Silniki wysokoprężne zdobywają w dzisiej-szych czasach segmenty nieosiągalne dla nich dawniej. Przede wszystkim dlatego, że ich osiągi przestały być gorsze od jednostek benzynowych, a eksploatacja diesli nadal jest dużo tańsza. Nie powinien więc dziwić fakt, że BMW do swej coupety z serii 3 zamontowało właśnie ropniaka. Ale jakiego ropniaka! O tym za chwilę.

Dwudrzwiowa odmiana bawarskiej "trójki" prezentuje się typowo dla BMW: szykownie i dynamicznie. Klasyczna linia nadwozia nie zestarzała się w tym wykonaniu, nadal jest efektowna i charakterystyczna.

 

Wnętrze BMW 330Cd to pełny luksus. Materiały wykończeniowe najwyższej jakości, bardzo wygodne fotele o wzorowej regulacji łącznie z podparciem ud i doskonałym trzymaniu bocznym, obszyte wysokogatunkową skórą. Sporo drewnianego wykończenia deski rozdzielczej, konsoli środkowej, kierownicy i drzwi pasuje do luksusowego wnętrza, choć uwzględniając osiągi 330Cd odnosi się wrażenie, że bardziej na miejscu byłoby tu wykończenie sportowe. Nie można nie wspomnieć o wzorowej ergonomii wnętrza, tu wszystko jest na swoim miejscu.

[dalej >>]