Dawno, dawno temu producenci
samochodów dbali o oryginalność stylizacyjną swoich produktów. Wystarczył rzut
oka nawet z daleka, by od razu rozpoznać konkretny model, głównie dzięki
elementom nadwozia charakterystycznym dla danej marki. Nie inaczej było ze
szwedzkim Saabem, którego samochody były natychmiast rozpoznawalne, choćby po
niemal pionowej panoramicznej przedniej szybie. Czasy te jednak minęły, fuzje
producentów i wchłanianie marek przez wielkie koncerny sprawiły, że postępuje
coraz większa unifikacja modeli. Owszem, zdarzają się stylistyczne awangardy,
ale Saab już do nich nie należy, a model 9-3 SportSedan jest tego dobrym
przykładem.

Klasyczna sylwetka nadwozia nie
wyróżnia się niczym szczególnym, jedynie wlot powietrza na masce pozostał w
stylu Saaba. Nie zmienia to jednak faktu, że samochód należy do ładnych i
powinien się podobać. Czterodrzwiowy sedan ma zdecydowanie agresywną
sylwetkę, obiecującą dobre osiągi pojazdu. Jest przy tym elegancki, czyli
limuzyna to uniwersalna: i na szykowne przyjęcie i na cywilne ściganie. Jednym
słowem: SportSedan, limuzyna o sportowym zaacięciu.
Zasiadając na którymkolwiek miejscu w Saabie 9-3 SportSedan natychmiast można
odczuć cenę tego samochodu. Wysokiej jakości materiały, wykonanie więcej niż
poprawne, ergonomia również na wysokim poziomie. Dla wieloletnich użytkowników
Saabów to normalka, ale kierowcy przesiadający się z innych marek będą musieli
się przyzwyczaić do usytuowania stacyjki
obok dźwigni hamulca ręcznego. A ta ostatnia jest wyjątkowo zgrabnie
wkomponowana we wnętrze pojazdu.

Deska rozdzielcza została
zaprojektowana zgodnie ze stylizacją poprzednich Saabów, nie jest może zbyt
nowoczesna, ale przejrzysta i dobrze
wykonana. Wśród tradycyjnych zegarów znajdziemy również dodatkowy wskaźnik
turbo. Mała rzecz a nieprzyzwyczajonych cieszy.
Tak naprawdę to trochę trudno opisywać wnętrze samochodu tej klasy. Jest po
prostu wygodne i zapewnia wysoki komfort podróżowania. Jeśli się nam spodoba na
pierwszy rzut oka to potem nie rozczaruje, jest tak wygodne, na jakie wygląda.
Tak jak bagażnik, którego wnętrze wygląda na obszerne i takie jest w rzeczywistości:
pojemność 450 litrów jest bardzo przyzwoita.
Jednostka napędowa o pojemności 1998 cm3 odznacza się wyjątkową
kulturą pracy i jest świetnie wyciszona - nie jest to samochód dla osób
lubiących ryk silnika. 175 koni pracuje w zaprzęgu pod maską równo i bardzo
zgodnie, żaden nie wyrywa się przed szereg. Daje to niekłamaną przyjemność z
jazdy, bo i mocy jest pod dostatkiem i maksymalny moment obrotowy 265 Nm
dostępny jest już przy 2500 br/min. Jeśli dodamy do tego precyzyjną skrzynię
biegów z dobrze dobranymi przełożeniami to otrzymujemy obraz układu napędowego,
do którego naprawdę nie można mieć większych zastrzeżeń. I choć prędkość
maksymalna nie jest oszałamiająca (225 km/h), to do setki rozpędza się w 8,5
sekundy z dostojeństwem limuzyny i chyba właśnie o to chodzi.
Podobnie jest z układem jezdnym, który spisuje się bardzo dobrze, nawet na
naszych cudownych polskich
drogach. Z jednej strony komfortowe tłumienie nierówności, z drugiej sztywność
sportowego zawieszenia, wyjątkowo udany kompromis. Prowadzenie samochodu należy
więc do przyjemnych, na dodatek charakterystyka jest
neutralna. Łatwo Saaba 9-3 rozpędzić, łatwo go utrzymać przy dużych szybkościach
i równie łatwo wyhamować. Ogólnie wrażenia bardzo pozytywne.
Cóż jeszcze można o tym samochodzie powiedzieć... Pięć gwiazdek zdobytych w
teście zderzeniowym EuroNCAP, a wyklejonych na drzwiach Saaba powinno mówić samo
za siebie, ale postanowiliśmy nie sprawdzać tego empirycznie. Mamy więc wysoki
poziom bezpieczeństwa biernego, świetne własności trakcyjne (czyli
bezpieczeństwo czynne), sporą moc silnika, komfort podróżowania oraz jakość
wykończenia. Jednak przez cały czas testowania Saaba 9-3 SportSedan nie mogłem
oprzeć się wrażeniu, że przynajmniej 1/4 ceny płacimy jedynie za znaczek
firmowy. Ale cóż, to tylko subiektywne odczucie.
Skomentuj ten artykuł na naszym Forum dyskusyjnym.
Dane techniczne: