Cena to podstawa

Dacia Logan 1.6

tekst i zdjęcia: Maciek Medyj

Na pewno wielu kierowców (i nie tylko kierowców) pamięta popularną Dacię produkowaną na licencji Renault, opartą na modelu 12. Była ciekawą alternatywą dla naszych Dużych Fiatów czy Polonezów, oferując nowocześniejsze rozwiązania techniczne, takie jak napęd na przednie koła, tylna oś sztywna, oraz silnik 1300. Zresztą na naszych drogach do tej pory można jeszcze spotkać pojedyncze egzemplarze, nie mówiąc o Rumunii, gdzie po dziś dzień tamtymi Daciami jeżdżą nawet taksówkarze i policjanci.

Najnowsza Dacia Logan, która przecież jest całkowicie nową konstrukcją, nie mającą nawet swojego oryginalnego odpowiednika w stajni Renault, zanosi się na co najmniej taki przebój jak ta klasyczna i ma z nią nawet pewne wspólne cechy.

Nadwozie, choć dużo nowocześnieje od swojego protoplasty, ma podobnie jak on kształt klasycznego sedana, czyli wyraźnie zaznaczoną maskę, wysoką, dobrze przeszkloną kabinę, i w końcu kufer, ale nie bardzo długi, za to też z linią opadającą nieco ku tyłowi. Nie ma stylistycznych udziwnień i innych cech wyróżniających na siłę, wszystko jest na swoim miejscu i w optymalnym rozmiarze. Logan jest stosunkowo wysoki i wygląda solidnie ze swoimi mocno zaznaczonymi nadkolami i wyraźnie wyodrębnionymi czarnymi zderzakami. Pozytywny obraz dopełniają duże lampy przednie i tylne oraz uśmiechnięte wloty powietrza do chłodnicy.

We wnętrzu jest podobnie, oszczędnie w formie, a także w materiałach, ale logicznie i optymalnie. Deska rozdzielcza - klasyka, dwa okrągłe zegary pod wspólnym daszkiem, cztery okrągłe nawiewy, i panel centralny gromadzący większość przycisków i pokręteł, których oczywiście nie ma w nadmiarze, ale za to są duże i solidne. I podobnie jest z pozostałymi elementami w kabinie, takimi jak klamki wewnętrzne, boczki drzwi z wydatnymi podłokietnikami i wyraźnie zaznaczonymi miejscami na głośniki.

Nadwozie jest wysokie, więc i fotele do niskich nie należą, siedzi się dość daleko od podłogi, i pedały naciska się pod nietypowym kątem, ale można się do tego szybko przyzwyczaić i wtedy okazuje się, że w Loganie poczujemy się całkiem dobrze, zarówno z przodu, jak i z tyłu, gdzie na brak miejsca na nogi naprawdę nie można narzekać. Nie mówiąc nic o miejscu nad głową - nawet wysokie osoby nie będą się skarżyć, że skrzywi się im antenka na berecie. Jako, że auto jest pięciomiejscowe, kanapa wyposażona jest w trzy pełnowartościowe, trzypunktowe pasy bezpieczeństwa i trzy normalne zagłówki.

Jedną z największych zalet Logana, tak jak i innych sedanów, jest ogromny bagażnik, tutaj ponadto łatwo dostępny przez pokaźną klapę, która otwiera się gwałtownie na swoich sporych zawiasach pociągana przez sprężyny podobne do tych spotykanych w tapczanach czy wersalkach. Natomiast odsłonięta w ten sposób czeluść robi duże wrażenie, ale tylko do czasu, gdy zajdzie potrzeba przewieźć coś długiego, na przykład narty. Wtedy okazuje się, że przez ścianę za oparciem tylnej kanapy nie będziemy się w stanie przebić. Ale to może i dobrze, bo cenne rzeczy, które możemy schować do kufra będą tam bezpieczniejsze. Tak było w wersji testowanej, ale za dopłatą jednak można zamówić sobie dziurę do przedziału pasażerskiego.

Naszą Dacię wyposażono w sprawdzony i poważany silnik 1.6, który bardzo dobrze daje sobie radę ze stosunkowo lekkim Loganem, zadowalając się przy tym niewielkimi, jak na swoją pojemność i moc, dawkami paliwa. Komputer pokładowy wykazywał chwilowe spalanie przy stałej prędkości 80 km/h w granicach 5,5 - 5,7 litra, do 6,8 -7 l przy 120 km/h.   Średnie spalanie w teście wyniosło 9 litrów na 100 km, przy przeważającej jeździe po mieście i sporej liczbie testów na szybkość ruszenia. Przyspieszając Dacią można zadziwić pod światłami nie jednego posiadacza zachodniego auta, szczególnie, że przełożenia skrzyni biegów doskonale pasują do charakterystyki silnika. Niestety praca samej dźwigni wymaga co najmniej przyzwyczajenia, gdyż co prawda poszczególne biegi wybiera precyzyjnie, ale drażni sam jej duży skok i nieforemna gała umieszczona na szczycie. Natomiast po kilkuset przejechanych kilometrach w zasadzie przestaje się na to zwracać uwagę.

