Walka o klienta trwa i trwać będzie, więc producenci oferują coraz to tańsze odmiany "rodzinnych samochodów". Jednym z ostatnich hitów jest Dacia Logan, którą firma Renault produkuje w rumuńskich zakładach. Aby sprawdzić wszelkie wady i zalety Logana,  postano-wiliśmy porównać go z Renault Thalią, zaliczaną również do tanich rodzinnych samochodów. Czy francuski producent strzela gola do własnej bramki, czy też marka Dacia (od dawna zresztą związana z Renault) nie jest w stanie zagrozić najtańszym "Renówkom"? Rodzinnie już jest ale czy jest też tanio?

 

Dacia Logan jest typowym sedanem i ma dość intrygującą sylwetkę. Niestety jego wygląd daleko odbiega od nowoczesnych trendów stylistycznych. Można powiedzieć, że nadwozie powstało na zasadzie zlepiania poszczególnych modułów. Patrząc od przodu widzimy przedział silnikowy, następnie pasażerski, zdecydowanie przerośnięty i kwadratowy w przekroju poprzecznym, a na końcu równie kanciasty przedział bagażowy. Wysokie nadwozie, w wykończeniu którego nie brakuje ostrych krawędzi, kryje w sobie dużą ilość miejsca, oraz potężny bagażnik. Dwie pary drzwi otwierają się szeroko, co ułatwia wsiadanie, a co najważniejsze ich długość nie będzie przeszkadzała na zatłoczonych parkingach pod sklepami. Podobnie jak klapa bagażnika, która po otwarciu nie będzie przeszkadzała w załadunku, pomimo dość wysokiej krawędzi. Płaskie powierzchnie blach na pewno zredukowały koszty produkcji, ale nie wpłynęły akurat negatywnie na wygląd Logana.

Przedział pasażerski jest bardzo duży i funkcjonalny. Projektanci zadbali o wysokich pasażerów, bo miejsca nad głowami jest aż nadto. Wnętrze jest wykończone tanim plastikiem w jednostajnym i smutnym szarym kolorze, szczególnie podsufitka sprawia kiepskie wrażenie. Zegary są czytelne i mają ładne podświetlenie, natomiast wszelkie przełączniki i pokrętła umiejscowiono niezbyt funkcjonalnie. Sterowanie nawiewami znalazło się na samym dole panelu środkowego - efekt jest taki, że podczas jazdy na nieparzystych biegach lewarek skrzyni biegów przeszkadza w ich regulowaniu. Sterowanie szybami elektrycznymi, również znalazło się na centralnym panelu, obok klawisza ogrzewania tylnej szyby, świateł awaryjnych i radia. Najciekawszym pomysłem było zamontowanie elektrycznej regulacji lusterek zewnętrznych obok dźwigni hamulca ręcznego.

Fotele są w miarę wygodne, bez specjalnego podparcia bocznego, ta wygoda dotyczy również tylnej kanapy i pozycji za kierownicą. Utrzymanie wnętrza w czystości nie powinno sprawić problemów, bowiem użyto odpowiednich materiałów, którym nie przeszkadza częsty widok szmatki.

Bagażnik Logana zaliczyć trzeba do imponujących, 510 litrów zadowoli największych malkontentów. Jest przy tym bardzo wysoki, co umożliwia pełniejsze wykorzystanie pojemności. Trochę za mała jest za to pokrywa bagażnika, przez co załadunek większych pakunków może okazać się niemożliwy. Niemożliwe jest także powiększenie przestrzeni bagażowej, Logan ma nieskładaną tylną kanapę, więc z przewożenia długich przedmiotów nici. Pokrywa bagażnika pozbawiona jest jakiegokolwiek obicia, nie ma również żadnego uchwytu do zamykania.

