Mając na uwadze ilość wytwarzanych wersji i wyprodukowanych egzemplarzy
Toyoty Corolli oraz duże zainteresowanie czytelników tym modelem postanowiliśmy
porównać dwie najbardziej popularne: trzydrzwiową z benzynowym silnikiem 1.4
VVT-i (97 KM) oraz pięciodrzwiową z silnikiem wysokoprężnym 2.0 D-4D (116
KM).

Pierwszy rzut oka na bryłę nadwozia i wniosek nasuwa się sam. Projektanci
starali się ewidentnie trafić w gusta Europejczyków. Masywna sylwetka, wysoko
poprowadzona linia dużych okien, na pewno się spodoba mieszkańcom starego
kontynentu. Duże lampy przednie i tylne, spokojne linie, szeroki tylny słupek
kojarzą się trochę z innymi przebojami rynku europejskiego. Zresztą Corolla
obecnej, dziewiątej już generacji, tutaj została zaprojektowana, tutaj jest
też produkowana.

W obu wersjach Toyoty funkcjonalność nie budzi zastrzeżeń, a wygoda idzie w
parze z ergonomią. Jakość materiałów użytych do wystroju wnętrza nie
budzi żadnych zastrzeżeń, można wręcz powiedzieć, że jest na wyższym
poziomie niż u konkurencji, choć dominują raczej ciemne kolory, dzięki czemu
kabina zyskuje sportowy charakter. Różnice w wyposażeniu obu wersji są
niewielkie. W dieslu znajdziemy elementy imitujące aluminium, automatyczna
klimatyzację i trochę inny materiał na obiciach tapicerskich. Różni się też
sposób sterowania nawiewami: w 1.4 VVTi jest manualny, w D-4D elektryczny.
Natomiast stałym elementem wyposażenia jest wysokiej klasy radio z kompaktem z
sześcioma głośnikami.



Fotele mają kształt zbliżony do kubełkowych, mają bardzo dobre trzymanie
boczne, a przy tym są wyjątkowo wygodne. Bagażnik jest pojemny i ustawny, łatwo
dostępny przez szerokie piąte drzwi.
Podstawową i najbardziej popularną na naszym rynku jednostką napędową jest
silnik o pojemności 1400 ccm i mocy 97 KM i taką spotykamy w naszej testowej
Corolli. Dynamiczny i cichy w porównaniu z konkurencją, wymagający jednak
specjalnej eksploatacji aby wykazał się oszczędnością. Latem podczas upałów
korzystanie z klimatyzacji podnosi zużycie paliwa nawet o około 1,0 litra i
sprawia iż silnik robi się trochę mniej dynamiczny. W poprzedniej wersji
Corolli tego typu zjawisko nie występowało. W naszym teście średnie spalanie
przy włączonej klimatyzacji wyniosło ok. 9,6 litra, przy w miarę dynamicznej
eksploatacji.

Spadek dynamiki czy wzrost zużycia paliwa po włączeniu klimatyzacji nie jest
odczuwalny w Corolli z silnikiem diesla. Osiągi są na bardzo wysokim poziomie,
a zużycie paliwa w zależności od ciężaru prawej nogi waha się od 5,7 w
trasie, do 7,4 w mieście. Dużym momentem obrotowym dysponujemy już przy 2000
obr/min, więc częste sięganie do lewarka zmiany biegów nie jest potrzebne, a
przy tym 116KM jest ciche i potrafi zadziwić nie tylko na ulicy, ale także i w
trasie.
Zawieszenie Corolli w obydwu przypadkach jest komfortowe, ale o sportowym zacięciu.
Bardzo dokładnie wybiera nierówności naszych polskich dróg, powodując, że
żadne drgania ani wstrząsy nie niepokoją kierowcy i pasażerów.
Charakterystyka prowadzenia Toyoty jest neutralna, z lekką tendencją do
podsterowności, ale łatwą do opanowania.

Układ hamulcowy jest precyzyjny i bardzo skuteczny, nawet z dużych prędkości
gwałtowne zatrzymanie auta nie jest problemem, natomiast małe zastrzeżenia
mieliśmy w obydwu przypadkach do zbyt wcześnie włączającego się ABSu (zasługa
polskich nawierzchni).
Naszym zdaniem koszty eksploatacji przemawiają na korzyść diesla, który
zresztą daje większą przyjemność z jazdy, jednak wyższa cena zakupu
powoduje, że inwestycja zwróci się tylko przy intensywnej eksploatacji, którą
Toyota z łatwością wytrzymuje - w końcu to jeden z najmniej awaryjnych w/g
ADAC samochodów świata.
Skomentuj ten artykuł na naszym Forum dyskusyjnym.
Dane techniczne: