Wściekły Karzełek

Mini Cooper S Works

Grzegorz Rochna, fot. Maciek Medyj

Legendarnego Mini Morrisa wszyscy znają i pamiętają. Ten charakterystyczny i malutki samochodzik z przednim napędem robił furorę w rajdach i w garażach sławnych i bogatych. Lekkie auto, z bardzo mocnym silnikiem (Cooper 90 KM) fantastycznie trzymało się nawierzchni, bez względu czym była ona pokryta. Jak na swoje gabaryty był wyjątkowo pojemny i prosty w naprawie. Te wszystkie zalety można było otrzymać za stosunkowo nie wygórowaną cenę. Historia od pewnego czasu zatacza koło i styliści powracają do "sprawdzonych", czytaj legendarnych, produktów motoryzacji. Tak samo uczyniło BMW wprowadzając na rynek model Mini Coopera, o wyglądzie przypominającym protoplastę. Testowany przez nas Mini Cooper S WORKS, to stuningowany w limitowanej ilości 2000 sztuk Cooper S.

Wygląd Mini jest bardzo oryginalny i śliczny. Ten samochodzik podoba się wszystkim, którzy go widzieli, a już w szczególności płci pięknej. Czerwony kolor, białe pasy przeciągnięte przez całe niskie nadwozie, dodatkowe halogeny i mocno zaakcentowane nadkola nadają sportowego charakteru i agresywności. Felgi o ładnym wzorze, opcjonalnie 17 calowe komponują się idealnie z całością. Mała lotka, lub jak kto woli spojler nad tylną klapą uniemożliwia korzystanie z myjni automatycznych, co informuje naklejka na tylniej szybie. Duża maska ciekawie otwierana, od środka, ale na sposób angielski z prawej strony podnosi się do góry wraz z błotnikami co ułatwia obsługę codzienną i serwisową, a bagażnik o skromnej pojemności 150 litrów, przez położenie oparcia tylnej kanapy zwiększymy do 670 litrów, co ułatwi przewożenie większego bagażu. Mini jest autem przewidzianym raczej dla dwóch osób, a podróżowanie w większej liczbie nie będzie rozsądnym rozwiązaniem.

Konstruktorom w bardzo ciekawy i oryginalny sposób udało się zaprojektować wnętrze Miniaka. Deska rozdzielcza nawiązuje do tej sprzed trzydziestu lat i zachowała ten sam styl, ale odbiega trochę od tych montowanych w innych odmianach Mini. Jej oryginalność i rajdowe uporządkowanie jest bardzo pomysłowe. Dwa okrągłe wskaźniki, obrotomierz i prędkościomierz, umieszczone w dwóch osobnych obudowach, przemieszczają się razem z kolumną kierownicy, która ma troszkę zbyt małą regulację w poziomie. Sama kierownica jest trochę zbyt nowoczesna i zbyt mało awangardowa, biorąc pod uwagę całe wnętrze. Resztę wskaźników i przełączników zamontowano na środkowej konsoli. W kolejnej dużej i okrągłej obudowie znajdziemy manometr pokazujący ciśnienie, oraz temperaturę oleju i wskaźnik paliwa. Ładowanie i temperaturę silnika przeniesiono pod rajdowe przełączniki, na sam dół konsoli środkowej. Obszyte skórą kubełkowe fotele trzymają rewelacyjnie, przez co możemy spokojnie zająć się kręceniem kierownicą podczas śmigania po zakrętach. Ta skóra jest troszkę niepotrzebna i lepiej pasowało by wykończenie np. alcantarą, lub zwykłym welurem. Dodatkiem rozjaśniającym fajne wnętrze jest podwójny szklany dach, z czego jego pierwsza część jest otwierana i podświetlane nakładki progowe z napisem WORKS.

Silnik o pojemności 1600 ccm, wyposażony w sprężarkę wytwarza moc aż 210 KM! (154KW) i 245Nm przy 4500 obr/min. Podróżowanie tym autem wymaga wprawnej i mocnej reki, bowiem taka duża ilość koni mechanicznych urywa głowę przy przyspieszeniach, rzędu 6.5 sekundy do setki, a powyżej tej prędkości wrażenie takie jest również odczuwalne na szyi kierowcy i pasażera. Do 4000 obrotów słychać delikatny dźwięk sprężarki wirnikowej, natomiast to co spotyka nas później to najlepsze uczucie jakie może spotkać fana szybkich aut. Ciężko to opisać, bo to trzeba przeżyć. Silnik szybko kręci się do 7000 obrotów, bez żadnych oporów. Zużycie paliwa jest spore i sięga nawet 20 litrów przy bardzo dynamicznej jeździe, ale co tam takie przeżycia warte są każdej ilości spalonego paliwa. I jeszcze jedna sprawa. Tak mała pojemność z której osiągnięto ponad 200 KM, zastanowiła mnie, czy nie ucierpiała na tym trwałość jednostki napędowej, ale mam nadzieję, że obliczono żywotność silnika, na przynajmniej 100 tysięcy kilometrów. Delikatne strzelenie w podwójną końcówkę układu wydechowego dopełnia wrażeń, jakże miłych dla ucha.