Silnik o pojemności 1,4 litra i mocy 75 KM to sprawdzona i często spotykana jednostka napędowa Renault. W zupełności wystarcza do sprawnego poruszania się zarówno w mieście jak i w trasie. Średnie zużycie paliwa przy normalnej jeździe nie przekracza 8,5 litra po mieście, a w trasie 6,5 litra, oczywiście przy umiarkowanym wciskaniu pedału gazu. Silnik jest elastyczny, a zakręcenie go do maksymalnych obrotów idzie całkiem sprawnie i nie powoduje nadmiernego hałasu we wnętrzu. Skrzynia ma pięć biegów i jej przełożenia dobrano w sposób zadowalający. Długi skok lewarka trochę przeszkadza, ale jest w miarę precyzyjny.

Zawieszenie Logana powaliło nas po prostu na kolana. Jest to pierwszy chyba samochód osobowy, w którym uwzględniono nasze piękne drogi. Dacia komfortowo przewozi pasażerów i całkiem sprawnie jeździ po zakrętach. Troszkę się wykłada przy pokonywaniu szybko ciasnych nawrotów, ale nie jest to przecież rajdówka. Grunt, że nic nie trzęsie i nie puka, a przejeżdżanie przez torowiska nie przestawia tyłu Logana. Skok zawieszenia jest tak duży, że dobicie możliwe jest chyba tylko po wpadnięciu na otwartą studzienkę, a i tego nie bylibyśmy tacy pewni.

Hamulce wyposażono w system ABS i działają one zgodnie ze standardem w tej klasie. Po prostu normalnie hamują.

 

Renault Thalia wywodzi się bezpośrednio z poprzedniej generacji Renault Clio. Dołożono po prostu kuferek, czyniąc z hatchbacka zwykłego sedana. Delikatnie mówiąc nie wyszło to zbyt pięknie, ale to kwestia gustu.

Thalia jest ładnie pozaokrąglana, ma duże lampy z przodu i z tyłu. Mocno przeszklone nadwozie jest na pewno funkcjonalne i niestety mniejsze w środku niż u Logana. Kuferek jednak też jest spory, a krawędź załadunku znajduje się troszkę niżej niż u Dacii. Wynika to przede wszystkim z wysokości nadwozia, ponieważ Thalia jest dużo niższa niż siostrzyczka z Rumunii.

Wnętrze jest bardziej nowoczesne, ale plastiki podobnej jakości co w Loganie, nawet podsufitka jest wykonana z tego samego materiału. Jednak zdecydowanie lepsza tapicerka na fotelach i drzwiach poprawia ogólne wrażenie jakości. Ładna, dwukolorowa deska, czytelne zegary i wygodne fotele spodobają się potencjalnemu nabywcy. Gorzej jest natomiast z klawiszami  porozrzucanymi znowu jak w Dacii. Ogrzewanie szyby z lewej strony kierownicy, obok sterowania lusterek zewnętrznych, a włącznik świateł awaryjnych znajduje się obok dźwigni hamulca ręcznego. Trudno o mniej intuicyjne rozmieszczenie.

Thalia ma wyraźnie mniej miejsca na wszystkich fotelach, a już na pewno nad głowami. Jednak fotele są wygodniejsze niż w Loganie, ładniejsza jest też ich tapicerka.

Bagażnik Thalii ma 510 litrów pojemności, czyli dokładnie tyle, ile w Loganie. Jest dłuższy, ale płytszy, poza tym cierpi na te same dolegliwości: niezbyt duży otwór załadunkowy oraz brak możliwości złożenia tylnej kanapy. Tak samo jak w Loganie goła jest tu pokrywa bagażnika, bez żadnego obicia czy uchwytu do zamykania.

Silnik  ma również pojemność 1,4 litra, ale wyposażono go w 16 zaworów, dzięki czemu moc wzrosła do 98 KM. Charakterystyka jednostki napędowej jest bardziej „sportowa” niż w Dacii. Silnik bardzo lubi wysokie obroty i kręci się trochę wyżej, wynika to przede wszystkim z zastosowania owych 16 zaworów, no ale dalej pozostaje w miarę elastyczny. Spalanie jest troszkę wyższe, ale do przyjęcia. Średnio po mieście Thalia spalała 9 litrów, natomiast w trasie 7 na sto kilometrów. Przyczyna jest prosta, bowiem we wnętrzu jest ciszej i 100KM, zachęca do mocniejszego wciskania pedału gazu. Skrzynia biegów jest praktycznie taka sama jak w Dacii. Lewarek zmiany biegów ma mniejszy skok jest krótszy, a przez to bardziej precyzyjny.

