Ideał?

Fiat Idea 1.4 16v

tekst i zdjęcia: Maciek Medyj

Producenci samochodów cały czas poszukują... Nowych kształtów, nowych rozwiązań wnętrza i w ogóle technicznych, nowych zastosowań. Stawką jest zdobycie sporego kawałka rynku, gdy przekonają klientów, że ich produkt spełnia większość oczekiwań nabywcy. Złotego środka nie ma, ale wiadomo, że żeby osiągnąć sukces sprzedażowy, samochód powinien być maksymalnie uniwersalny. Jednym z takich wszechstronnych typów pojazdów są minivany, dlatego każda marka stara się mieć przynajmniej jeden taki w swojej ofercie.

Fiat nie chce być wcale gorszy, zresztą ma za sobą już pewne sukcesy w tej dziedzinie, żeby wspomnieć tylko Multiplę, tę klasyczną jako matkę dzisiejszego minivana, i tę obecną, choć posiadającą nieco kosmiczne wnętrze, to jednak bardzo funkcjonalną i uchodzącą za jeden ze wzorów w swojej klasie. Jest też Panda, mała ale o przemyślanej konstrukcji.

Brakowało czegoś pomiędzy. Narodziła się Idea. Ma sporo rozwiązań znanych z tej mniejszej jak i z tej większej siostry. Wydaje się, że wybrano te najlepsze i połączono w idealną całość. Wygląd ma bardzo spokojny, można powiedzieć klasyczny. Ktoś powie - przecież wcześniej nie było takich samochodów, to jak może mieć wygląd klasyczny, ale chodzi bardziej o wyważone proporcje, delikatne linie i kształty. Wrażenie dużej powierzchni przeszklonej wzmacniają oklejone na czarno boczne słupki. Dostęp światła do środka zapewniają także dwa szklane dachy, z czego przedni odchylany lub odsuwany. Nie ma natomiast żadnych elementów, które inni producenci stosują w celu urozmaicenia i wybicia się z tłumu, a które mogły by popsuć ogólne wrażenie. Nie ma ujemnego kąta tylnej szyby, fantazyjnych świateł, przetłoczeń w kształcie muskułów. Nie ma gotyku ani baroku. Jest renesans. Po włosku - Rinascente.

Najwięcej pomysłów, czyli cech, dzięki którym można polubić Ideę, kryje się we wnętrzu. Tutaj również zrezygnowano z ekstrawagancji, a przynajmniej z takiej, która krzycząc rzuca się w oczy a na dłuższą metę okazuje się zbędnym bagażem. Same materiały są wysokiej jakości i mile łechcą zarówno zmysł wzroku jak i dotyku. Dotyczy to również tapicerki w ciepłych, jasnych kolorach. Wewnętrzne klamki drzwi umieszczone są tyleż ciekawie, co praktycznie i dla  użytkownika wsiadającego pierwszy raz mogą być zapowiedzą kierunku, w którym poszli projektanci kabiny Idei. Deska rozdzielcza wprawdzie zajmuje sporą część przodu kabiny, ale wynika to z dużego konta pochylenia przedniej szyby. W przeciwieństwie do deski w Multipli, tutaj wszystko jest na miejscu i w jak najlepszym porządku. Przyciski rozmieszczone są logicznie i… symetrycznie. Tak, słowo klucz, do rozszyfrowania tego stylu, to symetria. Gdyby nie kierownica, zresztą bardzo ładna, trójramienna, to przestrzeń przed pasażerem byłaby lustrzanym odbiciem tej sprzed kierowcy. Dzięki umieszczeniu analogowych, czyli dobrze widocznych zegarów na samej górze panelu środkowego, po obu ich stronach zmieściły się praktyczne schowki. To dużo lepsze rozwiązanie niż klasycznie otwierana skrytka przed pasażerem. Tutaj nic się nie przesypuje podczas otwierania i od razu widać co się w nich zmieści, a co nie. W razie czego są jeszcze obszerne kieszenie w drzwiach. Miejsce na butelki z napojami wygospodarowano za dźwignią hamulca ręcznego, tylko kierowca musi wybrać, czy będzie pił czy palił, bo w jednym z miejsc tkwi kubeczkowa popielniczka. Zapalniczka i jednocześnie gniazdo 12V znajduje się też w tej okolicy, co może być pomocne w czasie odkurzania, natomiast jest zupełnie nie trafione jeśli chcemy podłączyć zasilanie telefonu komórkowego albo odbiornika GPS. Duża obudowa dźwigni zmiany biegów, wieńcząca od dołu panel środkowy, skutecznie oddziela nogi kierowcy od nóg pasażera. Pozostałe części ich ciał też można oddzielić, gdyż każdy z foteli wyposażony jest w podłokietnik. A skoro o fotelach mowa – są bardzo wygodne. Długie siedziska, dobre trzymanie boczne, regulacja podparcia lędźwiowego - po prostu rewelacja. Podobnie z tyłu – oparcie można w pewnym zakresie pochylać i to osobno dla skrajnych miejsc oraz dla środkowego pół-miejsca, które przy odpowiednim ustawieniu może pełnić rolę przegrody dla dwóch pasażerów. A to jeszcze nie wszystko co można zrobić z tylną kanapą. W zależności od potrzeb, dzięki temu, że jest przesuwana, można powiększyć bagażnik, albo ilość miejsca na nogi dla pasażerów. Jeśli tych ostatnich nie ma, a trzeba przewieźć coś dużego, fotele można złożyć. albo samo oparcie, dla każdego osobno, albo razem z siedziskiem, tu w stosunku 40/60, podnieść do przodu. Doskonałym pomysłem na utrzymanie foteli w pozycji złożonej za oparciami przednich miejsc, są siłowniki, podobne do tych, które podtrzymują klapę bagażnika. Do tego powodują, że nie trzeba wcale wkładać dużej siły w podniesienie ciężkiego siedzenia. A opuszczenie jest też łatwe, tym razem dzięki grawitacji. Fotele tylne są zamocowane na stałe w zawiasach przy prowadnicach, nie ma więc problemu z pamiętaniem o zabraniu ich ze sobą. Bagażnik jest całkiem spory nawet gdy kanapa jest na swoim miejscu i przy maksymalnym jej cofnięciu.

