Pełne zaufanie
Ford Focus 2.0 Sport 3d
Tekst i
zdjęcia: Michał
Nejbauer
Ford Focus drugiej
generacji stracił awangardową stylistykę poprzednika, choć zachowano
zarys sylwetki i charakterystyczne umiejscowienie tylnych lamp na
ostatnim słupku. Nadwozie wygładzono, zaokrąglono, pochylono też
mocniej tylną szybę. W efekcie Focus nie rzuca się w oczy, a jego
oryginalność jest teraz zdecydowanie bardziej dyskretna. Jednak Ford
nie pozbawił całkowicie Focusa awangardowej stylizacji i zastosował
przednie kierunkowskazy rodem z futurystycznych pojazdów
koncepcyjnych, ukryte pionowo pod wspólnym szkłem z reflektorami.
Dzięki kliku dość
prostym zabiegom we wnętrzu, Focus łatwo prześliznął się o klasę
wyżej niż poprzednik. Po pierwsze zrezygnowano ze zbyt oryginalnej
stylizacji deski rozdzielczej, która przypomina teraz tę znaną z
większego Mondeo i wyposażona jest w bardzo głęboki schowek przed
pasażerem. Po drugie zastosowano lepsze materiały, górna
część kokpitu wykonana jest dodatkowo z miękkiego tworzywa. Po
trzecie: ładna, elegancka i wygodna kierownica z zakresem regulacji
w dwóch płaszczyznach, pozwalającym ustawić ją w idealnej pozycji i
pod dogodnym kątem. Zajmując
którekolwiek miejsce we wnętrzu Focusa II nie mamy już wrażenia
taniego, popularnego kompaktu, ale zdecydowanie samochodu klasy
średniej wyższej. Klasycznie poprowadzona linia deski rozdzielczej
zaskakuje swą elegancją i smakiem, na dodatek wszystko jest tu
uporządkowane i jedyny problem w obsłudze może sprawiać włączenie
wycieraczek, które Ford potraktował po swojemu. Otóż pociągnięcie
prawej dźwigni przy kierownicy nie spowoduje włączenia spryskiwaczy
przedniej szyby, ale uruchomi wycieraczkę tylnej szyby. Przednie
spryskiwacze można zaś uruchomić wciskając końcówkę dźwigni. Z tego
powodu sterowanie pokładowym komputerem przeniesiono na dźwignię
lewą, obsługującą kierunkowskazy. Trzeba po prostu przyzwyczaić się
do tego. Z charakterystycznych dla Forda dodatków wymienić należy
ogrzewaną przednią szybę, rzecz bardzo przydatną w czasie mrozów,
ale podczas jazdy w nocy nitki ogrzewania rozpraszają światło
jadących z przeciwka samochodów, co może trochę przeszkadzać.
Fotele Focusa
Sport zaliczyć należy do bardzo wygodnych, których oparcia mają bardzo
dobre trzymanie boczne. Zakres regulacji jest niezły, choć siedzisko
mogłoby opuszczać się niżej. Sterowanie ustawieniami trochę dziwne,
bowiem każdy zakres ustawiany jest mechanicznie, z wyjątkiem wysokości
siedziska fotela kierowcy, która regulowana jest elektrycznie. Na
górnym narożniku oparcia umieszczono wygodny uchwyt, pozwalający na
pochylenie oparcia i przesunięcie fotela do przodu w celu zajęcia
miejsca na tylnej kanapie. Dwie osoby będą tu podróżować w
komfortowych warunkach, ale nie brakuje miejsca również dla
trzeciej, choć komfort nieco spadnie. W boczkach po obu stronach
tylnej kanapy znalazło się miejsce na nieduże, ale całkiem głębokie
schowki wewnątrz podłokietników.
Bardzo foremny
bagażnik Focusa ma pojemność 385 litrów i jest to wynik przyzwoity w
tej klasie. W załadunku cięższych przedmiotów przeszkadzać może
trochę wysoka krawędź, ale nie jest to przecież kombi. Kanapa tylna
jest przy tym asymetrycznie dzielona i składana, co pozwala na
powiększenie przedziału bagażowego do 1247 litrów, choć podłoga nie
będzie płaska.
