Niektórzy mawiają, że ostatnim prawdziwym Mercedesem był model 126, inni przedłużają żywot "prawdziwej gwiazdy" do modelu 124. Ale marka przecież nie umarła, nawet ma się całkiem dobrze, więc co mają powiedzieć nabywcy nowych Mercedesów? Przekonajmy się. "Mesie", "Merole", "Merce" na masce nadal mają ten słynny celownik, ale tym razem to my weźmiemy na celownik tę żywą legendę motoryzacji. A mówiąc dokładniej: model C 230 Kompressor.

Najnowsza edycja C-klasy już na pierwszy rzut oka prezentuje się lepiej od poprzedniej, choć zmiany tylko kosmetyczne. Jednak C-klasa zyskała dzięki tym drobnym, niemal niewidocznym zmianom dużo więcej elegancji, czyli tego, czego właśnie oczekuje się od Mercedesa. A różnice polegają choćby na nowych lampach (przednich i tylnych) czy nowym grilu - teraz bardzo gustownym. Nadal jednak jest to klasyczna sylwetka Mercedesa, tak klasyczna, że trudno ją pomylić z jakimkolwiek samochodem innej marki (chyba że jest on akurat wzorowany świadomie na Mercedesie, co kilku firmom się przytrafiło). Klasyczny jest tu również układ napędu, ale o tym trochę później.

 

Wnętrze także niby to samo, ale sprawia wrażenie wykonanego staranniej i z lepszych materiałów. Zupełnie inny jest zestaw zegarów, na szczęście, obecny odznacza się elegancką prostotą, w bardzo dobrym guście. Podobnie jest z całą resztą przedziału pasażerskiego, jedynie ilość miejsca przypomina o fakcie, że jest to najmniejsza z limuzyn Mercedesa. Odczuwa się to szczególnie przy wsiadaniu za kierownicę, bo choć ta unosi się, by łatwiej wpuścić kierowcę, to miejsca między fotelem a przednią krawędzią drzwi jest trochę za mało.

Za to już po zajęciu miejsca, trudno narzekać na cokolwiek. Wersja Avantgard to luksus w każdym calu, od bardzo wygodnych foteli i kierownicy po audio z nawigacją sateli-tarną i zestawem do telefonu. Dwustrefowa klimatyzacja elektroniczna to teraz standard w limuzynach tej klasy, ale elektrycznie regulo-wana kolumna kierownicy już nie. Podobnie jak przedni i tylny czujnik parkowania ze wskaźni-kami odległości. Regulacja fotela kierowcy jest w pełni elektryczna, łącznie z zagłówkiem, szkoda, że pasażer pozbawiony jest takiego luksusu. Ale poza tym wnętrze jest wygodne, eleganckie i w dobrym stylu.

[dalej >>]