 |

Tak różne, a tak podobne
Dacia Logan 1.4 vs Kia Rio 1.4
Tekst i
zdjęcia: Maciek Medyj
Polacy
uwielbiają sedany. Podobno. Kiedyś nawet były przeprowadzone badania
w tej sprawie. Dlatego Fiat sprzedawał u nas Sienę, a nie Palio, a
FSO wypuściło na rynek Poloneza Atu. Inne firmy też starały się
promować w kraju nad Wisłą modele z plecakiem, czyli całkiem ładne
pierwotnie auta, oszpecone doklejonym jakby na siłę bagażnikiem.
Czołową pozycję w rankingu paskudztw tego typu zajmowała ówczesna
generacja Suzuki Swift w wersji sedan. Minęło naście lat, czasy się
trochę, bądź co bądź, zmieniły, nie wnikając czy na gorsze, czy na
lepsze, w każdym razie plecaki nadal są w modzie. Trzeba natomiast
przyznać, że większość sedanów, tych całkiem klasycznych jak również
zupełnie dzisiejszych, wygląda na urodzone w tej formie, czyli
całkiem znośnie. Największą zaletą nadwozia typu sedan jest duży
bagażnik, bardziej lub mniej odizolowany od kabiny. Oczywiście
pojemnością ustępuje tym spotykanym w autach typu kombi, ale za to
jego zawartość jest lepiej chroniona przed ewentualnymi intruzami.
Co jeszcze z
pewnością przemawia do Polaka i decyduje, jakie auto sobie kupi?
Przede wszystkim cena. I oto mamy receptę na sukces rynkowy -
sprzedawać tanie sedany. Porównamy dwa samochody z tej kategorii,
podobne, choć różne, bo wywodzące się z innych stron świata - Dacia
Logan z Rumunii, Europa Środkowa, oraz Kia Rio z Korei Południowej,
Daleki Wschód.
Nadwozia obu
porównywanych aut mają zbliżoną linię, choć Logan jest wyraźnie
wyższy od Rio, przy podobnej długości i szerokości. Dacia jest nieco
bardziej kanciasta, ale posiada modne cechy wyglądu, takie jak
wypukłe nadkola czy przetłoczenia na masce będące kontynuacją
kształtu przedniego pasa z atrapą chłodnicy. Podobnie jest z Kią,
tylko linie są bardziej płynne, łącząc ostre krawędzie z łagodnymi
łukami. Kabina wygląda na pojemniejszą w Loganie - dach jest równie
wysoko na całej długości, co skutkuje również szerokim tylnym
słupkiem. W Rio linia dachu wznosi się łagodnie, osiągając apogeum
nad słupkiem środkowym, następnie opada w stronę bagażnika. A ten
ostatni w obu przypadkach nie wystaje specjalnie daleko, właściwie
tylko tyle, żeby było gdzie spojler przyczepić. W kategorii "wygląd
zewnętrzny" wygrywa Kia Rio.
Przejdźmy do
wnętrza. W Loganie nic specjalnego w oczy się nie rzuca, tylko tanie
plastiki, oszczędnie ukształtowane w prostą i nie przytłaczajacą
deskę rozdzielczą. Kanciaste profile nadają całości nowoczesnego
wyglądu i optycznej lekkości. Konsola środkowa pomalowana na srebrno
uwypukla zamontowane w niej duże klawisze i pokrętła. Egzemplarz
biorący udział w porównaniu pozbawiony był poduszki powietrznej
pasażera, co objawiało się pokaźną, choć trudną do zagospodarowania,
prostokątną dziurą nad zamykanym schowkiem. Zegary, podobnie jak w
Rio otoczone są szerokimi srebrnymi okręgami. Ale na tym
podobieństwa się kończą. W kabinie Kia panuje styl art-deco, albo -
jak można usłyszeć w znanej chyba wszystkim "Seksmisji" - późne roko-koko. Dotyczy to głównie deski rozdzielczej, która w kolorze
zastosowanym tutaj, czyli cienkim beżu, przykrytym w górnej części
ciemniejszym jakby-beretem (na szczęście nie moherowym), szczególnie
epatuje swoim tanim rozmachem. Nie jest zbyt obfita i nie zajmuje za
dużo miejsca w kabinie, ale jej pękate kształty dawno już wyszły z
mody. Na pewno w dostępnej ciemniejszej tonacji szaro - czarnej
wrażenie jest bardziej pozytywne. Panel środkowy, którego
ukoronowaniem jest typowy dla marki srebrny zespół
radiowo-półeczkowo-nawiewowy, został zorientowany w stronę kierowcy,
dzięki czemu ten ostatni ma ułatwiony dostęp do pokręteł sterowania
nawiewami, a i jego prawe kolano nie jest atakowane przez żaden
wystający element. Cieszy spora ilość schowków i półeczek. Jasne
wnętrze Rio optycznie powiększa wnętrze, ale na pewno w czasie
codziennej eksploatacji ciężko będzie je utrzymać w czystości. W
Dacii jest może trochę smutniej, bo szaro, ale też dość jasno i
przestrzennie. Kabina jest większa niż w Kia, wyższa, a że siedzi
się wyżej, w bardziej pionowej pozycji, miejsca na nogi jest nieco
więcej. Nie cierpi przy tym wcale odległość od głowy do dachu, nawet
w przypadku pasażerów. Wszyscy mogą spokojnie siedzieć w solidnych
kapeluszach, podczas gdy w Rio w podobnej sytuacji zmieszczą się
tylko berety. Fotele w Rio zostały wyleczone z niegdysiejszej
choroby krótkich siedzisk, miejsce kierowcy ma nawet pełną regulację
- wysokości i kąta pochylenia siedziska oraz nachylenia oparcia. Ma
również unoszony prawy podłokietnik. Nie ma natomiast, ani jeden ani
drugi przedni fotel, bocznego trzymania. Wprawdzie oba posiadają
wyraźnie zaznaczone miejsce, gdzie to podparcie powinno się znaleźć,
lecz to tylko złudzenie optyczne, gdyż w praktyce zupełnie się tego
nie czuje. Dodatkowo oparcia są twarde, więc jak już w podróży
przyzwyczaimy się, że w zakrętach miota nami na boki, to właśnie
zaczną nas boleć plecy. W Loganie tego problemu nie ma. Choć fotele
mają mniej wysublimowaną regulację i nie są sportowymi kubełkami, to
na komfort nie można narzekać. Przeciwnie niż w Rio - wyglądają może
mniej obiecująco, ale w praktyce okazują się dalece bardziej
wygodne.
Rzut oka na
miejsce rzekomo ulubione przez naszych rodaków, czyli bagażnik. Kia
w tej dziedzinie rekordu nie bije, 390 litrów to jak na sedana
średni rezultat. Na szczęście tylna kanapa się rozkłada, w proporcji
40 na 60 zresztą, co umożliwia przewożenie długich przedmiotów,
takich jak na przykład narty (byle karvingi, bo klasyczne dochodzą
aż do ręcznego). W standardzie mamy siatkę na drobne przedmioty,
którą montuje się na czterech kołkach w bocznych ścianach bagażnika.
Dacia w testowanym egzemplarzu takich opcji nie miała, między kabiną
a przedziałem ładunkowym umieszczono solidną ścianę, więc snowboard
musiał by podróżować w pokrowcu jako pasażer z tyłu, a dłuższe
przedmioty ewentualnie na bagażniku dachowym (nie ma w komplecie).
Ale za to do kufra wchodzi aż 510 litrów. W kategorii "wnętrze"
wygrywa Dacia Logan.