Wersja testowana była wolna od ABSu i trzeba było o tym pamiętać w sytuacjach wymagających mocniejszego wciśnięcia pedału hamulca. Ogólnie zatrzymać Logana da się łatwo, siłę hamowania można precyzyjnie kontrolować, nawet na śliskiej nawierzchni, stosując hamowanie pulsacyjnie, sztukę zapomnianą trochę w dzisiejszej epoce "systemów wspomagających".

Zawieszenie Logana jest dość podobne w swoich założeniach jak w dawnej Dacii. Opiera się z tyłu na osi sztywnej, z przodu na kolumnach McPhersona. Specjalnie z myślą o kiepskich drogach Europy Wschodniej konstruktorzy Renault zdecydowali, że samochód będzie miał prześwit większy niż w podobnej wielkości standardowych samochodach. W połączeniu z prostotą konstrukcji elementów podwozia, dużym skokiem zawieszenia i w miarę twardymi amortyzatorami, z Logana zrobiono prawie terenówkę. Gdyby nie brak napędu na cztery koła, można by było wbijać się w rejony niedostępne dla innych sedanów. Dacia bardzo dobrze radzi sobie z dziurawymi gruntowymi drogami, choć na mniejsze nierówności reaguje trochę nerwowo, za to w zakrętach nie przechyla się niebezpiecznie ani nie wpada w kołysanie. Krawężniki i "śpiących policjantów" przejeżdża bezboleśnie, a w zimie dzielnie brnie przez przydrożne i nadrożne głębokie formacje śniegowe.

Logan to solidna konstrukcja, co widać i na zewnątrz i wewnątrz, i co się czuje w czasie jazdy. Nic dziwnego, że producent nie obawia się udzielać 3-letniej gwarancji mechanicznej (lub do 100 tysięcy kilometrów). Niesamowita zupełnie, w porównaniu z zaletami nowej Dacii, jest jej cena. Za wersję testowaną Laureate z silnikiem 1.6, dwiema poduszkami powietrznymi, elektrycznymi szybami i lusterkami, centralnym zamkiem i halogenami trzeba wprawdzie zapłacić niemal 40 tysięcy złotych, ale wersja podstawowa z silnikiem 1.4 kosztuje poniżej 28 tysięcy. Żaden konkurent nie oferował jak dotąd tak wiele za tak niewiele. Ciekawe, że samochód produkowany obecnie nie tylko w Rumunii jako Dacia Logan, ale i w Rosji (choć tam jako Renault Logan), spory sukces osiągnął także na rynku… francuskim. Widać zakorzeniona renoma Renault i niska cena jest silnym magnesem na klientów nawet z tego kraju, uważanego przecież za bardziej zamożny niż nasi wschodni i południowi sąsiedzi.

 
design nadwozia 30   silnik - moc / osiągi 45
design wnętrza 30   skrzynia biegów - przełożenia 50
ergonomia 40   skrzynia biegów - praca lewarka 30
wykończenie 35   zużycie paliwa 45
fotel kierowcy 35   zawieszenie - komfort 45
ilość miejsca z przodu 45   zawieszenie - prowadzenie 45
ilość miejsca z tyłu 50   hamulce 30
bagażnik standardowo 50   bezpieczeństwo bierne 25
bagażnik po rozłożeniu siedzeń 0   bezpieczeństwo aktywne 25
silnik - kultura pracy 45   cena 50
Suma punktów

750

0-299 - omijać z daleka

300-499 - kupować tylko w akcie desperacji

500-699 - znośnie, ale do ideału bardzo daleko

700-799 - nieźle, jednak producent mógłby lepiej się postarać

800-899 - dobry, choć warto rozważyć oferty konkurencji

900-1000 - bardzo dobry, polecamy bez zastrzeżeń

Wyniki testów

Dacia Logan

Ochrona kierowcy i pasażera:

Ochrona pieszych:

Ochrona dzieci:

Euro NCAP

model 2005

 Podstawowe dane techniczne:
 
 Silnik
benzynowy
 układ / liczba zaworów
R4 / 8
 pojemność
1598 cm3
 moc maksymalna / obr/min
64 kW (87 KM) / 5500
 moment obrotowy / obr/min

128 Nm / 3000

 położenie poprzecznie z przodu
 napęd na koła przednie
 Skrzynia biegów

5-manualna

 Osiągi (fabryczne)  
 prędkość maksymalna (km/h)
175
 przyspieszenie 0-100 km/h (s)
11,5
 Zużycie paliwa (fabryczne)  
 miasto / trasa / średnie (l/100 km) 10,0 / 5,8 / 7,3
 Wymiary i masy  
 dług. / szer. / wys. (mm) 4247 / 1740 / 1525
 rozstaw osi (mm)
2630
 masa własna / dopuszczalna (kg) 980 / 1540
 pojemność bagażnika (l) 510
 pojemność zbiornika paliwa (l) 50
 Cena (wersja Ambiance / testowana Laureate z dodatkami) 29.800,00 zł / 39.550,00 zł