Wyczyn odpada

Yamaha XT125R

tekst i zdjęcia: Maciek Medyj

Benzyna drożeje z dnia na dzień, na metan przyjdzie nam trochę poczekać, a jeździć trzeba i to coraz więcej, w czasach rosnących miast i likwidowanych granic. Od dawna wiadomo, że wygodną alternatywą dla samochodu jest motocykl, szczególnie jeśli chodzi właśnie o małe zużycie paliwa i sprawność poruszania się po zatłoczonych ulicach.  Najbardziej zwinne i oszczędne są te klasy. Enduro lub Supermoto, ale o niedużej pojemności silnika, najczęściej 125 cm sześciennych, lekkie i wysokie, z zawieszeniem o dużym skoku, dobrze "wybierającym" typowo miejskie i podmiejskie przeszkody, takie jak krawężniki, progi spowalniające, a w ekstremalnych sytuacjach nawet schody albo trawniki.

Kolejną zaletą tego typu sprzętów jest możliwość aktywnego wypoczynku w mniej lub bardziej sprzyjających okolicznościach przyrody, oczywiście uważając, żeby nie stać się dla niej zbyt uciążliwym.

Bardzo ciekawą propozycją w tej klasie jest Yamaha XT 125. Wyglądem zbliżona do swojej większej siostry, 660-ki, prezentuje się naprawdę znakomicie: czarna, z dwukolorową kanapą, zakręconymi tarczami hamulcowymi, ostrymi kształtami plastików i srebrną osłoną wydechu. I ta rama typu delta-box. Od razu też można poznać, że silnik jest chłodzony powietrzem, patrząc na ożebrowany cylinder.

Rozmiary i nastawy zawieszenia przewidziane są dla osób o wzroście max 180 cm i 90 kg wagi. Pod kierowcą o większych gabarytach motor może się zmęczyć, jak kucyk pod huzarem. Po zajęciu miejsca na wygodnym siedzeniu od razu rzuca się w oczy brak analogowych wskaźników na kierownicy. Jest za to ekran ciekłokrystaliczny, otoczony dodatkowo kontrolkami, Prędkość wyświetla się dużymi cyframi, mniejszymi przebieg, a obroty i ilość paliwa w postaci wykresu. Jest też kontrolka rezerwy, biegu jałowego, kierunkowskazów i świateł mijania/drogowych. Uwzględniono więc wszystkie potrzebne elementy zestawu wskaźników.

Uruchomienie silnika jest możliwe na dwa sposoby: elektrycznym rozrusznikiem, albo - w sytuacjach awaryjnych - tzw. kopniakiem, czyli starterem nożnym. Trochę natomiast trwa, zanim motor osiągnie temperaturę optymalną dla sprawnego działania. Dźwięk, jaki wydobywa gdzieś z tyłu, gdy silnik zacznie pracować, przypomina bzyczenie komara. Potem - w czasie jazdy - nie męczy, w dobrym kasku prawie go nie słychać.

Poruszanie się po mieście to czysta przyjemność, szeroka kierownica ułatwia manewrowanie, lusterka zapewniają dobrą widoczność, napęd dostateczną prędkość – do 110 km/h, a opony przyzwoitą przyczepność.

Inaczej sprawy się mają w terenie. Na prawdziwą off-roadową przygodę sprzęt jest po prostu za słaby, i tam gdzie opony jeszcze jako tako trzymają i zawieszenie dobrze niweluje nierówności gruntu, to silnikowi zaczyna brakować mocy. W głębszym piachu pozostaje tylko wrzucić pierwszy bieg i utrzymując jak najwyższe obroty oraz balansując ciałem, starać się wydostać z opresji. Natomiast tam, gdzie nie ma zbyt wyrafinowanych tworów przyrody, mała Yamaha spisuje się całkiem dobrze. Po prostu wyczyn odpada. Tym sprzętem można się sprawnie przemieszczać z punktu A do punktu B, a jeśli w prostej linii między tymi punktami są jakieś urozmaicenia, to lepiej je omijać.

Takie jest przeznaczenie tego motocykla: stosunkowo krótkie trasy po asfalcie ewentualnie po drogach gruntowych. Na dłuższych dystansach zaczyna brakować prędkości i komfortu dużego motocykla. Ale tutaj podstawą jest ekonomika. Choć cena zakupu nie jest niska w porównaniu z podobnymi produktami z Tajwanu albo z Chin, to renoma marki gwarantuje długą i bezawaryjną eksploatację, a zużycie paliwa rzadko przekracza 3 litry na 100 km. To rezultat lepszy nawet w porównaniu z motorowerami, wyposażonymi przeważnie w łakomy dwusuwowy silnik, co z tego, że o małej pojemności do 49 ccm. Tylko żeby móc dosiąść Yamahy XT 125 trzeba mieć co najmniej 16 lat i prawo jazdy kategorii A1. Trochę szkoda, że nie wystarczy prawo jazdy kategorii B, tak jak w niektórych krajach europejskich, gdzie dzięki temu popularność 125-ek jest naprawdę duża.

Za pomoc w realizacji testu dziękujemy firmie

STEO Sp. z o.o. w Łomiankach, ul. Konarskiego 50

www.steo.com.pl, która dostarczyła nam ubiory i akcesoria.

 
 Podstawowe dane techniczne:
 
 Silnik
4-suwowy
 układ / chłodzenie
1-cyl. / powietrzem
 pojemność
124 cm3
 moc maksymalna / obr/min
9,2 kW (12,5 KM) / 8000
 moment obrotowy / obr/min

11,7 Nm / 6500

 rozrusznik elektryczny, nożny
 Skrzynia biegów

5-biegowa

 przeniesienie napędu łańcuch
 Zawieszenie przód / tył
widelec teleskopowy / monocross
 Hamulce przód /tył tarczowy / tarczowy
 Opony przód / tył 90/90 - 21 / 120/80 - 18
 Wymiary i masy: dług. / szer. / wys. (mm) 1195 / 840 / 1125
 rozstaw osi (mm)
1335
 masa własna (kg) 111
 pojemność zbiornika paliwa (l) 10
 Cena 13.600,00