Fiat znowu grozi

    Po raz kolejny Fiat grozi konkurencji, model Stilo ma zdyskredytować sukces rynkowy VW Golfa. Poprzednio próbowały to uczynić inne modele Fiata: dawano, dawno temu Uno, później Tipo, a kilka lat temu Punto i Bravo/Brava. Jak dotąd żadnemu z nich się to nie udało. Jakie szanse ma więc następca Bravo/Brava?

    Według ulotki reklamowej Stilo jest tańszy od swoich konkurentów z analogicznym wyposażeniem. A lista wyposażenia nowego Fiata jest rzeczywiście imponująca: ABS+EBD, ASR, MSR, Brake Assist, cztery poduszki powietrzne i kurtyny boczne. Zapowiada się ciekawie i konkurencyjnie, a że nie samo wyposażenie świadczy o całości, postanowiliśmy sprawdzić to osobiście, testując Fita Stilo 1.9 JTD Active w wersji 5-drzwiowej.

    Podobnie jak w modelach Bravo/Brava najnowszy Fiat w wersji trzydrzwiowej różni się stylistycznie od wersji pięciodrzwiowej, choć tym razem zrezygnowano z różnych nazw. Nasz testowy Stilo był pięciodrzwiowy, więc tą wersją się zajmiemy. Całość wygląda masywnie i trochę ciężko jak na samochód kompaktowy, Fiat podąża tu drogą Peugeota 307, Hondy Civic czy Toyoty Corolli - ni to kompakt, ni to minivan. Ale przyznać trzeba, że z zewnątrz wygląda interesująco i może się podobać.

    Gorzej jest z wnętrzem. Masywność sylwetki ma wzbudzać zaufanie do bezpieczeństwa nowego Fiata (w testach EuroNCAP uzyskał zresztą bardzo dobre wyniki), ale z wnętrzem to projektanci przesadzili. Potężna pionowa deska rozdzielcza w grobowej czerni sprawia, że czujemy się jak w czołgu. Ciekawi mnie bardzo, czy właściciele Fiatów Brava tak chętnie zamienią ciekawą stylistykę wnętrza na surową ścianę z przełącznikami. No dobra, o gustach się nie dyskutuje, podobno. Ale o jakości tak. A niektóre elementy wnętrza, jak na przykład uchwyt drzwi, są w najgorszym, niemal przysłowiowym "fiatowskim" stylu, wykonane z nieprzyjemnego, taniego tworzywa. Tapicerka na fotelach i drzwiach jest lepszej jakości niż w Punto, ale i tak daleko jej do konkurencji, z którą Fiat tak usilnie zamierza walczyć.
    Mnóstwo elektroniki to mnóstwo przełączników. Deska rozdzielcza jest więc nafaszerowana przyciskami, tylko z lewej strony kierownicy jest ich chyba z dziewięć, nie wspominając już o środkowej konsoli. I nie było by w tym nic złego, gdyby nie fakt, że wiele z nich jest rozmieszczonych nielogicznie, choćby włącznik świateł pozycyjnych. Za dobrych czasów mieścił się w przełączniku świateł głównych. "Panie, komu to przeszkadzało", teraz mamy dodatkowy przycisk na desce. W sumie całość wygląda tak, jakby projektanci wnętrza przeprowadzali w trakcie tworzenia Stilo strajk włoski...

    Wnętrze jest obszerne i wygodne, choć z zewnątrz zapowiadało się lepiej. Nie ma większych problemów z miejscem dla wysokich i dużych osób. Spory jest także bagażnik, 330 litrów to porządna przeciętna dla klasy kompaktów. Oczywiście reklamowane są przesuwane tylne fotele, pozwalające powiększyć bagażnik do 410 litrów, ale dostępne są w wersjach najdroższych, albo za sporą dopłatą.

    Do zawieszenia Stilo nie mam żadnych zastrzeżeń. Jest poprawnie zestrojone i pozwala znosić niedogodności polskich ulic. Dużym plusem jest oczywiście elektryczne wspomaganie kierownicy, które pozwala lekko manewrować na ciasnych parkingach. Przyjemnie pracuje też skrzynia biegów. Ale o silniku nie można tego powiedzieć.

    Super diesel Fiata o oznaczeniu JTD zapowiada niezapomniane wrażenia. Rzeczywiście trudno zapomnieć pracę tej jednostki napędowej. Klekocze jak stary diesel, drgania przenosi na nadwozie tak, że pokrywa silnika nie chce zestroić się z błotnikami. No i ta moc, 115 KM i 10,7 sekundy do setki w folderach. Raczej tylko w folderach, bo Stilo JTD trudno jest jeździć dynamicznie. Do tego mała ciekawostka: silniki wysokoprężne były i są słynne z dużego momentu obrotowego, co pozwala im na pracę przy niskich obrotach, samochodem z takim silnikiem swobodnie można ruszać z dwójki. A tu niespodzianka: gdy Stilo jeszcze się toczy włączamy spokojnie drugi bieg, dodajemy trochę gazu i... stoimy, bo silnik zdechł. Wiele silników benzynowych radzi sobie w takiej sytuacji bez gazu, a diesle to już wszystkie. O. przepraszam: oprócz JTD.

    Podsumowanie: choć jest dopiero maj to moim zdaniem Fiat Stilo jest rozczarowaniem roku. Po wielkich zapowiedziach, reklamach telewizyjnych (w których bohaterem było dodatkowe i drogie wyposażenie) spodziewałem się wielkiego przeboju, dopracowanego w każdym detalu, potrafiącego namieszać na rynku. O rewolucji na rynku zadecydują klienci, ale muszą pamiętać, że kupują drogiego Fiata, który sprawia wrażenie zaprojektowanego i wykonanego niezbyt starannie. Czy włoski strajk może konkurować z niemiecką solidnością i francuską fantazją?

Michał Nejbauer
fot. Rafał Nowak

Skomentuj ten artykuł na naszym Forum dyskusyjnym.

Zobacz opinie o Fiatach Stilo.

    Samochód udostępniła do testu firma CARSERWIS Sp. z o.o.
    ul. 1 Sierpnia 10
    02-134 Warszawa
    tel. 57 37 000, 57 37 001
    www.carserwis.pl

    Dane techniczne:

Silnik 
typ / liczba zaworów
turbodiesel R4 / 8
pojemność
1.910 cm3
moc maksymalna / obr/min
85 kW (115 KM) / 4000 obr/min
moment obrotowy
255 Nm / 2000 obr/min
Osiągi (fabryczne) 
prędkość maksymalna
190 km/h
przyspieszenie 0-100 km/h
10,7 s
Zużycie paliwa (fabryczne) 
średnie
5,4 l
Wymiary 
długość / szerokość / wysokość
4253 / 1756 / 1525 mm
rozstaw osi
2600 mm
Masa własna / dopuszczalna
1320 / b.d. kg
Pojemność bagażnika
335 / 1120 l
Pojemność zbiornika paliwa
58 l
Cena
65.200,00 zł
 
Powrót na stronę główną