Chrysler zaczyna nas już przyzwyczajać do oryginalnej i nad wyraz ciekawej stylizacji swoich samochodów, jest już niemal pewne, że każdy nowy model taki właśnie będzie. Nie inaczej stało się w przypadku Crossfire'a, sportowego, dwuosobowego coupe. Co tu kryć, trudno znaleźć samochód o ciekawszym i atrakcyjniejszym nadwoziu, styliści Chryslera stworzyli pojazd bardzo atrakcyjny a przy tym oryginalny.

Potężna maska silnika, skrzela na przednich błotnikach, niskie okna, mocno pochylona i wąska tylna część dachu osadzona między szerokimi błotnikami, a wszystko osadzone na wielkich kołach: z przodu 18-calowe obręcze z oponami 225/40, z tyłu 19-calowe z oponami 255/35. Trudno więc opanować emocje, jakie targają kierowcą na widok takiego bolidu. Jak najszybciej chce się zasiąść za kierownicą Crossfire'a i poszpanować przed tłumem gawie-dzi. Wystarczy otworzyć masywne drzwi i...

 

...czar pryska tak szybko, jak nas wcześniej ogarnął! Najwyraźniej projektanci Crossfire'a cały limit atrakcyjności i dobrego smaku wykorzystali na nadwozie samochodu, na wnętrze już nie starczyło. Prosta, niemal ciosana deska rozdzielcza pasuje co prawda do sportowego charakteru samochodu, ale wrażenie psuje środkowa konsola, która została zeszpecona srebrnymi plastikowymi nakładkami. Wyglądają one naprawdę tandetnie, jak obudowy tanich radyjek dla dzieci, na dodatek przy niesprzyjającym ustawieniu wobec Słońca potrafią nieźle oślepić kierowcę. Dlaczego nie zastosowano tu polerowanego aluminium czy kwasówki? Tego nie wie nikt, może koncern przestraszył się, że Crossfire przyćmi wszystkie modele Mercedesa? Bo nawet zegary są tu bez wyrazu, gdzież im do tych znanych z PT Cruisera czy Sebringa.

Zajęcie miejsca w Crossfire nie jest łatwe, szczególnie dla osób wysokich. Pomocne byłoby tu zastosowanie rozwiązania znanego z Mercedesów, a ostatnio zastosowanego w Chryslerze 300C, czyli automatycznego podnoszenia kolumny kierownicy i odsuwania fotela przy wsiadaniu i wysiadaniu. W Crossfire wystarczyłaby podnoszona kolumna kierownicy, ale... nie ma tu takiej regulacji! Kierownicę można ustawiać jedynie w płaszczyźnie poziomej. Jednak jeśli już zasiądziemy za kierownicą, czy nawet na fotelu pasażera, to jest już dobrze. Wygodne fotele z dobrym trzymaniem bocznym i obszyte skórą wysokiej jakości, bardzo wysoka linia okien, mocno wysunięta do przodu górna krawędź przedniej szyby - to wszystko sprawia, że czujemy się mocno związani z samochodem, niemal z nim zjednoczeni. Problem mogą mieć tylko osoby cierpiące na klaustrofobię. No i ta nieszczęsna konsola...

[dalej >>]