Zawieszenie w Renault jest dużo twardsze i mniej przechyla się na zakrętach. Również nic nie stuka i nie puka, natomiast czuć zmianę prowadzenia się w zakręcie i koleinach po załadowaniu auta bagażem, ale i tak wszystko jednak zostaje pod pełną kontrolą.

Hamulce wyposażono również w ABS i są delikatnie mocniejsze niż te zamontowane w Loganie.

 

Pozostaje odpowiedzieć na pytania postawione na początku. Rodzinnie jest na pewno, bo obydwoma samochodami pojadą wygodnie cztery osoby ze sporym bagażem (bo z tym piątym pasażerem zawsze są kłopoty, chyba że jest to małe dziecko). Czy tanio? Nie do końca, bo o ile podstawowe wersje obu modeli są względnie tanie, to doposażenie ich do cywilizowanych warunków sporo już kosztuje. Logan w wersji Access na przykład oferowany jest już za 29.900 zł, ale nie znajdziemy tu ani wspomagania kierownicy, ani poduszki powietrznej dla pasażera, ani ABS-u, o luksusach jak klimatyzacja nawet nie wspominając. Najtańsza Thalia Access z takim samym silnikiem 1,4 75 KM kosztuje 34.700 zł, a jedyną różnicą w wyposażeniu jest druga poduszka powietrzna. Oczywiście są to ceny cennikowe, nie uwzględniające licznych upustów, na które możemy liczyć w obecnych warunkach rynkowych.

No i ostatnie pytanie: który samochód wybrać? My na nie nie odpowiemy, tu klient sam musi zdecydować, bo zależy to od podejścia i potrzeb. Jeśli popatrzymy na funkcjonalność i wielkość wnętrza, a także na zdolności pokonywania dziur i innych wertepów, to zdecydowanie powinniśmy wybrać Logana. Jeśli zaś wolimy wrażenie lepszej kultury technicznej (wrażenie, bo tak na prawdę poziom jest ten sam) i wolimy jeździć Renault a nie Dacią, to wybór jest oczywisty i żadne dodatkowe atuty Logana nie przekonają. 

 
 Podstawowe dane techniczne:
Dacia Logan
Renault Thalia
 Silnik
benzynowy
benzynowy
 układ / liczba zaworów
R4 / 8
R4 / 16
 pojemność
1390 cm3
1390 cm3
 moc maksymalna / obr/min
55 kW (75 KM) / 5500
72 kW (98 KM) / 6000
 moment obrotowy / obr/min

112 Nm / 3000

127 Nm / 3750

 położenie poprzecznie z przodu poprzecznie z przodu
 napęd na przednie koła na przednie koła
 Skrzynia biegów

5 - manualna

5 - manualna

 Osiągi (fabryczne)    
 prędkość maksymalna (km/h)
162
186
 przyspieszenie 0-100 km/h (s)
13,0
11,2
 Zużycie paliwa (fabryczne)    
 miasto / trasa / średnie (l/100 km) 9,2 / 5,5 / 6,8 9,9 / 5,4 / 7,0
 Wymiary i masy    
 dług. / szer. / wys. (mm) 4247 / 1740 / 1525 4171 / 1639 / 1437
 rozstaw osi (mm)
2630
2472
 masa własna / dopuszczalna (kg) 975 / 1535 980 / 1500
 pojemność bagażnika (l) 510 510
 pojemność zbiornika paliwa (l) 50 50
 Cena

Laureate / testowana*

34.500 / 43.700 zł

Expression / testowana*

42.300 / 52.800 zł

* - cena obejmuje dodatkowe wyposażenie istniejące w wersji testowanej, opcjonalne dla wersji Laureate i Expression.