Zmysłowa drapieżność

Alfa Romeo 159 2.2 JTS

Michał Nejbauer, fot. Maciek Medyj

Samochody spod znaku Alfa Romeo od lat już słyną z przepięknej stylizacji, konsekwentnie nie poddającej się presji mody, a wręcz wyznaczającej nowe kanony. Efektowna limuzyna o oznaczeniu 156 nie zestarzała się jeszcze tak bardzo, a już doczekała się następcy.

Alfa Romeo 159, bo o tym modelu mowa, jest równie efektowna i piękna i zachowuje przy tym bardzo zgrabną sylwetkę 156-ki. Jest jednak optycznie szersza i mocniej osadzona na drodze dzięki wyrazistym nadkolom. Wysoki, zadarty wręcz kufer, naznaczono bardzo wąskimi światłami w górnej części i dodatkowymi odblaskami w zderzaku. W testowanej wersji 2.2. JTS zgrabny tył zwieńczony jest efektownie dwiema końcówkami układu wydechowego. W linii bocznej samochodu wyraźna jest dysproporcja pomiędzy krótkim bagażnikiem i długą maską silnika. Klamka drzwi tylnych ujawniła się i powróciła na tradycyjne miejsce. Najbardziej efektownie wygląda szeroki i agresywny przód Alfy 159, ze skośnymi wnękami mieszczącymi dwa zespoły po trzy okrągłe lampy jednakowej wielkości, od zewnątrz: ksenonowy reflektor mijania, kierunkowskaz ze światłem pozycyjnym i reflektor drogowy. Pod szeroką listwą zderzaka umieszczono jeszcze reflektory przeciwmgielne, również tej samej wielkości co pozostałe oświetlenie. Wąski centralny wlot powietrza w charakterystycznym kształcie tarczy, zwieńczony jest na masce delikatnym przetłoczeniem na logo firmy.

I nie ma się tu o co spierać, nowa Alfa Romeo 159 jest samochodem bezsprzecznie ładnym i efektownym, po raz kolejny dowodzącym, że styliści są najlepiej opłacaną kadrą we włoskiej firmie.

Wnętrze jest nie mniej efektowne, z ładną i przejrzystą deską rozdzielczą. Masywna obudowa głównego zestawu przyrządów skrywa dwa duże zegary prędkościomierza i obrotomierza, elegancko oprawione w podwójne ramki aluminiowe, a także wyświetlacz komputera pokładowego. Trzy okrągłe wskaźniki: poziomu paliwa, temperatury cieczy chłodzącej oraz oleju, umieszczono na konsoli środkowej, w rzędzie tuż pod trzema również okrągłymi kratkami nawiewu. Konsola jest przy tym nachylona lekko w stronę kierowcy, a zawiera jeszcze duży panel radia z CD, sterowanie dwustrefową klimatyzacją, a także gniazdo elektronicznego kluczyka i przycisk do uruchamiania i zatrzymywania silnika. Całość elegancko oprawiono w aluminium, podobnie jak trójramienną kierownicę. Na dodatek efektowne jest podświetlenie przyrządów, w nocy wnętrze 159-tki wygląda wręcz uwodzicielsko. Ten idylliczny obraz ładnego i funkcjonalnego wnętrza psuje trochę umiejscowienie dźwigni hamulca postojowego z prawej strony konsoli środkowej, co jest trochę niewygodne, szczególnie w przypadku chęci "zawijania na rękawie", czyli uruchamiania tegoż hamulca podczas jazdy w łuku.

Fotele przednie należą do bardzo wygodnych, mają odpowiednio długie siedzisko i w pełni wystarczający zakres elektrycznej regulacji. Ich mankamentem jest brak dostatecznego trzymania bocznego, co w samochodzie o tradycyjnie sportowym charakterze jest niemal nie do wybaczenia. Miejsca jest za to pod dostatkiem.

Kanapa tylna jest równie wygodna, na dodatek jej wyprofilowanie pozwala wygodnie podróżować również trzeciemu pasażerowi, co nie jest dziś często spotykane. Na pochwałę zasługuje również dostateczna ilość miejsca, a komfort podnosi sterowanie oddzielną strefą klimatyzacji dla tej części kabiny.

Pojemność bagażnika nie zachwyca, Alfa Romeo 159 może pochwalić się jedynie 405 litrami przestrzeni bagażowej, co jest w tej klasie wynikiem zaledwie przeciętnym. Sprawę ratuje kieszeń na narty (lub inne długie przedmioty) oraz możliwość złożenia oparcia tylnej kanapy. Pewną niedogodnością jest otwieranie bagażnika, można tego dokonać jedynie za pomocą pilota, co zmusza do wyjmowania elektronicznego kluczyka z gniazda - przydatne gdy bagażnik otwiera sam kierowca, ale niewygodne np. przy wypuszczaniu pasażera, który musi jeszcze coś zabrać z bagażnika.

Czterocylindrowa jednostka benzynowa o pojemności 2,2 litra rozwija całkiem pokaźną moc 185 KM przy 6500 obr/min. i 230 Nm momentu obrotowego przy 4500 obr/min. Chętnie wkręca się na wysokie obroty, co owocuje dobrym przyspieszeniem, ale rewelacyjna jest elastyczność tego silnika, który chętnie współpracuje nawet przy 1500 obr/min, niemal jak dobry nowoczesny diesel. Pomaga tu 6-biegowa skrzynia o ciekawie dobranych przełożeniach. W efekcie, przy spokojnej jeździe, biegi możemy zmieniać na wyższe bardzo wcześnie, włączenie "szóstki" przy 70 km/h nie stanowi tu problemu, silnik się nie udławi, lecz sprawnie pociągnie samochód dalej. Ale i dynamiczna jada nie będzie wyzwaniem ponad siły, Alfa rozpędza się całkiem żwawo, choć fabryczne 8,8 sekundy do "setki" przy 185 KM nie zachwyca. Wspomniana wcześniej elastyczność i nisko dobrane przełożenia skrzyni okupione są niezbyt wysoką prędkością maksymalną Alfy Romeo 159, która wynosi 222 km/h. Zużycie paliwa jest przy tym średnie z przewagą wysokiego, samochód palił w teście 12-13 litrów benzyny na 100 km w ruchu przeważnie miejskim.

Zawieszenie 159-tki zestrojone jest komfortowo, choć nieco głośne. Nierówności drogi tłumi przyjemnie dla żołądka, ale mniej przyjemnie dla ucha, stuki dobiegające z układu zawieszenia są bardzo wyraźne. Wystarczy więc podkręcić głośniej zestaw audio i będziemy podróżować komfortowo. W zakrętach samochód zachowuje się poprawnie, z neutralną charakterystyką prowadzenia. Do hamulców nie mieliśmy zastrzeżeń, mimo typowo zimowej aury, czyli śnieg na ulicach, bo niby jakim cudem drogowcy mogli spodziewać się opadów śniegu na przełomie stycznia i lutego?

Alfa Romeo 159 jest niewątpliwie ładnym i wygodnym samochodem, który na dodatek sprawnie porusza się w mieście i w trasie. Nie jest przy tym tani, bo i nie taki miał być. Jego cena jest dość wysoka, za testowaną wersję Distinctive trzeba zapłacić 137.500 zł bez dodatków. Na przykład za trzystrefową klimatyzację dopłacić należy 1.100 zł, elektryczna regulacja przednich foteli to wydatek niemal 5.000 zł. I wszystko w porządku, komfort kosztuje. Ale konieczność dopłaty 1.600 zł za zwykłe radio z CD i MP3 to już przesada w samochodzie za grubo ponad 100.000 zł. Cóż, jeśli chce się jeździć szykownym i pięknym samochodem, trzeba przełknąć takie pigułki. Obawiam się tylko, że Alfę Romeo 159 można porównać do pięknej kobiety, której towarzystwo wybiera się jedynie ze względu na aparycję, bez zwracania uwagi na pozostałe aspekty partnerstwa.

 
design nadwozia 50   silnik - moc / osiągi 47
design wnętrza 50   skrzynia biegów - przełożenia 49
ergonomia 44   skrzynia biegów - praca lewarka 44
wykończenie 40   zużycie paliwa 30
fotel kierowcy 45   zawieszenie - komfort 44
ilość miejsca z przodu 48   zawieszenie - prowadzenie 47
ilość miejsca z tyłu 45   hamulce 45
bagażnik standardowo 40   bezpieczeństwo bierne 40
bagażnik po rozłożeniu siedzeń 35   bezpieczeństwo aktywne 40
silnik - kultura pracy 48   cena 35
Suma punktów

866

0-299 - omijać z daleka

300-499 - kupować tylko w akcie desperacji

500-699 - znośnie, ale do ideału bardzo daleko

700-799 - nieźle, jednak producent mógłby lepiej się postarać

800-899 - dobry, choć warto rozważyć oferty konkurencji

900-1000 - bardzo dobry, polecamy bez zastrzeżeń

Wyniki testów

Alfa Romeo 159

Ochrona kierowcy i pasażera:

Ochrona pieszych:

Ochrona dzieci:

Euro NCAP

model 2005

 Podstawowe dane techniczne:
 
 Silnik
benzynowy
 układ / liczba zaworów
R4 / 16
 pojemność
2198 cm3
 moc maksymalna / obr/min
136 kW (185 KM) / 6500
 moment obrotowy / obr/min

230 Nm / 4500

 położenie poprzecznie z przodu
 napęd na koła przednie
 Skrzynia biegów

6-manualna

 Osiągi (fabryczne)  
 prędkość maksymalna (km/h)
222
 przyspieszenie 0-100 km/h (s)
8,8
 Zużycie paliwa (fabryczne)  
 miasto / trasa / średnie (l/100 km) 13,0 / 7,3 / 9,4
 Wymiary i masy  
 dług. / szer. / wys. (mm) 4660 / 1828 / 1417
 rozstaw osi (mm)
2700
 masa własna / dopuszczalna (kg) 1565 / 2085
 pojemność bagażnika (l) 405
 pojemność zbiornika paliwa (l) 70
 Cena (wersja Distinctive) 137.500,00 zł