Pod maskami
zarówno Logana jak i Rio ochoczo kręcą się silniki o pojemności 1,4
litra, z tym że ten w Dacii to starsza, ośmiozaworowa konstrukcja
Renault, o mocy 75 KM i momencie 112 Nm, a ten w Kia to nowoczesna,
szesnstozaworowa jednostka napędowa, osiągająca aż 97 KM i 125 Nm. O
tym, co dzieje się w przedziale silnikowym Logana, pasażerowie
dowiadują się szybko, odbierając intensywne bodźce dźwiękowe jak i
lekkie wibracje w oparciach foteli. W Kia spokój i cisza w kabinie
panują do 3000 obrotów silnika, później rozlega się mruczenie
przechodzące we wrzask w miarę osiągania 6400 obrotów, przy których
odcina zapłon. Ale nie jest to dźwięk nieprzyjemny, wręcz
przeciwnie, pozytywnie łechce ucho kierowcy o sportowym zacięciu. I
rzeczywiście, Kia jest szybka, wyraźnie szybsza od Dacii. Różnica 1
sekundy w przyspieszeniu od 0 do 100 km/h. Natomiast skrzynie
biegów w obu przypadkach mają idealnie dobrane przełożenia. Praca
lewarka w Loganie kojarzy się trochę z takimi w samochodach
ciężarowych, dźwignia jest długa, schowana w wielkim skajowym worku,
zakończona potężną gałą, chodzi nieco ociężale i krótkim skokiem nie
grzeszy, ale wybiera biegi precyzyjnie. A w Rio niespodzianka.
Pamiętamy, że w samochodach koreańskich, szczególnie z Hyundai Motor
Company, lewarek miał skok stosunkowo duży. Teraz całkowicie się to
zmieniło. Jest wręcz rewelacyjnie. Dźwignią operuje się jak
joystickiem komputerowym, lekko i pewnie, a poszczególne pozycje
wchodzą z łagodnie wyczuwalnym potwierdzeniem. W kategorii "zespół
napędowy" zdecydowanie wygrywa Kia Rio.
Zawieszenie
zarówno w Dacii jak i w Kia opiera się na prostym i sprawdzonym pod
względem skuteczności rozwiązaniu, najlepszym zresztą na polskie
dziurawe szosy. Z przodu jest to poczciwy McPherson, z tyłu
zasłużona dla ludu belka skrętna. Pomimo tych podobieństw
koncepcyjnych, różnice w zestrojeniu poszczególnych elementów
podwozia są odczuwalne. W Loganie zawieszenie ma duży skok i jest
przy tym dość sprężyste. Doskonale daje sobie radę nawet na
kiepskich polnych, ba, leśnych drogach, głębokich śniegach i
koleinach, gdyż auto ogólnie postawione jest dość wysoko. Nie
sprawia też problemów w zakrętach, trzymając lekki, bezpieczny
przechył. Zaznaczmy, że biorący udział w porównaniu egzemplarz obuty
był w opony Kleber Krisalp. Niedawno testowany Logan 1.6 jeździł na
Michelinach, które dużo lepiej dawały sobie radę z zimą, nawet w
górach. Rio natomiast to urodzony sportowiec, twardy, na
amortyzatorach gazowych, prowadzi się jak żyletka, pewnie, i bez
podejrzanych zachowań. Pomaga w tym, podobnie zresztą jak w Loganie,
precyzyjny, szybki układ kierowniczy. Do pełni szczęścia brakuje
tylko dwóch rzeczy: po pierwsze lepszych opon - założone zimowe
Pirelli Snow (no)Controll nie tyle nie gwarantują dostatecznej
przyczepności przy większych prędkościach, co są po prostu
niebezpieczne. Nie trzymają ani na śniegu, ani nawet na mokrym
asfalcie, na którym przy ruszaniu z pod świateł zupełnie bez
uzasadnienia mieliły w miejscu, także na dwójce. Całe szczęście, że
w czasie testu znaleźliśmy kawałek suchego. Po drugie wspomniany
brak trzymania bocznego foteli. Jeżdżąc szybciej w zakrętach trzeba
się mocno trzymać kierownicy, co też nie jest bezpieczne. Hamulce w
Rio, choć z tyłu tylko bębnowe, działają bardzo dobrze, siła
hamowania daje się kontrolować bez większego wysiłku, a bardzo
dobrze ustawiony system ABS włącza się naprawdę w ostateczności, tuż
przed hipotetyczną utratą przyczepności. W Loganie testowanym ABSu
nie było, ale system hamulcowy i bez niego radzi sobie doskonale, w
pełni daje się kontrolować i opanować. W kategorii "układ jezdny" z
niewielką przewagą na prowadzenie wysuwa się Kia Rio.
