Groźne bliźniaki

Suzuki GSR 600

Maciek Kalkosiński, fot. Dariusz Borowicz

Wszędzie panoszą się teraz bliźniaki albo inne podwójne promocje. My poszliśmy za ciosem i postanowiliśmy zrobić podwójny test. Na warsztat wzięliśmy dwa różnie wyposażone egzemplarze tegorocznej nowości Suzuki - GSR 600.

Sama linia i wygląd motocykla bezpośrednio nawiązuje do koncepcyjnego modelu B-King. Motocykl ma mieć wyraźną duszę rozbójnika w nowoczesnym stylu. Trzeba przyznać, że efekt został osiągnięty wzorowo. Oczy cieszą zabudowane w bryle migacze, ciekawa przednia lampa czy ładnie skomponowany tył z podwójnym światłem między dwiema końcówkami tłumika. Cała bryła jest bardzo zwarta i tworzy optycznie jedną całość z silnikiem, zbiornikiem paliwa i osłonami. Udało się dzięki temu osiągnąć wrażenie minimalizmu, co oczywiście spodoba się fanom naked bikeów, które z założenia, mają pozostawać esencją motocykla - dwa koła i silnik.

Udostępnione nam motocykle różniły się kilkoma szczegółami z wyglądu zewnętrznego. Do czarno-srebrnego motocykla dołożono pakiet karbonowych elementów wykończeniowych. Nadało mu to jeszcze bardziej „zawodowy” wygląd miejskiego sportowca. Muszę przyznać, że, mimo, iż są to detale, to założone z gustem potrafią znacząco poprawić wygląd sprzętu.

Drugi egzemplarz doposażony został w stylu prawie turystycznym. Mini owiewka i sprytnie mocowana niewielka torba na bak poprawiają komfort użytkowania podczas weekendowych wypadów. Do pełnej turystyki zabrakło tylko kufrów, które oczywiście są dostępne w szerokim pakiecie akcesoriów. Każdy użytkownik może zmienić uniwersalny styl maszyny kupując odpowiednie dodatki.

Pozycja za kierownicą jest neutralno-sportowa. Nogi ugięte są pod rozsądnym kątem, tak, że na pewno nikt nie będzie narzekał. Kierownica umieszczona jest dosyć wysoko (oczywiście w porównaniu ze sportowym protoplastą GSX-Rem), przy czym jest raczej wąska, co znakomicie ułatwia wszelkie miejskie manewry. Warto wspomnieć, że wyjątkowo wygodnie podróżuje na tym motocyklu pasażer. Miejsca za kierowcą jest sporo, a nisko umieszczone podnóżki i praktyczny uchwyt zachęcają do wspólnego nawijania kilometrów.

Od strony mechanicznej nie ma co spodziewać się fajerwerków. Silnik to wykastrowane do 95 koni serducho GSX-R 600. Zmiany miały na celu ułagodzenie i ucywilizowanie jednostki. W praktyce, oznacza to, że sprzęt stał się elastyczny i bardziej przyjazny użytkownikowi. Już od 3 tys. obrotów można spokojnie jechać i żwawo przyspieszać na każdym biegu. Do jazdy z niskimi prędkościami obrotowymi zachęca ładna basowa praca wydechu, która niestety na wyższych obrotach bardzo cichnie (ech ta ekologia).

Największym minusem GSRa wydaje mi się oszczędność poczyniona na zawieszeniach. Mimo, iż klasyczne teleskopy z przodu spisują się przyzwoicie, to bardzo chętnie widziałbym w takim motocyklu w pełni regulowany widelec up-side-down. No cóż widać nie można mieć wszystkiego.

Trochę wątpliwości miałbym też co do hamulców. O ile dozowalność nie sprawia problemów, to skuteczność jak na motocykl o tych parametrach może być odrobinę za słaba. Szczególnie podczas dłuższej ostrej jazdy po mieście czy torze. Płyn nagrzewa się, przewody puchną i spadek skuteczności jest wyraźnie wyczuwalny. Pomoże tu na pewno zastosowanie przewodów w stalowym oplocie.

