Ten piękny włoski skuter nazwany
przez firmę Gilera „NEXUS” jest najmocniejszym i największym,
jaki w tym roku trafił na polski rynek i to praktycznie od razu
w nasze ręce.
W tej klasie na rynku jest
niewielu konkurentów, ale wszyscy mają podobne ceny. Czym więc
tak naprawdę zachwycił nas Nexus z silnikiem 500?
Patrząc na przód Gilery łatwo
można ją pomylić z prawdziwym ścigaczem, i wcale nie jest się
dalekim od prawdy, a jedynym odstępstwem jest duża szyba (z
możliwością montażu w trzech położeniach).
Kierunkowskazy umieszczono zgodnie
z najnowszymi trendami: w lusterkach, które, prawdę mówiąc,
trudno właściwie ustawić, są też trochę za małe. Dużym plusem
są skośnie ustawione podwójne reflektory, dające nadspodziewanie
dużo światła.
Zgrabna,
sportowa sylwetka, w typowym dla Gilery stylu zrywającym ze
skuterową tradycją, nie zdradza drzemiących mocy, jakie są
ukryte pod kanapą, jedynie po wielkości wydechu można
podejrzewać, że pojemność nie jest mała.
