|
Mariaż Seata z Audi Brand Group wypadł
fantastycznie i pozytywnie wpłynął nie tylko na stylizację, zarówno
zewnętrzną jak i wewnętrzną, ale przede wszystkim na technikę i
jakość. Testowana Ibiza jest już czwartą generacją od czasu
rozstania z Fiatem i wszystko wskazuje na to, że czwartą udaną.
Ibiza w wersji Sport z silnikiem TDI o
mocy 130KM zewnętrznie niczym nie różni się nawet od tej z silnikiem
1,2. Nadwozie ma sylwetkę zwartą i jednocześnie muskularną, jest
dość wysokie w stosunku do swojej szerokości, z niewielką
powierzchnią bocznych okien. Przód auta budzi sportowe skojarzenia,
szczególnie szeroki wlot powietrza pod zderzakiem, duże logo i
reflektory groźnie spoglądające spod agresywnie przetłoczonej maski.
Z tyłu wysoko umieszczone wąskie lampy zespolone z okrągłymi
poszczególnymi światłami za wspólną przezroczystą szybką doskonale
komponują się z dolną krawędzią tylnej szyby. Jednym słowem:
dynamiczność na dzień dobry.
|
|
We wnętrzu panuje styl niemiecki,
ciemno, dość kanciasto, kokpit zorientowany na kierowcę. Miłym
przerywnikiem są okrągłe i, zgodnie z naj-nowszą modą, schowane
głębiej w deskę wskaźniki, tutaj w żółtych obwódkach, oraz kratki
nawiewów. Zarówno kierownica pokryta skórą jak i dobrze trzymające
na zakrętach fotele utrzymują sportowy charakter Seata Ibizy.
Bagażnik najwyżej przeciętny, ledwie 267 litrów pojemności, jednak
jak w każdym hatchbacku można go powiększyć przez złożenie
asymetrycznie dzielonej tylnej kanapy do 960 litrów. Ale czy
bagażnik ma takie znaczenie w wersji Sport?
[dalej >>]

 |