Czerwony diabeł
Skoda Octavia RS
 
    Czeski producent już dawno nie ma nic wspólnego z pamiętnymi modelami 120 czy Favorit, oczywiście poza logo. Produkuje teraz samochody nie odbiegające nowoczesnością czy standardem od czołowych firm światowych. A co z osiągami aut spod znaku Skody? Najmocniejszym modelem była Octavia 1.8T o mocy 150 KM, którą i tak tunerzy wykręcali bez problemu do 180 KM. Fabryka odebrała im trochę pracy i wypuściła na rynek model Octavia RS, wyposażony w silnik 1.8T o mocy właśnie 180 KM. Czy to zaspokoi potrzeby kierowców o sportowym zacięciu? Mogliśmy spróbować odpowiedzieć na takie pytanie, testując egzemplarz Octavii RS w „jedynym słusznym” kolorze.

    Na pierwszy rzut oka wersja RS niewiele różni się od „zwykłej” Octavii. Zewnętrznymi oznakami drzemiącej pod maską mocy są: zmieniony zderzak przedni z dużymi wlotami powietrza, spoiler na klapie bagażnika (co prawda do innych wersji też można sobie taki założyć), lekko zmodyfikowany zderzak tylny z sześciokątną, chromowaną końcówką rury wydechowej oraz symbol „RS” na klapie tylnej oraz na przedniej atrapie wlotu powietrza, a także 16-calowe obręcze z lekkich stopów.

    Wewnątrz zmian jest trochę więcej. Nowe tarcze zegarów z białymi okręgami na wskazaniach prędkościomierza i obrotomierza, gałka dźwigni zmiany biegów skórzana z logo „RS”, konsola środkowa wyklejona włóknem węglowym, skórzana kierownica i dźwignia hamulca ręcznego oraz zupełnie inna tapicerka: czarna skóra połączona z biało-srebrzystym materiałem na drzwiach i sportowych fotelach. Fotele wyglądają rzeczywiście efektownie, jednak ten biało-srebrzysty materiał strzępi się na łączeniu ze skórą, szczególnie na fotelu kierowcy, a przebieg egzemplarza testowego nie był zbyt duży, 20.000 km. Poza tą małą uwagą trzeba przyznać, że fotele zapewniają świetne trzymanie boczne i są bardzo wygodne, podobnie jest z tylną kanapą, ale tu polecamy raczej podróżowanie dwóch osób, miejsce środkowe niby jest, lecz wyprofilowanie kanapy i duży podłokietnik ze schowkiem sprawia, że jest tu twardo i niewygodnie dla piątego pasażera.

    Bagażnik jest iście olbrzymi, do czego Octavia zdążyła już nas przyzwyczaić – 528 litrów to dużo, a można złożyć jeszcze tylną kanapę i uzyskać 1328 litrów, ale w przypadku wersji RS raczej teoretycznie, gdyż sztywność nadwozia została wzmocniona dwoma skośnymi pałąkami tuż za oparciem tylnej kanapy, co sprawia, że większych przedmiotów i tak nie przewieziemy. Ale to w końcu wersja sportowa, a nie towarowa...

    Miejsce kierowcy jest pod każdym względem wygodne – wspomniany już fotel, wygodna kierownica, ergonomicznie rozmieszczone przełączniki, dobra widoczność prawie we wszystkich kierunkach, bo z tyłu trochę przeszkadzają szerokie słupki i trzeba się przyzwyczaić do wysokiej krawędzi bagażnika z dodatkowym spoilerem. Korzystanie z samochodu uprzyjemnią także elektrycznie sterowane szyby we wszystkich drzwiach, elektrycznie sterowane i ogrzewane lusterka, klimatyzacja manualna (automatyczna Climatronic za dopłatą 1.500 zł).

    Dla osób lubiących szybszą jazdę prowadzenie Octavii RS to czysta przyjemność. Wzmocniony do 180 KM 20-zaworowy silnik 1.8 z turbodoładowaniem czyni z tego samochodu prawdziwego diabła na szosie. 235 km/h prędkości maksymalnej oraz 7,9 sekundy do setki to już wartości, z którymi zdecydowana większość aut seryjnych nie może się równać. Silnik pracuje przy tym gładko i przyjemnie, podobnie jak 5-stopniowa manualna skrzynia biegów. Dzięki dużemu momentowi obrotowemu, 235 Nm, dostępnemu już od 1950 obr/min, Octavia RS przyspiesza płynnie i bardzo szybko niemal z każdej prędkości, wyprzedzanie innych pojazdów na trasie przychodzi jej z olbrzymią łatwością i lekkością, a przy tym obniżone (o 15 mm w stosunku do podstawowych wersji) zawieszenie utrzymuje „czerwonego diabła” w torze jazdy zadanym przez kierowcę. Zastrzeżenie można mieć właściwie tylko w jednej sprawie: brak napędu na cztery koła. Szkoda, że Skoda nie zdecydowała się na zastosowanie takiego napędu w RS-ie, bo uczyniłoby to samochód jeszcze bardziej stabilny i bezpieczny. Osiągi samochodu nie są na dodatek okupione wysokimi kosztami eksploatacji, silnik zadowala się umiarkowaną ilością paliwa - dziesięć litrów benzyny w jeździe miejskiej na 100 km to naprawdę niezły wynik.

    Cóż można jeszcze powiedzieć o najszybszej seryjnej Octavii? Trzeba nią po prostu pojeździć, by docenić „szybkie” walory tego samochodu. Skoda bardzo już dojrzała technicznie, ale chyba jeszcze nie rynkowo. Octavia RS jest po prostu droga, o prawie 13.000 zł tańszy jest Seat Leon z takim samym silnikiem (tylko mniejszy bagażnik), a o 6.000 zł droższy jest taki sam Leon z napędem 4x4. Wybór oczywiście należy do klienta...

Michał Nejbauer
fot. Rafał Nowak

Skomentuj ten artykuł na naszym Forum dyskusyjnym.

     Dane techniczne:

Silnik 
typ / liczba zaworów
R4 turbo / 20
pojemność
1.781 cm3
moc maksymalna / obr/min
132 kW (180 KM) / 5500 obr/min
moment obrotowy
235 Nm / 1950-5000 obr/min
Osiągi (fabryczne) 
prędkość maksymalna
235 km/h
przyspieszenie 0-100 km/h
7,9 s
Zużycie paliwa (fabryczne) 
miasto/trasa/średnie
10,8/6,4/8,0 l
Wymiary 
długość / szerokość / wysokość
4507 / 1731 / 1413 mm
rozstaw osi
2500 mm
Masa własna / dopuszczalna
1400 / 1810 kg
Pojemność bagażnika
528 / 1328 l
Pojemność zbiornika paliwa
55 l
Cena
82.700,00 zł
 
Powrót na stronę główną