Hiszpański temperament - to hasło idealnie pasuje do wizerunku tej marki, albowiem Seat posiada w swojej ofercie dużą ilość samochodów o charakterze sportowym. Czwarta generacja Ibizy, gościła już na naszych stronach, były to wersje 1.9 TDI o mocy 100 KM i 130 KM.

Tym razem do naszego testu trafiła Ibiza FR (Formula Racing), z benzynowym silnikiem o pojemności 1,8 litra, 20 zaworach i 150 KM mocy. Co prawda opady śniegu, ograniczały możliwość przekazania pełnej mocy z kół na drogę, poprzez zmniejszoną przyczepność do podłoża, ale daliśmy sobie z tym radę.

Ibiza FR posiada dwoje dużych drzwi, co jest wygodne przy wsiadaniu, ale troszkę prze-szkadza na naszych zatłoczonych parkingach. Z zewnątrz poza dużymi, aluminiowymi kołami nie różni się niczym od podstawowej wersji. Zwarta sylwetka Seata, ma małą powierzchnie okien, agresywny przód uzbrojony został w ksenonowe reflektory i duży wlot powietrza. Z tyłu okrągłe światła, za przezroczystą obudową i podwójna końcówka wydechu podkreślają sportowy wygląd Ibizy FR.

 

Wnętrze nie pasuje do ogólnej koncepcji stylistów i charakteru auta. Ciemne kolory, dominują w środku i jest troszkę za smutno. Co prawda jasne tarcze wskaźników mają roz-budzać widok z fotela kierowcy, ale jest tego trochę za mało.  Fotele mają dobre trzymanie boczne, a pozycja za obszytą skórą kierow-nicą i regulowaną w dwóch płaszczyznach jest prawie (i tylko prawie) dobra. Dziwnym trafem w tej wersji FR, zakres regulacji jest taki sam w poziomie, jak w podstawowej odmianie Ibizy.

Ale przejdźmy do sedna sprawy, czyli napędu Ibizy FR.

[dalej >>]