ALBEA
Odzyskać utraconą pozycję

    Pojawieniu się na rynku w 1997 roku Fiata Sieny, towarzyszyło ogromne zainteresowanie i tysiące zamówień na ten samochód. Siena miała tyle samo zwolenników, co i przeciwników, choć może nawet tych drugich było więcej. Trudno raczej było się "zakochać" w stylizacji nadwozia, choć niezaprzeczalnym atutem tego auta był wyjątkowo obszerny bagażnik - 500 litrów! Konkurencja jednak też nie spała - Renault Thalia, Skoda Fabia. Siena zaczęła coraz szybciej tracić klientów. W ubiegłym roku z powodu niskiego zainteresowania zaniechano całkowicie jej produkcji. Teraz na rynku pojawił się nowy model nazwany Albea. Mówiąc najkrócej jest to Siena po restylingu. Tajemniczość jaka towarzyszyła wejściu do sprzedaży tej nowości sprawiała wrażenie, że będzie to coś (prawie) niezwykłego. A tymczasem...

    Nie ma żadnych rewolucji. Nad całością zmian czuwał podobno sam Giorgio Giugiaro. Z przodu Albea wygląda tak jak Palio Weekend, który też niedawno doczekał się modernizacji. Inne reflektory, wlot powietrza do chłodnicy i zderzak, a także pokrywa silnika z nowymi przetłoczeniami. Tył auta wygląda teraz lepiej niż poprzednio. Jest bardziej kanciasty. Lepiej prezentują się nowe światła, zderzak. Tablica rejestracyjna znalazła nowe miejsce dla siebie - między lampami.

    W porównaniu ze Sieną nowy model urósł zewnętrznie. Wymiary Sieny wynosiły: dł./szer./wys. - 4100/1620/1440 mm, natomiast Albea oferuje odpowiednio: 4186/1703/1490 mm. Było to możliwe dzięki oparciu jej na płycie podłogowej Palio Weekend. Deska rozdzielcza jest czytelna i dobrze rozplanowana, choć wykonana z materiałów raczej przeciętnej jakości. Nie jest natomiast nużąca dzięki wstawkom w różnych kolorach. Można mieć natomiast zastrzeżenia do miejsca, w którym znalazł się zegarek. Zawsze kierowca zasłania go sobie... nogą, ponieważ jest on zbyt nisko umiejscowiony.

    Albea dostępna jest w dwóch wersjach wyposażeniowych, oznaczonych EL i HL. My otrzymaliśmy do testu droższą wersję HL, która posiada dwie poduszki powietrzne, fotel kierowcy z regulacją, światła przeciwmgłowe, radioodtwarzacz, elektrycznie sterowane szyby przednie, wskaźnik temperatury zewnętrznej i zderzaki w kolorze nadwozia. Seryjnie auto posiada pasy bezpieczeństwa z napinaczami i zagłówki. Nie ma nawet opcjonalnie poduszek bocznych a za dopłatą można otrzymać ABS z EBD, klimatyzację i obręcze z lekkich stopów.

    Wiele osób będzie z pewnością zadowolonych z faktu, że bagażnik jest jeszcze większy, co czyni z Albei rekordzistę w swojej klasie - 515 litrów. Dla porównania Renault Thalia oferuje 510 l, a Skoda Fabia 438 l.

    "Większy temperament" może zaspokoić tylko jednostka 1,6 16V o mocy 103 KM. Jest to najmocniejszy silnik przewidziany dla Albei, zapewniający dobre przyspieszenia - 10,8 s do 100 km/h. Prędkość maksymalna wynosi 180 km/h. Uczciwie trzeba stwierdzić, że Fiat dobrze się spisuje podczas jazdy w mieście, jak i poza nim. Przyspieszenia wydają się nawet jakby lepsze niż to podaje producent, ale może to tylko złudzenie. Nie posługiwaliśmy się natomiast żadną skomplikowaną "aparaturą" do zmierzenia tych wartości. Najlepiej silnik "kręci" się do 5000 obr./min. Plusem jest dobre wyciszenie jednostki.

    Pewnych modyfikacji dokonano w zawieszeniu auta. Nie różni się ono od tego stosowanego w Weekendzie. Zastosowano wahacze poprzeczne połączone belką skrętną, dzięki temu zabiegowi Albea oferuje większy komfort jazdy. Nie odczuwa się specjalnie pokonywanych nierównych asfaltów. Nie ma także żadnych "dodatkowych" wrażeń podczas jazdy w gorszym terenie. Szybciej pokonywane zakręty nie przyprawiają kierowcy o szybsze bicie serca, ponieważ Albea zachowuje się dość neutralnie.

    W przeciwieństwie do Sieny, Albea nie pochodzi z polskiej fabryki. Auta do nas trafiają z Turcji, a więc tak samo jak w przypadku jednego z głównych rywali włoskiego samochodu, czyli Renault Thalii. Nowość Fiata została objęta dwuletnią gwarancją - bez limitu kilometrów. Osoby zainteresowane samochodami z tego segmentu staną więc przed dylematem: czy wybrać Albeę, czy też restylizowaną Thalię a może jednak trzeciego konkurenta - Fabię. Szybko przemyślana cena Fiata, spowodowała jej obniżkę po tym jak na rynku pojawiła się odnowiona Thalia. Najtańsza Albea kosztuje 35.900 zł (1,2 16V - 80 KM), Thalia z silnikiem 1,4 (75 KM) w wersji Authentique to wydatek również 35.900 zł. Model z wyposażeniem takim, jak w naszym egzemplarzu testowym kosztuje 39.800 zł. Ceny Fabii zaś zaczynają się od 37.600 zł za wersję z silnikiem 1,4 (68 KM), a więc...

Norbert Szwarc
fot. Rafał Nowak

Skomentuj ten artykuł na naszym Forum dyskusyjnym.

    Samochód udostępniła do testu firma CARSERWIS Sp. z o.o.
    ul. 1 Sierpnia 10
    02-134 Warszawa
    tel. 57 37 000, 57 37 001
    www.carserwis.pl

    Dane techniczne:

Silnik 
typ / liczba zaworów
R4 / 16
pojemność
1.242 cm3
moc maksymalna / obr/min
59 kW (80 KM) / 5000 obr/min
moment obrotowy
114 Nm / 4000 obr/min
Osiągi (fabryczne) 
prędkość maksymalna
162 km/h
przyspieszenie 0-100 km/h
13,5 s
Zużycie paliwa (fabryczne) 
średnie
7,0 l
Wymiary 
długość / szerokość / wysokość
4186 / 1703 / 1490 mm
rozstaw osi
2439 mm
Masa własna / dopuszczalna
1040 / b.d. kg
Pojemność bagażnika
515 l
Pojemność zbiornika paliwa
47 l
Cena
39.800,00 zł
 
Powrót na stronę główną