Wolne łóżko w... samochodzie

VW Caddy Life Tramper 1.9 TDI

tekst i zdjęcia: Michał Nejbauer

Obecna generacja Volkswagena Caddy została zbudowana na bazie modelu Touran, czyli tak naprawdę Golfa, w odróżnieniu od poprzedniej, bazującej na Polo. Caddy różni się od Tourana tylną częścią nadwozia, a przede wszystkim dostępem na tylną kanapę, czyli przesuwanymi drzwiami bocznymi, jak przystało na pojazd dostawczy. Ale i Caddy może być samochodem osobowym, szczególnie w wersji Life. A gdy dołożymy do tego pakiet o wiele mówiącej nazwie Tramper, wtedy możemy stać się pełnoprawnymi uczestnikami karawaningu.

I właśnie na tym pakiecie skoncentrujmy niniejszy test, pomijając niemal sam model Caddy. Volkswagen Caddy jest bowiem całkiem udanym pojazdem osobowo-dostawczym, jakich wiele ostatnio. Jednak duża przestrzeń bagażowa może służyć nie tylko do przewożenia towaru różnej maści, więc ludzie z Wolfsburga postanowili wykorzystać ją do innych celów. Ale zacznijmy od początku. VW Caddy Life Tramper z zewnątrz nie zdradza specjalnie swoich hotelarskich zdolności, wygląda jak każdy Caddy Life, jedyną różnicą jest kolorowy pasek obejmujący nadwozie w połowie długości oraz napis "Tramper". Po zajęciu miejsca za kierownicą również nie zauważymy różnicy: taka sama plastikowa deska rozdzielcza, takie same fotele, ale z tapicerką w kolorze wspomnianego paska na nadwoziu. Mówiąc krótko: nieco toporne, ale wygodne i funkcjonalne wnętrze. Wygoda foteli przednich na średnim poziomie Volkswagena, czyli dobrze, tylna kanapa też całkiem znośnie i dużo miejsca.

Dopiero po otwarciu bagażnika zauważymy sporą różnicę: zamiast rolety znajdziemy tu bowiem złożony materac na stelażu, trochę jak łóżko polowe, pod które wciśnięte są dodatkowe pakunki, czyli miejsca na bagaż prawie nie ma. Łóżko rozkłada się do przodu, trzeba w tym celu złożyć oparcia tylnej kanapy, ale także przednich foteli, nie ma więc mowy o jeździe z rozłożonym łóżkiem. Materac umieszczony jest dosyć wysoko, mniej więcej w 1/3 wysokości wnętrza i od razu pada pytanie: jak zasłonić okna? Okazuje się to całkiem proste. Po pierwsze dwa z pakunków pod łóżkiem to sakwy z zamykanymi półeczkami, łatwo wieszane na tylnych oknach bocznych (można zresztą je wozić na oknach cały czas, więc zwolni się trochę miejsca na bagaż). Po drugie przednia część materaca ma rozpinaną na plastikowy suwak zasłonkę, mocowaną z boku do zaczepów nad tylnymi drzwiami bocznymi, a z przodu do półki pod dachem za pomocą rzepów. Po trzecie wreszcie, okno w tylnej klapie wyposażone jest w nieprzezroczystą roletę. Łatwo i skutecznie możemy odgrodzić się od świata zewnętrznego (zajmuje to 5, góra 10 minut) i oddać się typowym czynnościom łóżkowym, czyli na przykład spaniu.

Samo łóżko o wymiarach 1,1 x 2 m jest zadziwiająco wygodne (do spania też), sprężyste, a sufit jest na wystarczającej wysokości, by w miarę wygodnie usiąść. Światło zapewnia umieszczona pod sufitem jarzeniówka, dająca dużo światła przy niewielkim poborze prądu. Jest jeszcze opcjonalne okno dachowe Webasto, przez które podziwiać można rozgwieżdżone niebo, a jeśli na to nie mamy ochoty to wystarczy zasłonić je roletą. Jedynie wspomniana już tapicerka w kolorowe paski nie przypadła mi osobiście do gustu, dziwnie kojarzy mi się z czasami PRL-u (a raczej NRD), ale to moja subiektywna i być może krzywdząca opinia.

Jeśli na zewnątrz jest dość ciepło, to łatwo możemy powiększyć sobie przestrzeń życiową. Wystarczy w tym celu otworzyć pokrywę bagażnika i wyjąć niedużą torbę, która mieści całkiem spory namiot, sprytnie mocowany do otworu bagażowego zapinkami i ściągaczem, a do ziemi tradycyjnymi śledziami. Namiot wyposażono w jedno okno z zasłoną i moskitierą oraz boczne wejścia, zapinane na suwaki. Nocne oświetlenie zapewnią dwie, bardzo wydajne lampki LED-owe w pokrywie bagażnika. Rozłożenie namiotu jest bajecznie proste i szybkie, zajmuje to kilka-kilkanaście minut, a jedynym zastrzeżeniem do rozłożonego namiotu może być brak podłogi.

Ale w bagażniku są jeszcze dwie torby: z płaskiej wydobędziemy rozkładany stolik aluminiowy, a z większej - dwa składane krzesełka z uchwytami na napoje, wykonanymi z elastycznej siatki a umieszczonymi w poręczach. Stolik z krzesełkami mieści się bez problemu pod namiotem, teraz mamy więc już kempingowy komplet.

Okazuje się, że posiadając Trampera nie jesteśmy skazani na koczowniczy tryb życia. Łóżko można bowiem bardzo łatwo wyjąć, zwalniając dwa zatrzaski i wyciągając stelaż do tyłu. Pozostawiając kempingowe wyposażenie w garażu możemy korzystać z VW Caddy Life Tramper jak z normalnej, osobowej wersji tego modelu. A jeśli znów przyjdzie nam ochota na kempingowy wypad, wystarczy równie łatwo zamontować łóżko i zapakować dodatkowe wyposażenie.

Poświęćmy teraz chwilę na silnik i samą jazdę Tramperem. Dobrze znana jednostka wysokoprężna 1.9 TDI o mocy 104 KM z 5-biegową skrzynią manualną świetnie daje sobie radę z samochodem, nie zużywając przy tym zbyt dużych ilości paliwa, w ruchu miejskim pali 7-8 litrów oleju napędowego na 100 km przy dynamicznej jeździe. Zawieszenie radzi sobie z nawierzchnią polskich dróg i ulic, czasem tylko wpada w zbyt duże kołysanie pionowe na większych nierównościach. Hamulce (oczywiście z ABS-em) to przyzwoita średnia koncernu V.A.G.

Volkswagen Caddy Life Tramper to świetny sposób na łatwe i ekonomiczne wypady weekendowe lub nawet urlopowe. Jednak w zakupie nie jest wcale taki tani. Nasz testowy Caddy Life bez wyposażenia kempingowego kosztuje 91.565 zł, a z wyposażeniem Tramper to wydatek aż 108.242 zł. Do tego należałoby jeszcze dołożyć ogrzewanie postojowe, na wypadek noclegu w chłodniejszą pogodę. Za to oszczędność w zużyciu paliwa oraz łatwość przekształcania samochodu w mieszkanko i odwrotnie, czynią z niego bardzo ciekawą i godną uwagi pozycję na rynku, szczególnie że konkurentów tu niewielu.

design nadwozia 39   silnik - moc / osiągi 48
design wnętrza 34   skrzynia biegów - przełożenia 47
ergonomia 47   skrzynia biegów - praca lewarka 47
wykończenie 39   zużycie paliwa 49
fotel kierowcy 42   zawieszenie - komfort 47
ilość miejsca z przodu 46   zawieszenie - prowadzenie 46
ilość miejsca z tyłu 47   hamulce 45
bagażnik standardowo 45   bezpieczeństwo bierne 43
bagażnik po rozłożeniu siedzeń 49   bezpieczeństwo aktywne 42
silnik - kultura pracy 42   cena 39
Suma punktów

883

0-299 - omijać z daleka

300-499 - kupować tylko w akcie desperacji

500-699 - znośnie, ale do ideału bardzo daleko

700-799 - nieźle, jednak producent mógłby lepiej się postarać

800-899 - dobry, choć warto rozważyć oferty konkurencji

900-1000 - bardzo dobry, polecamy bez zastrzeżeń

 Podstawowe dane techniczne:
 
 Silnik
wysokoprężny
 układ / liczba zaworów
R4 / 8
 pojemność
1896 cm3
 moc maksymalna / obr/min
77 kW (104 KM) / 4000
 moment obrotowy / obr/min

250 Nm / 1900

 położenie poprzecznie z przodu
 napęd na koła przednie
 Skrzynia biegów

5-manualna

 Osiągi (fabryczne)  
 prędkość maksymalna (km/h)
166
 przyspieszenie 0-100 km/h (s)
13,3
 Zużycie paliwa (fabryczne)  
 miasto / trasa / średnie (l/100 km) 7,5 / 5,3 / 6,1
 Wymiary i masy  
 dług. / szer. / wys. (mm) 4405 / 1802 / 1833
 rozstaw osi (mm)
2682
 masa własna / dopuszczalna (kg) 1559 / 2251
 pojemność bagażnika - VDA (l) 750 / 2850
 pojemność zbiornika paliwa (l) 60
 Cena (wersja Caddy Life / testowana Caddy Life Tramper) 91.565,00 zł / 108.242,00 zł