakupu nowego i sprawdzonego samochodu, który ma wygodne wnętrze, duży bagażnik i dobre właściwości jezdne i - co najważniejsze - jest tani. Skoda z tym modelem gościła już na stronach naszego magazynie wielokrotnie, w różnych wersjach nadwoziowych i silnikowych. Trzeba jednak dodać, że nadeszła ostatnia okazja, aby nabyć to szybkie i wizualnie fajne auto za bardzo rozsądne pieniądze.

Bazująca na płycie podłogowej VW Golfa, Octavia Tour ma całkiem ładną i dynamiczną sylwetkę. Dodatkiem podnoszącym tą agresywność są zderzaki identyczne jak w RS-ie, a także delikatny spojler na tylnej klapie i ładne 16-calowe felgi. Czarny kolor w który "ubrano" testowany egzemplarz dodał eleganckiego szyku, a duża i owalna końcówka wydechu, zgrabnie została wkomponowana w tylny zderzak. W przednim natomiast zabrakło co prawda halogenów, ale zintegrowano je razem z lampami ksenonowymi.

Wnętrze Octavii 1.8 T w wersji "Sport" pozostało praktycznie seryjne. Dominująca w środku czerń, została delikatnie rozjaśniona pseudo aluminiowym elementem na środku panela z radiem i klimatyzacją. Pokryte ciemno szarą tapicerką o ciekawym wzorze fotele, z bardzo dobrym trzymaniem bocznym, można nazwać kubełkowymi - naprawdę na to zapracowały, choć nawet w seryjnej Skodzie ten element zasługuje na uznanie. Kierownica w adekwatnym do sportu rozmiarze, pokryta skórą, idealnie leży w dłoniach i ma seryjny, czytaj szeroki, zakres regulacji w pionie i poziomie. Ogólnie jest bardzo przytulnie i komfortowo, ponieważ użyto dobrej jakości materiałów w wykończeniu wnętrza, a ilość miejsca jaką mamy do dyspozycji jest w zupełności wystarczająca do podróżowania wygodnie w cztery osoby z dużym bagażem. Pojemność kufra - jedna z najwyższych w klasie - 560 litrów.

Silnik o pojemności 1800 ccm, 20 zaworach na cylinder i turbosprężarką, to jedna z najbardziej popularnych i podatnych na przeróbki, oczywiście obok turbo diesla, jednostek napędowych. Moc to "tylko" 150 KM, ale 210 Nm momentu działającego już od 1800 obrotów na minutę, potrafi całkiem nieźle namieszać i rozpędzić Octavię do setki w 8,4 sekundy, zachowując przy tym umiarkowany apetyt na paliwo. W mieście bez problemu Skoda zmieści się w 10 litrach, a w trasie w 8. Z tym, że pamiętajmy o spokojnym traktowaniu pedału przyspieszenia. Natomiast kiedy przyjdzie nam ochota na szybkie podróżowanie, to w mieście zużycie wzrośnie do 15-16 litrów, a w trasie do 13.5. Silnik spokojnie znosi mocne traktowanie, odwzajemniając się bardzo dobrą dynamiką w pełnym zakresie obrotów. Maksymalna prędkość została ograniczona do 225 km/h zbyt krótkim przełożeniem piątego biegu, jednak przydała by się 6-przełożeniowa skrzynia, ale z tego co wiadomo, to ten "błąd" powtarzany jest w całym koncernie, kiedy do napędu służy wyżej wymieniona jednostka. Do samej pracy lewarka nie mamy żadnych zastrzeżeń. Wszystko działa precyzyjnie, a występujące pozostałe biegi, czyli 1,2,3,4 są dobrze i sportowo zestopniowane.

W zestawieniu komfort-sport, skrajne wartości zostały dobrze wypośrodkowane, z nieco większym naciskiem na komfort. Zawieszenie powinno być troszkę twardsze, choć do jego pracy nie mamy większych zastrzeżeń. Dobrze wybiera wszystkie polskie nierówności, zachowując przede wszystkim precyzję prowadzenia. Delikatna podsterowność, która występuje przy zbyt szybkim wjechaniu w zakręt jest łatwa do opanowania, przez gwałtowne zdjęcie nogi z pedału gazu. System ESP spowalniający sportowe emocje, można wyłączyć dużym klawiszem na panelu środkowym, w przeciwieństwie do ABS, który działa całkiem poprawnie. Natomiast pozostałe elementy zestawu hamulcowego jaki występuje w tej sportowej odmianie Octavii, można by trochę podkręcić. Przy pierwszych mocnych hamowaniach jest wszystko w porządku, natomiast do kolejnych należy użyć większej siły, a i tak ta efektywność powoli spada. Dzieje się tak, dopóki ich nie poddamy pełnemu wystudzeniu.

Najważniejszą zaletą zachęcającą nas do zakupu Skody Octavii Tour 1.8 T, to oprócz fajnego, agresywnego wyglądu, przestronności wnętrza i możliwości przewozowych, są osiągi za bardzo przyzwoitą, a nawet atrakcyjną, cenę 64 tysięcy złotych. Nie znajdziemy takiej oferty na nowy samochód, który pod maską ma 150 KM. To ostatnia taka okazja, którą trzeba wykorzystać, bowiem chcąc jeździć tak szybko i wygodnie jakąkolwiek inną marką musimy wyłuskać z kieszeni przynajmniej dodatkowe 25 tysięcy peelenów.

Wyniki testów

Skoda Octavia

Ochrona kierowcy i pasażera:

Ochrona pieszych:

Ochrona dzieci:

Euro NCAP

model 2001

niesklasyfikowany

 Podstawowe dane techniczne:
 
 Silnik
benzynowy
 układ / liczba zaworów
R4 / 16
 pojemność
1781 cm3
 moc maksymalna / obr/min
110 kW (150 KM) / 5700
 moment obrotowy / obr/min

210 Nm / 1750-4600

 położenie poprzecznie z przodu
 napęd na koła przednie
 Skrzynia biegów

5-manualna

 Osiągi (fabryczne)  
 prędkość maksymalna (km/h)
219
 przyspieszenie 0-100 km/h (s)
8,4
 Zużycie paliwa (fabryczne)  
 miasto / trasa / cykl mieszany (l/100 km) 10,7 / 6,2 / 7,9
 Wymiary i masy  
 dług. / szer. / wys. (mm) 4507 / 1731 / 1413
 rozstaw osi (mm)
2575
 masa własna / dopuszczalna (kg) 1559 / 2251
 pojemność bagażnika - VDA (l) 560 / 1420
 pojemność zbiornika paliwa (l) 55
 Cena 64.260,00 zł