
Corolla - tę nazwę znają wszyscy na całym świecie od ponad trzydziestu lat. Dość szybko wprowadzano do produkcji kolejne jej generacje aż doczekaliśmy dziewiątej, która od niedawna jest dostępna w sprzedaży.
Nowa generacja nie ma nic wspólnego z dotychczasowym modelem, poza nazwą i jak zawsze wysoką jakością. Wydaje się, że Toyota wciąż poszukuje. Poprzednie generacje Corolii też diametralnie różniły się od siebie. Klasykiem tutaj pozostaje tylko Volkswagen Golf. Jak podkreślał główny konstruktor odpowiedzialny za projekt Corolli - Takeshi Yoshida, chodziło o stworzenie czegoś zupełnie nowego bez oglądania się wstecz. Jednak miarą sukcesu Toyoty będzie wysoka pozycja na rynku europejskim. Nowa Corolla powstała właśnie w Europie - w tutejszym centrum projektowym na południu Francji i z myślą o Europejczykach. Spróbujmy więc ocenić Corollę okiem Europejczyka.
Stylizacja nadwozia nie szokuje żadnymi szalonymi pomysłami. Jest bardzo przemyślana i dopracowana. Jednocześnie jej masywność i solidna budowa budzą zaufanie, że jest to bezpieczny samochód. Rzeczywiście jest, ale o tym trochę później. Gdy spojrzymy na tył nadwozia (hatchback) zaświta nam w głowie, że chyba już gdzieś to widzieliśmy... Podobnie rzecz się ma z sedanem i kombi (Wagon u Toyoty).
Przytulne wnętrze zachęca do zajęcia w nim miejsca, zwłaszcza że mamy go pod dostatkiem. Dotyczy to przednich miejsc jak i tylnych siedzeń. Pomimo dość szerokiego tylnego słupka (5-drzwiowy hatchback) widoczność jest dobra także do tyłu. To co może się podobać to dobrze rozplanowana deska rozdzielcza, której zegary do chwili przekręcenia kluczyka w stacyjce są prawie niewidoczne. Zapożyczono to rozwiązanie z droższych modeli Toyoty. Podświetlenie na biało zegarów wydaje się chyba najlepsze, nie męczy oczu, a gdy włączymy światła mijania całość przygasa. W nocy to niezłe rozwiązanie, ale w biały dzień, szczególnie słoneczny, zegary stają się właściwie niewidoczne.
Widzieć zegary albo być widocznym, oto jest pytanie, oczywiście dla osób przestrzegających przepisów, słoneczne dni zdarzają się przecież dość często w zimie. Cały kokpit jest funkcjonalnie zaprojektowany i co równie ważne z bardzo dobrej jakości materiałów.
Grube koło kierownicy wykończone w skórze dobrze leży w dłoniach, ale za to czy dźwignia zmiany biegów nie jest trochę za długa? Cały kokpit nie jest monotonny a w testowej wersji Corolli - Sol do dyspozycji mamy w standardzie dobrej jakości radioodtwarzacz z 6 głośnikami, klimatyzację automatyczną, sterowanie elektryczne szybami we wszystkich drzwiach, elektryczną regulację lusterek - także podgrzewanych, komputer pokładowy i regulację fotela kierowcy. Podczas dłuższej jazdy nie będziemy się czuli zmęczeni na fotelach Toyoty. Nie brakuje także schowków i miejsc na napoje.
Bagażnik może nie jest największy, 289 litrów, ale na pociechę mamy składaną niesymetrycznie tylną kanapę. Dodajmy, że mniejszy bagażnik w tej klasie ma tylko Alfa Romeo 147 - 280 litrów. Pozostali konkurenci Corolli oferują więcej - nowość Fiata, Stilo - 370 l, Peugeot 307 - 341 l, a niemieckie auta - Opel Astra - 370 l, VW Golf - 330 l. Dobrym rozwiązaniem jest standardowa gumowa (wyjmowana) wykładzina w bagażniku. Nie musimy się obawiać, że zabrudzimy wnętrze.
Wysoki poziom technologiczny Toyoty to silniki VVT-i. Nasz testowy model był wyposażony w jednostkę o pojemności 1.6. W tej kwestii niejeden konkurent Corolli miałby jej czego zazdrościć. Mocnym atutem jest bowiem elastyczność silnika w bardzo szerokim zakresie obrotów, nie musimy więc często sięgać do dźwigni zmiany biegów, a także spalanie i to w mieście ( 9.0 l/100 km).
Poza miastem będzie to poniżej 6 litrów. Do dyspozycji mamy 110 KM i w zupełności to wystarcza do bardzo sprawnego poruszania się zwłaszcza, że Corolla bardzo chętnie wkręca się na obroty. Osiąganie "setki" w 10,2 s również wypada dobrze na tle pozostałych aut z tego segmentu. Rozpędza się natomiast do 180 km/h. O ile przy "przepisowych" prędkościach prawie nie słychać pracy silnika, to przy 120, 130 km/h we wnętrzu robi się niestety zbyt głośno. Trochę to psuje wizerunek tak dopracowanego auta, dlatego panowie konstruktorzy zróbcie coś z tym.
Kolejną zaletą nowej Corolli jest zawieszenie. Udało się tutaj osiągnąć kompromis pomiędzy komfortem a pewnym zachowaniem w zakrętach. Pisząc słowo "komfort" mam tutaj na myśli także (a może przede wszystkim) "bezbolesne" dla pasażerów pokonywanie dziur na naszych "europejskich" drogach. Dobrze sprawuje się układ kierowniczy ze wspomaganiem rzecz jasna (w standardzie). Nie ma więc problemów z manewrowaniem w ciasnych miejscach.
Wersja wyposażeniowa Sol jest bogata pod względem bezpieczeństwa. Model podstawowy oferuje dwie poduszki i ABS. Natomiast w modelu testowym znalazły się także boczne poduszki, ABS i EBD. Wszystko to jednak kosztuje i to niemało. Corolla 1.6 Sol to wydatek 64.450 zł. Jak na samochód z tego segmentu rzeczywiście to dość wysoka cena. Jednak otrzymujemy poza tym 3-letnią gwarancję (lub 100.000 km przebiegu) i pewność, że długo będziemy zadowoleni z jego niezawodności, z której przecież słynie Toyota.
Norbert Szwarc
fot. Rafał Nowak
Skomentuj ten artykuł na naszym Forum dyskusyjnym.
Zobacz opinie o Toyotach Corolla.
Dane techniczne:
| Silnik | |
| typ / liczba zaworów | R4 / 16 |
| pojemność | 1.598 cm3 |
| moc maksymalna / obr/min | 81 kW (110 KM) / 6000 obr/min |
| moment obrotowy | 150 Nm / 3800 obr/min |
| Osiągi (fabryczne) | |
| prędkość maksymalna | 190 km/h |
| przyspieszenie 0-100 km/h | 10,2 s |
| Zużycie paliwa (fabryczne) | |
| średnie | 7,0 l |
| Wymiary | |
| długość / szerokość / wysokość | 4180 / 1710 / 1475 mm |
| rozstaw osi | 2600 mm |
| Masa własna / dopuszczalna | 1205 / 1655 kg |
| Pojemność bagażnika | 450 l |
| Pojemność zbiornika paliwa | 55 l |
| Cena | 64.450,00 zł |
| |
| |