Po prostu

Hyundai Getz 1.5 CRDi

Tekst i zdjęcia: Maciek Medyj

Hyundai Getz nie jest najlepszym przykładem na to, jak porywający może być design małego samochodu. Kształty ma proste, ale eleganckie, można nawet powiedzieć, że klasyczne, podyktowane bardziej funkcjonalnością niż chęcią zrobienia na kimkolwiek wrażenia. Jest czymś pomiędzy autkiem miejskim a minivanem, o niemal jedno bryłowym nadwoziu, na którym dominują płaskie powierzchnie, gdzieniegdzie tylko zaokrąglone i poprzecinane delikatnymi przetłoczeniami. Duże przednie światła nadają obliczu Getza pewności siebie, a tylne lampy, nie zachodzące na klapę bagażnika, nadają mu lekkości i ładnie komponują się z trzecim światłem stop za szybą oraz przeciwmgielnym umieszczonym pośrodku zderzaka. Obfite elementy nielakierowane na drzwiach i w zderzakach zmniejszają stres towarzyszący niekiedy parkowaniu w warunkach miejskich.

Wnętrze Getza utrzymane jest w podobnie minimalistycznym stylu. Deska rozdzielcza z wyraźnie, ale nie przesadnie wyodrębnionym panelem środkowym, jest raczej kanciasta, co pozytywnie wpływa na przejrzystość i trafność rozmieszczenia poszczególnych jej elementów. Osłonięte nie za dużym i nie za małym daszkiem zegary są na tyle czytelne, na ile powinny być, zgodnie z obowiązującym kanonem przyozdobione srebrnymi obwódkami i środkami. Akcenty tego rodzaju znajdują się jeszcze na gałce dźwigni zmiany biegów i przycisku zwalniającym hamulca ręcznego. Schowek naprzeciwko pasażera jest może niewielki, ale ma sporo towarzystwa w postaci półki pod kierownicą, półeczki pod radiem, płaskiej półki pośrodku deski rozdzielczej, oraz uchwytów na napoje, w większej butelce w tylnej części tunelu, a w mniejszych, dwóch po wywędrowaniu popielniczki, w przedniej. Naturalnie są również kieszenie, choć nieduże, w przednich drzwiach oraz nieco miejsca pod zapalniczką i dodatkowym gniazdem 12 V – tu trzeba koniecznie producenta pochwalić – dysponując w efekcie dwoma gniazdami typu zapalniczkowego, możemy podłączyć jednocześnie i CB i GPS nie bawiąc się w nieestetyczne i zajmujące miejsce rozgałęziacze. System nawiewów wyposażony w duże kratki sterowany jest za pośrednictwem klasycznych pokręteł, co ułatwia bezwzrokowe korzystanie z niego. Klimatyzacja jest skuteczna i daje sobie radę w największe upały. W temacie sprzętu grającego żałować można tylko braku głośniczków wysokotonowych w górnej części przodu kabiny.

Fotele Getza zapewniają przyzwoite trzymanie boczne, mają wystarczającej długości siedziska i dobrze dobraną twardość, a fotel kierowcy wyposażony jest w podłokietnik, ułatwiający wytrzymanie w pozycji jazdy na wprost na przykład w czasie dłuższej jazdy po autostradzie. Nie grzeszą niestety urodą, bo choć jest wyraźnie lepiej niż w Hyundaiach z końca zeszłego stulecia, to wzór tapicerki nie jest specjalnie wysublimowany. Dostosowanie samochodu do wielkości kierowcy realizowane jest przez pełną regulację siedzenia oraz przez zmianę kąta pochylenia kolumny kierownicy. Pasażerowie tylnej kanapy mają chyba najlepiej, miejsca tu jest naprawdę pod dostatkiem, można też zmieniać kąt pochylenia oparć, nie przejmując się przy tym co się dzieje na drodze.

Bagażnik jak na klasę auta jest całkiem spory i ustawny, wyposażony w siatkę do powściągania podróżniczych zapędów drobniejszych przedmiotów oraz półeczki w nadkolach. Można go oczywiście powiększyć składając niesymetrycznie dzieloną tylną kanapę, która zwija się w kierunku przodu wraz z siedziskami, odsłaniając całkowicie płaską podłogę, na której można przewieźć z powodzeniem wszystko, co zmieści się przez tylną klapę, na przykład pralkę, ale bez pudła.

