Mocniej, szybciej, więcej

Kymco Super 9 Tune Ex

Maciek Medyj, fot: autor, Michał Nejbauer

Sezon motocyklowy skończył się raczej ostatecznie, a właściwie zaczyna się jego bardziej statyczna, ale niekoniecznie mniej ciekawa, faza garażowa. Szybko zapada już zmrok, a na drogach mokro, ślisko i zimno, najlepsza więc to pora, żeby przyjrzeć się sprzętowi krytycznym okiem i zastanowić, co można by w nim zmienić, żeby po pierwsze mieć jakieś zajęcie na długie zimowe wieczory, a po drugie zaskoczyć znajomych na wiosnę.

Usprawnianie istniejących maszyn to nie nowa sztuka. Kiedyś jej adeptów nazywano wynalazcami, a ich działania służyły rozwojowi techniki, dzisiaj natomiast mamy do czynienia z tak zwanym tuningiem, mniej ukierunkowanym na rewolucję przemysłową a bardziej na zindywidualizowanie posiadanego osobistego środka transportu.

Tuning dzieli się na dwa główne nurty - tuning optyczny i mechaniczny. Ten pierwszy ma zrobić z igły widły a ten drugi ukrywa wilka w owczej skórze. Szczytowym osiągnięciem tuningu jest jednoczesne zastosowanie obu tych koncepcji i zbudowanie pojazdu, który jeździ co najmniej tak, jak wygląda. Udaje się to nielicznym, gdyż większość domorosłych tunerów przesadza z jednym albo z drugim trendem. Ale najczęstszym grzechem wspomnianych eksperymentatorów jest niewiedza inżynierska. Wkładają tacy pod maskę, albo i nad nią, wszystko co się da i, zgodnie z przysłowiem "co za dużo, to niezdrowo", skutek jest opłakany. Albo nie podchodzą do problemu kompleksowo, to znaczy nie biorą pod uwagę, że wymiana jakiejś części na bardziej "wysiloną", pociąga za sobą konieczność wymiany wielu innych, i to nie tylko bezpośrednio współpracujących.

Mieliśmy okazję zapoznać się z próbami wyciągnięcia lepszych osiągów z popularnego na polskim rynku motoroweru-skutera Kymco Super 9. Wydawało by się, że temat przeróbki tego sprzętu będzie prosty, gdyż nawet wersja fabryczna wygląda całkiem sportowo i jeździ dostatecznie szybko i zwinnie, jak na swoją klasę. Okazało się jednak, że choć utytułowani fachowcy z Motor-Landu starali się najlepiej jak umieli, to okazało się, że pewne bariery, szczególnie te związane z dostępnością części, są trudne do pokonania.

Zacznijmy jednak od tego, co otrzymujemy normalnie w salonie. Jak za cenę nie przekraczającą 7,500 zł - bardzo dużo. Skuter mierzy 2 metry bez dwóch centymetrów, jest dość szeroki, choć niestety tylko w rejonie kanapy, a jego waga - 106 kg bez płynów - jest całkiem pokaźna. W stylizacji nadwozia dominują ostre sportowe kształty, z przodu wyróżnia się wielkim trzyczęściowym reflektorem i ciekawym wlotem powietrza do chłodnicy - tak tak, oczywiście jest chłodzony cieczą. Podkreślony spojlero-uchwytem tył zakończony jest klinem, w który wbudowana jest duża lampa zespolona z kierunkowskazami. Aha, te przednie też są wbudowane w karoserię i, tak jak tylne, mają modne bezbarwne klosze. Kanapa jest spora, niepodzielona na miejsce kierowcy i pasażera, miękka, wygodna, a pod nią schowek mieszczący spokojnie kask integralny w rozmiarze L i jeszcze z daszkiem, a także wlew paliwa i oleju. Z racji mocno pochylonego przodu, kierownica znajduje się dość blisko kierowcy, szczególnie takiego o słusznym wzroście, któremu doskwierać może dodatkowo nie najszczęśliwsze umiejscowienie stacyjki, a właściwie wystający z niej kluczyk kłujący w kolano. W ogóle cała przednia część skutera, wraz z podnóżkami, jest wąska i nie daje wystarczającego miejsca i ochrony dla nóg. Dodatkowo między stopami znajduje się tunel kryjący dodatkowy, zamykany na kluczyk schowek. Takie rozwiązanie wpływa wprawdzie pozytywnie na wygląd skutera, który ma wtedy bardzo dynamiczną linię, ale ujmuje nieco ergonomii. I nie pomaga tu nawet umieszczony na kolumnie kierownicy haczyk na torbę z zakupami.

Dość o nadwoziu, w Kymco Super 9 najważniejsze jest to co znajduje się poniżej siedzenia. Przede wszystkim silnik. W wersji 50 ccm, ma aż 7,5 KM mocy. Oczywiście jest to dwusuw. Nawet przy swojej sporej masie (i mojej) skuter rozpędza się bardzo sprawnie. Ale w testowanym egzemplarzu zmieniono tłok i cylinder uzyskując pojemność 70 ccm. Co to dało? Większe przyspieszenie, większą prędkość maksymalną i… dużo większe zużycie paliwa. Wersja fabryczna odblokowana i jeżdżona pełnym gazem zasysa od 3,5 do 3,8 litra na 100 kilometrów. Nasza testówka potrafiła połknąć ponad 5. Może to mniej niż spali na przykład mały samochód, ale to też tyle samo co zużyje duży motor o dziesięciokrotnie większej pojemności silnika i dwa razy więcej niż skuter z silnikiem o pojemności 125 ccm!

Ale mniejsza o zużycie paliwa, przecież w sporcie nie o to chodzi. Ważne są osiągi i idąca z nimi w parze przyjemność z jazdy. Tylko czy sama zmiana objętości komory spalania wystarczy? Nie do końca. Jak wcześniej pisałem, wszelkie zmiany należy przeprowadzać umiejętnie i kompleksowo. Nasz sprzęt otrzymał w połowie testu sportowy wydech. Różnica w przyspieszeniu była zauważalna. Wprawdzie odgłos unoszący się za skuterem stał się bardziej krzykliwy i głośny, lecz dla objeżdżonego ucha przyjemniejszy. To dopiero początek całej zabawy, bo sprzęt można tak ulepszać dalej, zmieniając średnicę dysz w gaźniku, lub lepiej cały gaźnik na sportowy, używając benzyny wysokooktanowej korygując do niej ustawienie zapłonu i montując odpowiednią świecę, zmieniając wariator na taki, który bez problemu przeniesie cały moment obrotowy na koło, oraz oczywiście zastępując zwykły pasek napędowy sportowym, odporniejszym na rozciąganie i zerwanie. Dla zapaleńców zostawiamy rozebranie silnika, szlifowanie gładzi cylindra, wygładzanie powierzchni kolektorów i zmianę przełożenia przekładni.

Przesadzić z tym wszystkim też nie można, bo wraz ze zwiększaniem mocy wyciągniętej z danego silnika skraca się jego żywotność, w ekstremalnych przypadkach bardzo drastycznie, na przykład żeby wytrzymał tylko jedną imprezę wyścigową.

W zawieszeniu testowanej Super 9-tki nie wprowadzono żadnych zmian, i tak spełniało swoje zadanie, ze swoim widelcem przednim typu upside-down i pojedynczym elementem resorująco-tłumiącym z tyłu, wyposażonym w solidną sprężynę i regulację. Dzięki niemu Kymco nie buja się w zakrętach trzymając dobrze przyczepność (choć opony seryjne można by było zmienić). Trzęsie nieco na dziurach, ale tu przede wszystkim winne są małe koła, które w porównaniu z niektórymi sprzętami w klasie 50 są i tak pokaźne - posiadają dwunastocalowe obręcze. Na hamulce też nie można było narzekać, choć seryjne, za to oba tarczowe, z przodu nawet z czterotłoczkowym zaciskiem.

Na koniec pytanie: po co to wszystko? Przecież za pieniądze wydane na model bazowy i na późniejsze modyfikacje można kupić spokojnie sprzęt większy, silniejszy, kto wie, czy nawet nie 250 - tkę. Odpowiedź jest prosta - na takim "motorowerze" można jeździć skończywszy 13 lat, choć nie polecamy po drogach publicznych szaleć na stuningowanych skuterkach, gdyż łatwo można wpaść w ręce obywateli z lizakami. Na szczęście organizowane są wyścigi na torach, w których można się wyszaleć i wykazać. Oczywiście osoby pełnoletnie mogą jeździć motorowerami bez prawa jazdy, ale dotyczy to maszyn osiągających w ruchu drogowym do 45 km/h. Jeśli ktoś lubi wolną jazdę - nie ma sprawy, ale dla chcących rozwijać na dwuśladzie większe prędkości polecamy rozwiązanie najprostsze - zrobić prawo jazdy kategorii "A", to naprawdę nic trudnego, na co najlepszym przykładem jest autor tego artykułu, i wyposażyć się w większy motocykl, lub też skuter, bezpieczniejszy, wygodniejszy i… bardziej ekonomiczny.

 
 Podstawowe dane techniczne:
 
 Silnik
dwusuwowy
 układ / chłodzenie
1-cylindrowy / cieczą
 pojemność
49,5 cm3
 moc maksymalna / obr/min
4,8 kW (6,5 KM) / 5500
 moment obrotowy / obr/min

4,9 Nm / 6500

 Skrzynia biegów

automatyczna pasowa CVT

 Rozrusznik  elektryczny, nożny
 Zawieszenie przód
widelec teleskopowy upside-down
 zawieszenie tył pojedynczy element resorująco-tłumiący
 Hamulce przód /tył tarczowy / tarczowy
 Opony przód / tył 120/70-12 56L / 130/70-12 56L
 Wymiary i masy: dług. / szer. / wys. (mm)  1856 / 694 / 1172
 wysokość siedzenia (mm)
800
 masa własna (kg) 106
 pojemność zbiornika paliwa (l) 7
 Cena Kymco Super 9 7.300,00 zł
 Cena wydechu Tune Ex (standard / chrom) 450,00 zł / 550,00 zł