|
Turystyczna
rewelacja - tak można nazwać najnowszy przebój rynkowy jakim według
nas powinno zostać Suzuki V-Storm 650. Przy pierwszym spotkaniu
narzuca się myśl: będzie ciężko. Nic bardziej mylnego. Sprzęt robi
wprawdzie wrażenie potężnego, muskularnego, ciężkiego, ale zaraz po
ruszeniu uderza od razu lekkość i gracja, z jaką podróżuje się tą
Suzuką, po prostu dużo radości w pełnym komforcie. Kierowca jak
przystało na turystyka siedzi na wygodnej kanapie. Potężny
22-litrowy zbiornik, wysoka szyba (regulowana w trzech pozycjach),
prosta kierownica, sprzyjają dalekim wyprawom. Przejechanie nawet
bardzo dużych odległości, np. wycieczka na Chor-wację, nie będzie
żadnym problemem, gdyż DL pozbawiony jest wad motocykli
turystycznych o małej pojemności, które przeważnie są mocno
trzęsącymi singlami. Spokojnie można polecić Suzukę także wysokim
użytkownikom dwóch kółek, gdyż odległości: kierownica – kanapa -
podnóżki nawet dla dwumetrowych dryblasów będą wystarczające.

|
|
Jednostka
napędowa posiadająca dwa cylindry w układzie V o pojemności 650
centymetrów sześciennych, zaadaptowana została ze znanego SV-ała i
uległa tylko niewielkim modyfikacjom. Zwiększono jej moment
obrotowy, kosztem ilości koni mecha-nicznych, przez co zyskała
elastyczność, a krzywa przebiegu momentu obrotowego stała się
bardziej płaska. Osiągi można uznać za wzór, gdyż w tej klasie
większość konkurencji dysponuje tylko singlami, nieważne nawet, że o
większej pojemności. Osiągnięcie prędkości rzędu 180 km/h, nie
stanowi problemu. Natomiast najprzyjemniej w trasie podróżuje się z
prędkościami 140-160 km/h. Zużycie paliwa jest bardzo zadowalające i
w zależności od sposobu podróżowania i zwinności nadgarstka kierowcy
waha się pomiędzy 4,8 do 6,8 litra na setkę.
[dalej >>]

|