Pod krótką maską Getza mieści się z trudem silnik wysokoprężny o pojemności 1,5 litra, z systemem common-rail i z czterema zaworami na cylinder. Nie można o nim powiedzieć złego słowa. Jest elastyczny i dobrze ciągnie już od 1500 obrotów na minutę, co jest również zasługą doskonale do charakterystyki silnika dobranych przełożeń skrzyni biegów. Spalanie jak można było się spodziewać po tego typu silniku jest przyjemnie dla portfela niski i oscyluje w granicach 6-6,5 litra na 100 kilometrów przy mało oszczędnym stylu jazdy. Choć motor wkręca się spokojnie i płynnie do 5000 obrotów, to w kabinie nie ma wcale nadmiaru wrażeń akustycznych. Poziom hałasu emitowanego przez jednostkę napędową, a docierającego do kabiny jest tak niski, że przy większych prędkościach, z którymi całkiem bezstresowo się Getzem podróżuje, zagłuszany jest niemal całkowicie przez szumy: powietrza opływającego nadwozie i opon o asfalt. Zmiana biegów odbywa się lekko i płynnie, podobnie redukcja i hamowanie biegami, lewarek ma krótki skok, chodzi bardzo lekko i precyzyjnie tafia tam, gdzie go prowadzi ręka kierowcy. Równie przyjemnie obsługuje się pedał sprzęgła i hamulca, który pozwala płynnie dozować siłę hamowania. ABS włącza się dopiero na granicy utraty przyczepności, trochę szybciej na nierównej drodze, ale zawsze ma się poczucie pełnej kontroli.

Podobnie sprawnie działa zawieszenie, dobrze niwelujące nierówności i jednocześnie na tyle sztywne, żeby zachowywać tor jazdy i rozsądny przechył nadwozia w czasie szybko pokonywanych zakrętów. W przypadku Getza z silnikiem diesla ma się wrażenie, że przednia oś jest jeszcze bardziej dociskana do nawierzchni dzięki nieco większej masie zespołu napędowego, co zachęca do sportowej jazdy, choć z drugiej strony wzbudza wątpliwości, co do żywotności elementów gumowo-metalowych wahaczy i stabilizatora. W każdym razie podczas testu, ze strony zawieszenia nie dochodziły żadne niepożądane sygnały akustyczne ani podejrzane wibracje.

Jak widać Hyundai Getz to ciekawa propozycja w swojej klasie, w której konkurencja wprawdzie ma sporo do zaoferowania, ale nie dość, że za wyższą cenę, to rzadko z silnikiem wysokoprężnym w komplecie. Z zewnątrz wydaje się niewielki, wewnątrz okazuje się duży i to bez użycia czarów za to z dużą dozą ergonomii. Może nie ma porywającego designu ani wysublimowanego wnętrza, ale za to oferuje komfort podróży godny większych samochodów, także pod względem zachowania na drodze.

 
design nadwozia 41   silnik - moc / osiągi 49
design wnętrza 40   skrzynia biegów - przełożenia 47
ergonomia 43   skrzynia biegów - praca lewarka 48
wykończenie 40   zużycie paliwa 48
fotel kierowcy 43   zawieszenie - komfort 45
ilość miejsca z przodu 43   zawieszenie - prowadzenie 46
ilość miejsca z tyłu 44   hamulce 46
bagażnik standardowo 41   bezpieczeństwo bierne 43
bagażnik po rozłożeniu siedzeń 42   bezpieczeństwo aktywne 47
silnik - kultura pracy 48   cena 48
Suma punktów

892

0-299 - omijać z daleka

300-499 - kupować tylko w akcie desperacji

500-699 - znośnie, ale do ideału bardzo daleko

700-799 - nieźle, jednak producent mógłby lepiej się postarać

800-899 - dobry, choć warto rozważyć oferty konkurencji

900-1000 - bardzo dobry, polecamy bez zastrzeżeń

Wyniki testów

Hyundai Getz

Ochrona kierowcy i pasażera:

Ochrona pieszych:

Ochrona dzieci:

Euro NCAP

model 2004

 Podstawowe dane techniczne:
 
 Silnik
wysokoprężny
 układ / liczba zaworów
R4 / 16
 pojemność
1493 cm3
 moc maksymalna / obr/min
65 kW (88 KM) / 4000
 moment obrotowy / obr/min

215 Nm / 1900-2500

 położenie poprzecznie z przodu
 napęd na koła przednie
 Skrzynia biegów

5-manualna

 Osiągi (fabryczne)  
 prędkość maksymalna (km/h)
173
 przyspieszenie 0-100 km/h (s)
12,1
 Zużycie paliwa (fabryczne)  
 miasto / trasa / średnie (l/100 km) 5,5 / 3,9 / 4,5
 Wymiary i masy  
 dług. / szer. / wys. (mm) 3825 / 1665 / 1490
 rozstaw osi (mm)
2455
 masa własna / dopuszczalna (kg) 1123 / 1600
 pojemność bagażnika - VDA (l) 254 / 977
 pojemność zbiornika paliwa (l) 45
 Cena (wersja Comfort / Style) 46.900,00 zł / 49.900,00 zł