Pozostaje omówić to, czego nie widać, a co stoi na równie wysokim poziomie. Silnik 1.4 16V o mocy 95 KM odznacza się dużą elastycznością i kulturą pracy. I tylko tyle. Dynamiki nie zaimplementowano prawie wcale. Po wciśnięciu pedału gazu reaguje wprawdzie bezzwłocznie, ale w fotel kierowcy nie wciska, po prostu płynnie przyspiesza. Nie jest przy tym za głośny, ale na pewno dobrze słyszalny. Skrzynia biegów ma przełożenia idealnie dobrane do charakterystyki silnika, a jej lewarek ma krótki skok i precyzyjnie wybiera poszczególne biegi.

Zawieszenie Idei jest idealne na polskie drogi – z przodu kolumny McPhersona, z tyłu belka sztywna, czyli sprawdzony mariaż prostoty i niezawodności. Ponieważ jest dość wysokie, zmieściły się długie sprężyny i amortyzatory, które sprzyjają komfortowi jazdy, będąc jednocześnie dość sztywne i sprężyste, żeby skutecznie wytłumiać kołysania, oraz pozwalać na szybkie pokonywanie zakrętów. Oczywiście przy naprawdę bardzo dynamicznej jeździe może wpływać na destabilizację toru jazdy, ale przecież minivan to nie bolid formuły pierwszej i warto o tym pamiętać.

Hamulce działają bez zarzutu, tylko ABS potrafi zareagować nieco zbyt wcześnie, powodując, że pedał zamienia się w urządzenie do masażu prawej stopy, ale wystarczy mocniej nacisnąć, żeby zachowywał się zgodnie ze swoim przeznaczeniem.

Renesans w Fiacie zapoczątkowany został przez Stilo i od tamtej pory nie było żadnego modelu, co do którego można by mieć jakieś poważniejsze zarzuty względem jakości materiałów, wyglądu i nawet komfortu, co wcześniej się zdarzało. Kuleje jeszcze trochę trwałość podzespołów i bezawaryjność, mierzone w funkcji przebiegu, o czym świadczą statystyki - nad tym niestety firma z Turynu musi popracować, jeśli chce konkurować z Fordem, Oplem, Volkswagenem, nie mówiąc o markach japońskich. Ale jest coraz lepiej i wydaje się, że ta niepochlebna opinia to raczej bagaż z przeszłości. Najważniejsze, że Fiat potrafi robić ładne samochody, jednocześnie funkcjonalne i przyjazne dla użytkownika, czego najlepszym przykładem jest właśnie Idea.

 
 Podstawowe dane techniczne:
 
 Silnik
benzynowy
 układ / liczba zaworów
R4 / 16
 pojemność
1368 cm3
 moc maksymalna / obr/min
70 kW (95 KM) / 5800
 moment obrotowy / obr/min

128 Nm / 4500

 położenie poprzecznie z przodu
 napęd na koła przednie
 Skrzynia biegów

5 - manualna

 Osiągi (fabryczne)  
 prędkość maksymalna (km/h)
175
 przyspieszenie 0-100 km/h (s)
11,5
 Zużycie paliwa (fabryczne)  
 miasto / trasa / średnie (l/100 km) 8,5 / 5,5 / 6,6
 Wymiary i masy  
 dług. / szer. / wys. (mm) 3930 / 1698 / 1660
 rozstaw osi (mm)
2508
 masa własna / dopuszczalna (kg) 1155 / -
 pojemność bagażnika (l) 320 / 1420
 pojemność zbiornika paliwa (l) 47
 Cena (wersji Dynamic podstawowa / testowa) 59.610,00 zł / 76.610,00 zł