Jazda GSRem ma bardzo ważną zaletę – daje przyjemność. Sprzęt wydaje się stworzony do zabawy i to w dowolnym miejscu. Kręte górskie drogi? A może tor wyścigowy? Nie ma najmniejszego problemu. W zakrętach można zejść bardzo głęboko zamykając opony. We wprawnych rękach GSRem spokojnie można nawiązać walkę na torze wyścigowym, pomimo niewielkiej mocy. Choć tak naprawdę, to jego domem jest miasto. Jest to jeden z najlepszych sprzętów, na jakich jeździłem po warszawskich ulicach. Perfekcyjna lekkość prowadzenia i szybkie reakcje na działania kierowcy pozwalają bardzo sprawnie poruszać się korkach. Działanie sprzęgła i skrzyni biegów nie męczy, przy czym, biegi dużo ciszej i delikatniej wskakują bez użycia sprzęgła.

Skoro jesteśmy przy mieście, to należy powiedzieć coś o wariowaniu. Coraz częściej można spotkać znudzonych motocyklistów na wyludnionych nocą bocznych drogach czy pustych parkingach, gdzie trenują umiejętność jazdy nie tylko na obydwu kołach. Nowoczesne motocykle znoszą takie zabawy bez najmniejszego problemu, co więcej, producenci coraz częściej uwzględniają tego typu zastosowanie w projektowaniu sprzętów. Jazda GSRem na jednym kole nie sprawia żadnych problemów. Wszystko dzieję się lekko i intuicyjnie. Odpowiedni ruch manetką i przód ochoczo wzbija się w powietrze. Ważne jednak, że dzieje się to tylko wtedy, gdy zadecyduje o tym kierowca, a nie za sprawą niekontrolowanych reakcji na gaz, dlatego Ci kierowcy, którzy nie opanowali sztuki miejskiego szpanu, nie mają się czego bać.

Chcący wykorzystywać GSRa także do wypadów za miasto z pewnością się nie zawiodą. W wersji pozbawionej opcjonalnej mini-szybki, pęd powietrza zaczyna być dokuczliwy dopiero powyżej 150 km/h, natomiast po jej dołożeniu, spokojnie w trasie można utrzymywać stałą prędkość 160-170km/h. Są to wyjątkowo duże wartości jak na motocykl pozbawiony owiewek. Prędkość maksymalna oscyluje w granicach niebagatelnych 230 km/h. Oczywiście rozpędzenie nagiego motocykla do takich prędkości wymaga bardzo pewnego chwytu i na dłuższą metę może być męczące, jednak na kilka chwil jest to możliwe.

Podsumowując, GSR, jest świetną propozycją sprzętu miejskiego i podmiejskiego z dużą paletą zastosowań i możliwości. Oko cieszy jego ciekawy design, a kieszeń niewygórowane spalanie i cena w okolicach 30 tys. zł. Z czystym sumieniem polecam sprzęt szukającym pomysłu na transport miejski oraz miłośnikom wszelkiego rodzaju wariowania. Z całą pewnością będą oni zadowoleni.

Za pomoc w realizacji testu dziękujemy firmie

STEO Sp. z o.o. w Łomiankach, ul. Konarskiego 50

www.steo.com.pl, która dostarczyła nam ubiory i akcesoria.

 
 Podstawowe dane techniczne:
 
 Silnik
4-suwowy
 układ / chłodzenie
R4/16 / cieczą
 pojemność
599 cm3
 moc maksymalna / obr/min
72 kW (98 KM) / 12000
 moment obrotowy / obr/min

64,7 Nm / 9600

 rozrusznik elektryczny
 Skrzynia biegów

6-biegowa

 przeniesienie napędu łańcuch
 Zawieszenie przód
widelec teleskopowy, sprężyny spiralne, tłumienie olejowe, regulacja napięcia wstępnego sprężyny
 zawieszenie tył wahacz wleczony, sprężyna spiralna, tłumienie olejowe, regulacja napięcia wstępnego sprężyny i tłumienia siły odbicia
 Hamulec przód Hydrauliczny, podwójny tarczowy 310 mm, z 4-tłoczkowymi zaciskami TOKICO, tarcze pływające, klocki ze spieków metalicznych
 hamulec tył Hydrauliczny, tarczowy, z 1-tłoczkowym zaciskiem TOKICO
 Opony przód / tył 120/70 ZR17 M/C 58W / 180/55 ZR17 M/C 73W
 Wymiary i masy: dług./szer./wys. (mm) 2090 / 795 / 1075
 rozstaw osi (mm)
1440
 masa własna (kg) 183
 pojemność zbiornika paliwa (l) 16,5
 Cena 29.900,00