Dzięki fantastycznie zestopniowanej skrzyni biegów o sześciu przełożeniach i wyposażonej w szperę (mechanizm różnicowy o zwiększonym tarciu), można pozwolić sobie na bardzo dużo. Kolejna rzecz, która cieszy podczas jazdy to praca lewarka. Jest ona idealna i może służyć za wzór do naśladowania, dla wielu producentów. Dzięki temu biegi zmienia się bardzo szybko i precyzyjnie, a o pomyłce przy wkładaniu niższego, lub wyższego nie może być mowy. Szkoda, że w naszym magazynie nie można puścić dźwięku, który wytwarza cały zespół napędowy. Jest on identyczny jak w prawdziwych rajdówkach, wyposażonych w kłową (sportową) skrzynię biegów, postawioną na oponach typu slick (gładkich).

Dzięki dobrze zestrojonemu zawieszeniu, można do woli rozkoszować się szaleństwem nie tylko na prostej, ale przede wszystkim na zakrętach. Szpera pozwala na bardzo szybkie ich pokonywanie, co jest olbrzymim plusem dla konstruktorów, biorąc pod uwagę moc przekazywana na przednie koła. W tym aucie nie ma mowy o żadnym komforcie i o to chodzi. Zawieszenie jest twarde jak skała i każdy kamyczek napotkany na asfalcie odczujemy na kręgosłupie. Ale takie dostrojenie można nazwać tylko zaletą, a nie wadą. Mamy pewną gwarancję, że nawet na nierównej drodze koła będą miały kontakt z nawierzchnią przez cały czas.

Jazda po samych zakrętach wymaga trochę zmiany prowadzenia i dotychczasowych standardowych i obronnych manewrów przed podsterownością, która kiedyś musi wystąpić, szczególnie kiedy przepałujemy zakręt. W momencie kiedy przednie koła tracą przyczepność, należy chwycić mocniej kierownicę i wdepnąć gaz do oporu, jednocześnie lekko ją dokręcając. Szpera znakomicie pomoże nam w odzyskaniu przyczepności, utrzymaniu kierunku jazdy i odzyskaniu prędkości w jego pokonywaniu. Samo startowanie Miniakiem spod świateł wpędzało w osłupienie innych użytkowników dróg. Mocny strzał ze sprzęgła z jednoczesnym wciśnięciem gazu do oporu, owocowało delikatnym dymieniem z opon, ale sam odjazd dzięki wyżej wymienionemu mechanizmowi różnicowemu (szpera) pomagał w rozpędzaniu. To bardzo przydatne urządzenie, jest rzadko spotykane w autach o sportowych osiągach. ESP można wyłączyć klawiszem na desce, co należy uczynić zaraz po uruchomieniu silnika, aby cieszyć się doskonałymi właściwościami jezdnymi. Hamulce to jedyny element, który wzbudził moje wątpliwości co do swojej pracy. Niby są skuteczne, ale pedał zbyt głęboko wpada w podłogę. Także ich podgrzanie do granic możliwości nie ma większego wpływu na drogę hamowania, ale mogłyby być bardziej ostre.

Mini Cooper S Works zasługuje na uznanie i słowa pochwały, zarówno pod względem wyglądu, wyposażenia i osiągów. Trudno znaleźć jakieś wady, poza jedną i najważniejszą CENĄ. Ta przekraczająca 140 tysięcy złotych jest grubo przesadzona. Poniżej lista słonych dodatków, w które był wyposażony testowany egzemplarz. Jednak oryginalność kosztuje, a przypadku tego "Wściekłego Karzełka" radość z jazdy jest podwójna. Mamy w końcu do czynienia z czymś co nie wychodzi z linii produkcyjnej w setkach tysięcy egzemplarzy, a w limitowanej i najszybszej serii. I na koniec ostatnia konkluzja. Aby zacząć jeździć nim naprawdę szybko, potrzeba nabrać sporego doświadczenia, bo przecież nikt nie kupi takiego auta, aby turlać się nim po dwu pasmowych ulicach w żółwim tempie, lecz po to aby wpędzić w stan nerwowości nie tylko kierowców aut ze znaczkiem GTI.

Wyniki testów

Mini Cooper

Ochrona kierowcy i pasażera:

Ochrona pieszych:

Ochrona dzieci:

Euro NCAP

model 2002

niesklasyfikowany

 Podstawowe dane techniczne:
 
 Silnik
benzynowy
 układ / liczba zaworów
R4 / 16
 pojemność
1598 cm3
 moc maksymalna / obr/min
154 kW (210 KM) / 6950
 moment obrotowy / obr/min

245 Nm / 4500

 położenie poprzecznie z przodu
 napęd na koła przednie
 Skrzynia biegów

6-manualna

 Osiągi (fabryczne)  
 prędkość maksymalna (km/h)
230
 przyspieszenie 0-100 km/h (s)
6,6
 Zużycie paliwa (fabryczne)  
 średnie (l/100 km) 11,8
 Wymiary i masy  
 dług. / szer. / wys. (mm) 3626 / 1688 / 1408
 rozstaw osi (mm)
2467
 masa własna / dopuszczalna (kg) 1120 / -
 pojemność bagażnika - VDA (l) 150 / 670
 pojemność zbiornika paliwa (l) 50
 Cena 140.000,00 zł