Najwyższa pora
zajrzeć do portfela i odpowiedzieć sobie ostatecznie na pytanie,
który samochód wybrać. Spalanie benzyny bezołowiowej w obu autach
utrzymuje się na podobnym poziomie - średnio 6,3 do 6,5 litra na 100
kilometrów. Oba są na 3 - letniej gwarancji mechanicznej
ograniczonej do 100 tysięcy kilometrów przebiegu. Cena zakupu Dacii
jest wyraźnie niższa, gdyż za wersję podstawową, golusieńką, z jedną
poduszką, zapłacimy poniżej 30 tysięcy, za modele z 2005 roku nawet
poniżej 27. Wersja najlepiej wyposażona z silnikiem 1.4 z roku 2005
można kupić za nieco ponad 36 tysięcy. Kia wersję podstawową Rio
sprzedaje tylko w wersji hatchback za 35 tysięcy i ta jest podobnie
goła jak najtańszy Logan. Ale wersja sedan Rio jest w podstawie
lepiej wyposażona, choć też nie ma ABS, to posiada między innymi
dwie poduszki, elektryczne szyby, centralny zamek, dzieloną
rozkładaną tylną kanapę, nawet zderzaki w kolorze nadwozia. Taka
wersja, określana jako "Family" kosztuje 40700 zł. Wersja, którą
testowaliśmy, to "Optimum" za 46900 zł. Tak więc wychodzi na to, że
tani sedan może być tańszy od drugiego taniego sedana w podobnej
specyfikacji o 10 tysięcy złotych. Kolejna sprawa do dostępność
serwisu, który trzeba odwiedzać chociażby w sprawie przeglądu
gwarancyjnego. Kia nie ma aż tak rozwiniętej sieci serwisów jak
Renault, u którego obsługuje się też Dacię, nawet w całej Europie.
Dlatego w kategorii "ekonomika" wygrywa Dacia Logan.
|
|
|
Podsumowując -
komu nie zależy na super-wyglądzie, niech myśli o Dacii Logan.
Dostanie solidną konstrukcję, z pojemną, wygodną kabiną, dużym
bagażnikiem, sprawdzonym silnikiem i odpornym na nasze drogi
zawieszeniem. Kia Rio jest na pewno ładniejsza, ma lepszy silnik,
bardziej sportową charakterystykę prowadzenia, posiada rozkładaną
kanapę zwiększającą pojemność niewielkiego, jak na sedana,
bagażnika, więc trafi do osób ceniących sobie styl i dynamiczną
jazdę.
Nieprzypadkowo
do naszego porównania wybraliśmy akurat te dwa samochody. Stało się
tak dlatego, że postanowiliśmy porównać laureatów tytułu "Autobest",
przyznawanego przez jury złożone z dziennikarzy reprezentujących 12
krajów Europy Środkowowschodniej. Najważniejszą kategorią była cena.
Za nią można było uzyskać największą liczbę punktów. Inne kryteria,
które brane były pod uwagę to m.in.: design, sieć dystrybucji,
dostępność serwisu i części zamiennych, spalanie, nowe technologie,
łatwość prowadzenia, dynamika, komfort, bezpieczeństwo, to czy
samochód jest przyjazny dla środowiska oraz pojemność bagażnika.
Obecnie tytuł ten przypadł właśnie Kia Rio, natomiast poprzednio
tryumfowała Dacia Logan.
