Nieczęsto zdarzają się
samochody wyjątkowe kształtem, a jeszcze rzadziej produkowane są pojazdy po
prostu dziwaczne. Abstrahując od gustów Xsara Picasso jest właśnie takim
samochodem, gdyż z daleka dość trudno odróżnić tył tego auta od jego
przodu. Stylizacji Xsary Picasso nie można też nazwać awangardową, nie
wyznacza nowych standardów w projektowaniu nadwozi, jest raczej wariacją na
temat. A nadanie imienia najwybitniejszego przedstawiciela kubizmu i
umieszczenie jego podpisu na błotniku wydaje mi się lekką przesadą. Ale to
tylko moje zdanie...
We wnętrzu wariacji stylistycznych już nie ma. Dość standardowa deska
rozdzielcza z coraz modniejszym centralnym wyświetlaczem cyfrowym (w formie
analogowej pomysł znany od dziesiątków lat, choćby z Mini). Kierownica na
szczęście jest na swoim miejscu, pedały też. Dźwignia zmiany biegów powędrowała
na środkową konsolę, jak w dużych samochodach dostawczych, jednak
umieszczona jest trochę zbyt wysoko, wymaga przyzwyczajenia. Oprócz tego kilka
przydatnych schowków, jak choćby ten u podstawy środkowej konsoli, czy
tradycyjny przed pasażerem przedniego fotela. Na konsoli znajdziemy również
typowe dla Citroëna sterowanie nawiewem i klimatyzacją oraz radio z CD. Przy
kolumnie kierownicy równie typowe sterowanie radiem i komputerem pokładowym.
Całość wykonana jest z twardych plastików, ale całkiem estetycznych i
poprawnie spasowanych.
Z uporządkowaniem drobiazgów we wnętrzu Picasso nie ma większych problemów,
oprócz wspomnianych schowków jest jeszcze szuflada pod przednim fotelem pasażera,
duże kieszenie na drzwiach (te z przodu mają nawet miejsce na 1,5 litrową
butelkę!), składane stoliczki w oparciach przednich foteli oraz Modubox, o którym
za chwilę. Na uwagę zasługuje na pewno płaska podłoga pozbawiona
centralnego tunelu, z jednym tylko stopniem przed tylnymi fotelami. A fotele są
wygodne, choć mogłyby mieć lepsze trzymanie boczne, za to wszystkie są
niezależne, co w przypadku tylnego rzędu pozwala na swobodną aranżację wnętrza.
Na dodatek każdy ma własną regulację pochylenia oparcia, przednie z
oddzielnymi i zdejmowanymi podłokietnikami od wewnętrznej strony, środkowy
tylny z funkcją stolika a wszystkie tylne z możliwością przesuwania ich wzdłuż
osi samochodu. Podsumowując – iście imponująca funkcjonalność wnętrza,
którego wszystkich zalet z pewnością nie wymieniliśmy.
Pojemność bagażnika Xsary Picasso jest na tle konkurencji spora, 550 litrów
to naprawdę niezły wynik. Poprzez przesuwanie i wyjmowanie tylnych foteli można
jeszcze tę pojemność swobodnie powiększać, aż do 1969 litrów. To już
pozwala na przewożenie sporych bagaży, choć ich gabaryty ogranicza pochylona
tylna szyba. Za to w standardzie otrzymujemy Modubox, który pomoże nam utrzymać
porządek w bagażniku. A jest to po prostu składany plastikowy wózek na kółkach,
który można wyjąć, zapakować np. zakupy, po czym łatwo przymocować do
prawej burty bagażnika. Mała prosta rzecz ale jakże przydatna.
Obrazu wnętrza dopełnia opcjonalny duży szklany dach, podzielony na dwie części,
każdą z własną roletą. Tylna część jest stała, natomiast przednia
odsuwa się na całą jej długość, tworząc nad głowami otwartą przestrzeń.
Całość sprawia, że wnętrze Xsary Picasso jest jeszcze bardziej przejrzyste,
bowiem widoczność w tym samochodzie jest bardzo dobra we wszystkich
kierunkach. Pomagają tu duże okna w narożnikach samochodu, choć trzeba się
chwilę przyzwyczaić do faktu, że dolna krawędź przedniej szyby sięga
niemal tam, gdzie tradycyjny samochód ma przód maski. Poza tym Xsarę Picasso
prowadzi się bardzo łatwo i przyjemnie, skrzynia biegów pracuje bez zarzutu a
silnik...
Silnik o pojemności 1749 ccm jest chyba najsłabszą stroną tego modelu. 85 kW
(115 KM) mocy maksymalnej powinno wystarczyć do napędzania tego niezbyt ciężkiego
samochodu o masie własnej 1245 kg. Jednak w czasie jazdy okazuje się, że
silnik jest mało żwawy, mozolnie wspina się na obroty i nie pozwala na
dynamiczną jazdę, choć wg danych technicznych producenta powinien rozpędzać
pojazd do 100 km/h w 10,8 sekundy. Osiągnięcie zbliżonych wyników jest
jednak możliwe tylko przy ostrym „piłowaniu” silnika, co jest raczej mało
przyjemne. A trzeba przyznać, że przy spokojnej pracy jednostka napędowa
Xsary Picasso jest dobrze wyciszona, miękko pracuje i rozpędza pojazd do 190
km/h.
Zawieszenie minivana Citroëna jest typowo francuskie, miękkie, komfortowe,
nadające się raczej do spokojnej jazdy. Wspomaganie kierownicy ze zmienną siłą
działa poprawnie, podobnie jak hamulce z ABS. A skoro mowa o bezpieczeństwie
to należy wspomnieć o przednich poduszkach powietrznych oraz opcjonalnych
bocznych, trzypunktowych pasach bezpieczeństwa i zagłówkach przy wszystkich
fotelach.
Citroën Xsara Picasso to samochód dla osób oczekujących nietuzinkowego wyglądu
i funkcjonalności wnętrza. Jest to również samochód dla osób o dość
zasobnym portfelu, gdyż za wersję Exclusive należy zapłacić 76.600 zł.
Sporo, choć na tle konkurencji cena wydaję się być do przyjęcia, szczególnie
gdy trafimy na atrakcyjne promocje.
Michał Nejbauer
fot. Rafał Nowak
Skomentuj ten artykuł na naszym Forum dyskusyjnym.
Dane techniczne: