Rosnąca
popularność tzw. minivanów skło-niła hiszpańskiego producenta
kompaktowych samochodów o zacięciu sportowym do stwo-rzenia
pierwszego swojego pojazdu w tej klasie. Do tej pory Seat z
powodzeniem oferował siedmiomiejscową Alhambrę, ale rynek
najwyraźniej pragnie wersji skróconych o jeden rząd foteli. Tak
powstał model Altea, który jednocześnie wyznaczył nową linię
stylistyczną Seata, kontynuowaną w nowym Toledo. I przyznać trzeba,
że linia ta prezentuje się świetnie i bardzo oryginalnie. Dość
trudno pomylić nowego Seata z samochodem innej marki, mimo
uniwersalności jednobryłowej sylwetki - wyraziste detale Altei
dobitnie przypominają hiszpański rodowód.

Zaokrąglona
bryła wysokiego nadwozia jest bardzo dynamiczna, przede wszystkim
dzięki wyraźnym przetłoczeniom na krótkiej masce, nadającym Altei
agresywności. Charakter ten podkreślają dodatkowo drapieżne
reflektory i potężne wloty powietrza w dolnej części zderzaka.
Boczna linia nadwozia zdaje się być jednobryłowa, lecz maska Altei
wyraźnie się wydłuża i łagodnym łukiem opada aż do dolnej krawędzi
zderzaka. Wznosząca się ku tyłowi linia okien może odrobinę
przypominać tę z Mercedesa A, ale tylny słupek i wyraziste
przetłoczenia nadkoli na błotnikach wyjaśniają wszystko. Masywny tył
z szerokimi słupkami sprawia, że cała sylwetka pochyla się do
przodu, jak dziki zwierz gotowy do skoku. Bo i taki ma być charakter
tego samochodu: z jednej strony wygodny rodzinny pojazd, opiekujący
się podróżnymi, z drugiej zaś gotowy do ostrej jazdy gdy tylko
kierowca nabierze na to ochoty.

|
|
Najważniejsze
w tej klasie pojazdów jest wnętrze. Obszernością Altea nie
rozczarowuje, miejsca jest sporo, nawet na tylnej kanapie. Ale
zacznijmy od deski rozdzielczej, której płaszczyzna pochylona jest
niemal pod kątem 45 stopni, łącznie ze środkową konsolą. Wszystko
utrzymane w spokojnej tonacji szaro-czarnej, jedynie obudowa zegarów
(podświetlonych oczywiście na czerwono) wykonana jest plastiku w
kolorze aluminium. Kształty i rozmieszczenie wszystkich elementów na
desce znane są z ostatnich modeli Ibizy czy Cordoby, podobnie jak
przeciętna jakość tworzyw, użytkownik Seatów odnajdzie się tu więc
bez żadnego problemu.

Przednie
fotele Altei są bardzo wygodne, ze sporymi możliwościami ustawienia
i zapewniają przy tym bardzo poprawne trzymanie boczne. Z tyłu
klasyczna kanapa 2+1, za to wyprofilowanie oparć dla obu skrajnych
pasażerów zapewnia dostateczne trzymanie boczne, co rzadko się
zdarza. Dodatkowo można regulować kąt pochylenia oparć. Oparcie
środkowego siedzenia można złożyć, uzyskując podręczny stolik z
uchwytami na napoje. W sumie miejsca sporo, pięć osób podróżować
może Alteą w przyzwoitych warunkach, a cztery osoby będą miały
naprawdę wygodnie.
[dalej >>]
|