Pod maską naszego
testowego Focusa, tradycyjnie już dla Forda otwieraną kluczykiem,
znajdował się wolnossący silnik benzynowy z dwoma wałkami rozrządu i
kanałami dolotowymi o zmiennej długości, o pojemności 2 litrów i
niebagatelnej mocy 145 KM przy 6000 obr/min. Niemal równie wysoko,
bo przy 4500 obr/min., dostępny jest maksymalny moment obrotowy 185
Nm. Jednak brak turbosprężarki sprawia, że silnik wkręca się na
obroty równomiernie, i to już od 1500 obr/min. Nie od razu też
wykazuje swoją moc, dla kierowców delikatnie operujących
przepustnicą Focus 2.0 wyda się samochodem ociężałym, ale wystarczy
wkręcać silnik wysoko, a samochód odwdzięczy się bardzo dobrym
przyspieszeniem i niezłą elastycznością. Dzięki temu mamy tu dwa w
jednym: spokojny pojazd miejski przy delikatnym wciskaniu gazu i
bardzo dynamiczną, niemal rajdówkę przy deptaniu gazu w podłogę.
Czerwone pole na obrotomierzu wyraźnie zaleca nam nie przekraczać
6250 obr/min, jednak wiadomo, że najlepiej smakują owoce zakazane.
Po wkroczeniu wskazówki obrotomierza na obszar czerwony, silnik
kręci się dalej, rozświetla się jedynie czerwona strzałka w górę,
sugerująca zmianę biegu na wyższy, zaś odcięcie następuje dopiero
przy 7000 obr/min.
Zamiłowanie
silnika do wysokich obrotów zaowocowało w skrzyni biegów jedynie 5
przełożeniami do przodu. I wystarczy, bo przełożenia są świetnie
dobrane, a 6 bieg przydałby się może tylko przy prędkościach powyżej
170 km/h, a jak wiadomo, w Polsce największa dopuszczalna prędkość
to 130 km/h na nielicznych kilometrach autostrad... Do pracy lewarka
trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia, krótka dźwignia, krótki skok
i pewne załączanie biegów plasuje Focusa 2.0 w ścisłej czołówce.
Przy normalnej
jeździe w ruchu miejskim Focus 2.0 Sport zużywa około 9 litrów
benzyny na 100 km, co przy oferowanej mocy wydaje się być wynikiem
bardzo dobrym. Jednak wraz ze sportowymi aspiracjami kierowcy
wzrasta apetyt silnika na paliwo i szybko okazuje się, że agresywny
styl jazdy należy okupić nawet 14-15 litrami paliwa na 100 km, co
już jest zdecydowanie mniej optymistyczne.
Do sportowego
zacięcia zespołu napędowego przydałoby się odpowiednie zawieszenie.
Ford zadbał i o to, Focus trzyma się drogi doskonale, a nierówności
wybiera przy tym bardzo poprawnie, choć głośno. Firma wykazała się
tu dużym zaufaniem do kierowców i nie okaleczyła samochodu żadnym
systemem stabilizującym tor jazdy, pozwalając tym samym rozkoszować
się w pełni sportowym stylem jazdy. Argumenty, że dla mniej
wprawnych kierowców takie systemy są przydatne, jakoś do nas nie
trafiają, bo tacy nie powinni w ogóle zasiadać za kierownicą mocnego
i szybkiego samochodu. Zaś ci, którzy potrafią opanować taki pojazd
na szosie, docenią łatwość prowadzenia Focusa w zakrętach, używając
przepustnicy zamiast elektronicznych systemów blokujących koła. Za
wyposażenie Focusa 2.0 jedynie w ABS należą się producentowi wielkie
słowa uznania, zwłaszcza, że system ten działa tu bez zarzutu i
tylko w odpowiednim momencie.
Ford Focus 2.0 Sport jest bardzo
fajnym samochodem, z wnętrzem klasy wyższej i mocno bijącym sercem.
Dobrym kierowcom dostarczy wiele frajdy z jazdy, bo tylko tacy
potrafią wydobyć z tego silnika pełnię wrażeń. Jedynie cena mogłaby
być niższa, bowiem nieco droższa konkurencja oferuje
znacznie lepsze osiągi. Stąd tylko jeden wniosek: cena to tak naprawdę jedyna wada
tego samochodu.