Dwa sedany,
tak podobne, a tak różne. Daje to pogląd na to, jak zróżnicowana
jest oferta producentów samochodów, mimo opinii, że w dzisiejszych
czasach wszystkie samochody są takie same. Można też sobie
wyobrazić, przed jak bardzo trudnym wyborem staje potencjalny
nabywca. Przecież nawet drobne, wydawało by się, kompromisy, na
które pójdzie klient decydując się na ten czy inny samochód, nie
mogąc przed zakupem rozważyć wszystkich sytuacji i wykryć
potencjalnych mankamentów, mogą w przyszłości okazać się prawdziwą
zmorą. A tuż za rogiem, czyli w sąsiednim
artykule, czyha nowa Honda City, którą otrzymaliśmy do testu tuż
po napisaniu niniejszego
porównania i z tego tylko powodu potraktowana jest oddzielnie. Ale
znalazła się tam konkluzja, podsumowująca porównanie nie dwóch, ale
trzech sedanów.

| |
Logan |
Rio |
|
|
Logan |
Rio |
|
design nadwozia |
30 |
47 |
|
silnik - moc / osiągi |
35 |
47 |
| design wnętrza |
30 |
35 |
|
skrzynia biegów -
przełożenia |
50 |
45 |
|
ergonomia |
40 |
35 |
|
skrzynia biegów - praca lewarka |
30 |
47 |
| wykończenie |
35 |
38 |
|
zużycie paliwa |
45 |
42 |
|
fotel kierowcy |
35 |
30 |
|
zawieszenie - komfort |
45 |
37 |
| ilość miejsca z przodu |
45 |
37 |
|
zawieszenie -
prowadzenie |
45 |
48 |
|
ilość miejsca z tyłu |
50 |
39 |
|
hamulce |
30 |
45 |
| bagażnik standardowo |
50 |
30 |
|
bezpieczeństwo bierne |
25 |
38 |
|
bagażnik po rozłożeniu siedzeń |
0 |
35 |
|
bezpieczeństwo aktywne |
25 |
40 |
| silnik - kultura pracy |
40 |
47 |
|
cena |
50 |
35 |
|
Suma punktów |
735 |
797 |
0-299 - omijać z daleka
300-499 - kupować tylko w akcie desperacji
500-699 - znośnie, ale do ideału bardzo daleko
700-799 - nieźle, jednak producent mógłby
lepiej się postarać
800-899 - dobry, choć warto rozważyć oferty
konkurencji
900-1000 - bardzo dobry, polecamy bez zastrzeżeń
| Podstawowe dane
techniczne: |
Dacia Logan 1.4
|
Kia Rio 1.4
|
| Silnik |
benzynowy
|
benzynowy
|
| układ / liczba zaworów |
R4 / 8
|
R4 / 16
|
| pojemność |
1390 cm3
|
1399 cm3
|
| moc maksymalna / obr/min |
55 kW (75 KM) / 5500
|
71 kW (97 KM) / 6000
|
| moment obrotowy / obr/min |
112 Nm / 3000 |
125 Nm / 4700 |
| położenie |
poprzecznie z przodu |
poprzecznie z przodu |
| napęd |
na koła przednie |
na koła przednie |
| Skrzynia biegów |
5-manualna |
5-manualna |
| Osiągi
(fabryczne) |
|
|
| prędkość maksymalna
(km/h) |
163
|
177
|
| przyspieszenie
0-100 km/h (s) |
13,0
|
12,3
|
| Zużycie paliwa
(fabryczne) |
|
|
| miasto / trasa / średnie (l/100 km) |
9,2 / 5,5 / 6,8 |
8,0 / 5,2 / 6,3 |
| Wymiary i masy |
|
|
| dług. / szer. /
wys. (mm) |
4247
/ 1740 / 1525 |
4240
/ 1695 / 1470 |
| rozstaw osi (mm) |
2630
|
2500
|
| masa własna /
dopuszczalna (kg) |
975 /
1535 |
1064 /
1580 |
| pojemność
bagażnika
(l) |
510 |
390 |
| pojemność
zbiornika paliwa (l) |
50 |
45 |
| Cena |
32.150,00 zł |
46.900,00 zł |
| |
|
|
|
|