Citroen próbuje powtórzyć sukces słynnej 2CV-ki wprowadzając na rynek model
C3. O ile popularność pierwszej „kaczki” bazowała na prostocie
konstrukcji, a tym samym niskiej cenie samochodu, to C3 nie ma z tym nic wspólnego.
Skojarzenia obu modeli mogą być jedynie wizualne, C3 to prawdziwy samochód, w
którym nie ma już miejsca na prosty silnik, boczne szyby uchylane na zawiasach
czy fotele z materiału naciągniętego na stelaż. Mały Citroen nie ustępuje
komfortem wyposażenia czy wykończenia swoim kompaktowym rywalom. Nie
pozostawia też cienia wątpliwości, że pochodzi z rodziny Citroena, chociaż...
Wydaje się, że C3 nie znajdzie uznania u miłośników Citroena, za to zdobędzie
nabywców, którzy niechętnie patrzyli na auta tej marki. Uzasadnienie poniżej,
mieliśmy bowiem okazję
przekonać
się o tym, testując egzemplarz C3 z silnikiem 1.6 110 KM.
C3 z zewnątrz to typowy Citroen: awangardowa stylizacja, która nie wszystkim
może się podobać (niektórzy nazywają ten samochód „jajkiem na kółkach”),
ale na pewno wyróżnia się oryginalnością i wyznacza nowe standardy dla
stylistów, co wyraźnie widać na zdjęciach.
Wewnątrz również awangarda i także w stylu okrągłym, szczególnie zestaw
zegarów a raczej wyświetlaczy, z bardzo oryginalnym prędkościomierzem. Równie
niepowtarzalne są wloty nawiewu powietrza, które dają się obracać we
wszystkich płaszczyznach. Popielniczka też w „kółko”, cylindryczna,
wstawiana w jeden z dwóch uchwytów na napoje w konsoli środkowej, nie jest już
jednak aż tak oryginalna, bowiem te rozwiązania znamy choćby z Chryslera. Małym
zgrzytem są tylko twarde plastiki i wewnętrzne klamki drzwi, bowiem nie mogłem
oprzeć się wrażeniu, że już takie widziałem w sklepie
meblowym
przy drzwiczkach szafek... Funkcjonalność wnętrza jest jednak niemal wzorowa,
zapewniając dobry komfort podróżowania i sporo miejsca dla pasażerów
przednich foteli, z tyłu jednak ledwie przeciętnie. Miejsce pracy kierowcy również
poprawne i wygodne, z bardzo dobrą widocznością we wszystkich kierunkach.
Samochód jest
wyposażony
w elektrycznie podnoszone szyby przednie, co już jest niemal standardem na
rynku, natomiast wielkim zaskoczeniem jest dla nas fakt, że elektrycznie
sterowane i podgrzewane lusterka występują w tym modelu jedynie za dopłatą!
To już znacznie poniżej średniej na rynku, gdzie takie wyposażenie przestało
być luksusem a stało się niemal standardem. Dodatkowo w pakiecie można
otrzymać automatyczne wycieraczki z czujnikiem deszczu.

Bezpieczeństwo bierne „cetrójki” to cztery poduszki powietrzne,
trzypunktowe pasy dla wszystkich pasażerów, mocowanie fotelików ISOFIX. W
bezpieczeństwie czynnym pomagają hamulce tarczowe na wszystkich kołach z
systemem ABS z asystentem siły hamowania, które działają bardzo sprawnie i
skutecznie.
Mały Citroen posiada wcale niemały bagażnik, wyposażony dodatkowo w bardzo
sprytną półkę, która może niemal dowolnie dzielić przestrzeń bagażową
w pionie i w poziomie. Właśnie dzięki jej możliwościom udaje się uzyskać
płaską podłogę po złożeniu tylnych siedzeń, z dodatkowym schowkiem właśnie
pod półką.

W bagażniku czeka jednak niespodzianka: koło zapasowe umieszczone jest w jego
wnętrzu, a nie pod samochodem, jak w dotychczasowych modelach Citroena. To
pierwszy element, który dla wiernych klientów tej marki może być kwaśnym
smaczkiem, za to dla kierowców, nie lubiących zapasu pod samochodem, powinno
być słodkie.
Silnik 1.6 o mocy 110 KM to ciekawa jednostka – w testowanym przez nas wcześniej
modelu Xsara Perfect silnik ten pochłaniał dość spore ilości benzyny, 10,5
do 11 litrów na 100 km w jeździe miejskiej, nie wykazywał się za to zbyt dużą
dynamiką. W C3 jest zupełnie inaczej: zużycie paliwa w podobnej eksploatacji
oscylowało w okolicach 9 litrów, natomiast dynamika auta była bez porównania
lepsza, tu dopiero można było odczuć moc 110 KM. Oczywiście można to tłumaczyć
różnicą mas obu samochodów, ale Xsara jest cięższa jedynie o niecałe 90
kg, zbyt mała by usprawiedliwić takie różnice w osiągach i zużyciu paliwa.
Poza tym silnik pracuje bardzo przyjemnie, łatwo wkręca się na obroty a przy
tym jest elastyczny, co sprawia, że dynamiczna jazda C3 1.6 to niemal czysta
przyjemność. Podobnie pracuje skrzynia 5-biegowa manualna skrzynia przekładniowa
z dobrze dobranymi przełożeniami, precyzyjną i bezproblemową zmianą biegów.
Również elektryczne wspomaganie układu kierowniczego nie budzi żadnych
zastrzeżeń, pracuje lekko i precyzyjnie, na dodatek siła wspomagania spada
wraz ze wzrostem prędkości samochodu.
W dynamicznej jeździe bardzo istotne jest zawieszenie samochodu. I tu kolejna
niespodzianka, która dla miłośników Citroena może mieć kwaśny posmak a
dla innych może być słodkim zaskoczeniem – zawieszenie „cetrójki” jest
twarde i sztywne! Pod tym względem mały Citroen zdecydowanie bardziej
przypomina samochody niemieckie, niż swoją rodzinę. Oczywiście na polskich
drogach ma to swoje minusy, pasażerowie odczują każdą nierówność
nawierzchni, jednak nie tak dotkliwie, jak to by się mogło wydawać, bowiem
dobrze wytłumiono wszelkie hałasy zawieszenia. Za to na równej nawierzchni, a
szczególnie na dłuższych trasach, samochód prowadzi się po prostu świetnie,
jedzie jak „przyklejony”.
Podsumowując:
z jednej strony cechy bardzo typowe dla Citroena, z drugiej ich przeciwieństwo.
Powstało przyjemne autko miejskie o oryginalnej i awangardowej stylistyce,
doskonale sprawdzające się zarówno w ruchu miejskim jak i w długich trasach.
I choć na pierwszy rzut oka Citroen C3 wydaje się być samochodem typowo
damskim, to - zwłaszcza w tej wersji silnikowej - zaspokoi również męskie
ambicje bardziej sportowej jazdy. No i cena, która naszym zdaniem wydaje się
być bardzo atrakcyjna.
Michał Nejbauer
fot. Rafał Nowak
Skomentuj ten artykuł na naszym Forum dyskusyjnym.
Dane techniczne: