Klasa turystyczna
Skoda Roomster
Michał
Nejbauer,
fot. autor, Skoda
Skoda
zaprezentowała swój najnowszy model Roomster... Nie, trzeba to ująć inaczej.
Niniejszym oświadczam, że wraz z innymi kolegami dziennikarzami
przeszliśmy mordercze dwudniowe szkolenie pod okiem nie tylko
specjalistów Skody, ale także emerytowanych oficerów pewnych grup
specjalnych, oczywiście ściśle tajnych ;). Celem szkolenia było
zapoznanie się z zaletami najnowszego produktu z Mlada Boleslav,
czyli Roomstera. My jednak jesteśmy z natury przekorni i zajęliśmy
się poszukiwaniem wad. Od tego przecież jesteśmy...
Nazwa Roomster
pochodzi od połączenia dwóch angielskich słów: ROOMiness, czyli
przestrzeń, i roadSTER, czyli "dwumiejscowe sportowe auto o dużej
mocy". Tak przynajmniej twierdzi producent, a my ochoczo zabraliśmy
się za zweryfikowanie tej genezy. Nadwozie Roomstera istotnie
podzielone jest na dwie różne strefy: strefę kierowcy (nazwany
"driving room") oraz przedział
pasażerski ("living room"), który - używając analogii lotniczych - jest jednak
bardziej klasy turystycznej niż biznes.
Na pierwszy rzut
oka Skoda Roomster wygląda jak typowy "bezwypadkowy" samochód z
prywatnego importu, czyli zespawany z dwóch na słupku B. Długa, obła
maska i reflektory ani trochę nie przypominają pozostałych modeli
Skody. Linia boczna nadwozia to już zupełnie nowa bajka u czeskiego
producenta: do słupka B ma przypominać kabinę pilota, dolna krawędź
niskiego okna wznosi się łukiem na szeroki słupek B w kolorze
nadwozia, a przednie słupki A są czarne. Część środkowa i tylna są
już spójne, drzwi mają bardzo wysokie okna i klamki w słupku C, a
pionowa ściana tylna zakończona jest interesującymi lampami. Całość
wygląda ciekawie i nietuzinkowo, trzeba przyznać, że połączenie
dwóch części nadwozia o różnym charakterze udało się Skodzie
znakomicie.
Kokpit pilota,
czyli kierowcy, naznaczony jest charakterem Skody, jednak odbiega
stylem od Fabii czy Octavii. Uwagę zwraca przede wszystkim
przeniesienie sterowania klimatyzacją ponad konsolę z radiem, a
także dwa schowki w desce rozdzielczej przed pasażerem - uwaga: w
wersji najuboższej obydwa są niezamykane! Schowków znajdziemy tu
znacznie więcej, pod przednimi fotelami (w opcji), a nawet w burtach
bagażnika. Kieszenie w drzwiach przednich wyposażono dodatkowo w
dyskretną taśmę elastyczną, do przytrzymania np. większych arkuszy
papieru, jak mapy, choć złośliwi twierdzą, że do faktur
przedstawiciela handlowego. Schowków dużo, ale mają jedną wadę: są
małe, brakuje jednego porządnej wielkości. W bagażniku zastosowano
za to ażurową przegródkę, którą można wygiąć w łuk i zamocować do
ściany przy podłodze, tworząc w ten sposób półokrągły pojemnik na
drobiazgi albo na napoje. Ale do bagażnika zaraz wrócimy, pozostańmy
jeszcze chwilę przy przedziale pasażerskim. Deska rozdzielcza
zaprojektowana i wykonana jest solidnie i ładnie, wrażenie psuje
tylko nijaka kierownica, standardowa dla Skody. Na szczęście w opcji
zamówić można znacznie ładniejszą, trójramienną kierownicę w skórze.
Fotele przednie są wygodne i mają dobre trzymanie boczne, ale w
lepszych wersjach, bo te w podstawowej wersji "Roomster" są
nienajlepsze. Tylny rząd foteli to inna bajka, zastosowano tu
tzw. system VarioFlex. Polega on na trzech niezależnych fotelach,
które można oczywiście składać i wyjmować. Ale fotele zewnętrzne
można dodatkowo przesuwać w poziomie w zakresie 150 mm: 80 mm w
przód i 70 mm w tył. Po wyjęciu środkowego fotela można je dodatkowo
zsunąć do środka, o 110 mm każdy, tworząc w ten sposób dwa bardzo
wygodne miejsca. Oparcia wszystkich foteli mają regulowany kąt
pochylenia, a w opcji oparcie środkowego może służyć po złożeniu
jako stolik. Składanie i wyjmowanie foteli przetestowaliśmy
osobiście i rzeczywiście zmiana konfiguracji jest dziecinnie prosta,
a zamiana tych trzech foteli w dwóch Roomsterach zajęła naszemu
pięcioosobowemu zespołowi zaledwie 32 sekundy.
W podstawowej
konfiguracji tylnych foteli bagażnik Roomstera ma pojemność 477
litrów. Po przesunięciu zewnętrznych siedzeń do tyłu, bagażnik
zmniejsza się do 450 litrów, za to po przesunięciu ich w przód
zwiększa się aż do 530 litrów. Po złożeniu wszystkich trzech foteli,
do dyspozycji mamy już 1555 litrów przestrzeni bagażowej, a po ich
wyjęciu uzyskujemy 1780 litrów. Roomster jest samochodem wysokim -
1607 mm - dzięki czemu przestrzeń bagażowa także jest wysoka, około
1 metra od podłogi do dachu.
W bagażniku
zamontowano zaczepy dla opcjonalnego zestawu siatek na drobne
przedmioty, dwa dolne służą także do umocowania - także opcjonalnego
- uchwytu na dwa
rowery, które - po zdjęciu przednich kół - bez problemu mieszczą się
w bagażniku Roomstera, choć dopiero po wyjęciu tylnych foteli.
Półkę,
przykrywającą zawartość bagażnika, umieścić można w dwóch pozycjach:
przy dolnej krawędzi okien oraz z połowie wysokości burty. Jej
nośność to jedynie 4 kg, więc nic ciężkiego nie da się na niej
położyć. Bagażnik zamyka wysoka pokrywa, zachodząca na dach, szkoda
jednak, że nie jest dzielona w połowie wysokości.
Nad całą
przestrzenią pasażerką i bagażową może rozciągać się wielki szklany
dach o wymiarach 1124x729 mm. Może, bo wymaga dopłaty skromnych
2.500 złotych. Zasłaniany jest dwuczęściową roletą, ale i tak ma
niezłe właściwości: odbija 80% promieniowania cieplnego i
przepuszcza zaledwie 0,03% promieniowania UV.
W zakresie
funkcjonalności i komfortu, Roomstera można nieźle wyposażyć.
Dostępna jest klimatyzacja półautomatyczna Climatic lub automatyczna
Climatronic. Audio to radio Beat 1 - tu uwaga: bez odtwarzacza CD!
Beat 1 ma jedynie gniazdo "Aux in" do podłączenia zewnętrznego
urządzenia, jak przenośny odtwarzacz CD czy MP3. Droższy
radioodtwarzacz Dance 2 ma już i CD, i MP3, jak również "Aux in".
Wyświetlacz Dance 2 obsługuje również czujniki parkowania, a także
nawigację satelitarną. Dodatkowo można zamówić - po raz pierwszy w
Skodzie - pilota do sprzętu audio, montowanego na kolumnie
kierownicy z lewej strony.
W zakresie
bezpieczeństwa Roomstera wyposażono standardowo w dwie przednie
poduszki powietrzne i dwie boczne dla przednich foteli. Kurtyny
powietrzne oraz dezaktywacja poduszki pasażera - za dopłatą. Wersje
Roomster i Style wyposażone są w ABS, system optymalizacji
przyczepności podczas hamowania silnikiem MSR oraz Dual Rate, czyli
system wspomagania nagłego hamowania. Wersje Comfort i Sport
wyposażono dodatkowo w system zapobiegający poślizgowi kół przy
ruszaniu ASR. System stabilizacji toru jazdy ESP jest jedynie opcją
dla wszystkich wersji wyposażenia. W standardzie jest za to system
pokolizyjny ACS, odblokowujący centralny zamek, włączający
oświetlenie wnętrza i światła awaryjne oraz odcinający dopływ
paliwa.
Do wyboru trzy
zestawy reflektorów: najprostsze z żarówkami H4, reflektory
soczewkowe H7, a także soczewkowe H7 z aktywnym systemem skrętu w
zestawie ze światłami przeciwmgielnymi z funkcją doświetlania
zakrętów w zakresie prędkości od 0 do 40 km/h, te ostatnie mogą być
również dostępne przy pozostałych reflektorach. Skrętne reflektory i
funkcja doświetlania zakrętów przez światła przeciwmgielne to
rozwiązanie bardzo przydatne i coraz częściej stosowane, cieszy
więc, że i Skoda włączyła je do swojej oferty.
Nabywcy Roomstera
mają do wyboru trzy silniki benzynowe i trzy wysokoprężne, dobrze
znane i lubiane w ofercie grupy VW. Najtańszym i najsłabszym jest
1.2 HTP o mocy 64 KM, dostępny jedynie w wersjach Roomster i Style.
Większe benzynowe to 1.4 16v o mocy 85 KM oraz 1.6 16v o mocy 105 KM.
Silniki wysokoprężne to kolejno: dwa trzycylindrowe 1.4 TDI o mocy
70 i 80 KM oraz jeden czterocylindrowy 1.9 TDI o mocy 105 KM.
Wszystkie silniki dostępne są z manualną skrzynią 5-biegową, jedynie
benzynowy silnik 1.6 może być opcjonalnie wyposażony w 6-biegową
skrzynię automatyczną. Dziwi trochę brak w ofercie Roomstera
silników FSI, a szczególnie dobrego (choć paliwożernego) 2.0 FSI, a
także mocniejszych TDI. Skoda lansuje Roomstera jako samochód dla
ludzi aktywnych, więc szybkie wersje byłyby mile widziane, a 2.0 TDI
140 KM ze skrzynią DSG pasowałby tu idealnie. Przydałaby się też
wersja z napędem na cztery koła...
Roomster nie
powstał na gotowej płycie podłogowej, podwozie zostało poskładane z
gotowych elementów. Przednie zawieszenie to tradycyjne kolumny
McPhersona z trójkątnym wahaczem i stabilizatorem poprzecznym,
wsparte na ramie pomocniczej. Tylne zawieszenie jest równie
tradycyjne: wahacze wleczone z belką skrętną. Ale mimo to, Roomster
rewelacyjnie (sztywno) prowadzi się w zakręcie,
a jednocześnie jest bardzo komfortowy. bez względu na rodzaj
nawierzchni po jakiej podróżujemy. Zarówno jego skok jak i
wybieranie nierówności pasuje do polskich dróg. Charakterystyka
prowadzenia w zakręcie jest bardzo neutralna, tzn. nie przejawia
tendencji do podsterowności ani nadsterowności. W sytuacji
ekstremalnej, gdy zarzuci nam tył pojazdu, nie należy zbyt
gwałtownie reagować kontrą na powstałą sytuację, należy dać się jej
prowadzić i nie przeszkadzać. Oczywiście, drogi czytelniku, nie
traktuj tego jako skuteczną obronę przed poślizgiem, wiadomo, że w
końcu gdzieś ta opona musi puścić i się uśliznąć oraz kiedyś trzeba
skontrować, aby nas nie obróciło. Powyższe wrażenia dotyczą
delikatnych, choć gwałtownych skrętów na suchym asfalcie, bądź
szutrowej nawierzchni.
Na drogach nieutwardzonych Roomster prowadzi się równie pewnie i
komfortowo, czasem tylko tył nadwozia potrafi wpaść w delikatne
kołysanie, ale nie jest to uciążliwe. Bardziej uciążliwe jest
wyciszenie kabiny, uderzenia kamieni spod kół tłuką się echem po
wnętrzu jak w dostawczym blaszaku.
Jaki jest więc ten nowy Roomster? Fajny i ciekawy, to na pewno.
Skoda wprowadziła do swej oferty zupełnie nowy model, o charakterze
niemal nieznanym dotąd w ofercie grupy VW. Interesujący i oryginalny
wygląd przyciągnie z pewnością wielu klientów, podobnie jak
funkcjonalność. My jednak (jako zawodowi malkontenci) uważamy, że
czegoś tu zabrakło, Roomster jest niezłym pomysłem, ale jakby
niedokończonym: ciekawe rozwiązania, ale brak prawdziwej innowacji,
wszystkie zastosowane w Roomsterze znane są już z innych modeli
różnych producentów. I bardziej tu podejrzewamy pieczę Wielkiego
Brata z Wolfsburga niż brak inwencji konstruktorów z Mlada Boleslav.
Mimo to uznajemy Roomstera za samochód udany i godny polecenia.
